Zdaniem związkowców obecna sytuacja w firmie nie jest najlepsza. Przedłużają się rozmowy z inwestorem strategicznym a spółka restrukturyzacji nie ma pieniędzy na zakup urządzeń niezbędnych do wydobycia węgla. "Będziemy żądać wyjaśnień od ministra skarbu i władz Małopolski" - mówi Zdzisław Filip, pracownik kopalni i radny PiS w sejmiku województwa. "Mamy nowego ministra skarbu. Pani poseł Szydło deklarowała, że będzie interpelowała do pana Czerwińskiego, co w sprawie porozumienia podpisanego w styczniu, co z Kopalnią Brzeszcze. Jeżeli chodzi o sejmik samorządowy, również wystosujemy swój apel. Chcielibyśmy usłyszeć, co pan marszałek i pan wojewoda w tej sprawie robią. Byli obecni przy podpisywaniu porozumienia, deklarowali pomoc, mówili, że wszystko już w zasadzie jest załatwione." - dodaje Zdzisław Filip.
"Na razie kończy się na obietnicach" - mówił po wieczornym spotkaniu Stanisław Kłysz, szef Solidarności w kopalni Brzeszcze. Związkowcy wieczorem przedstawili obecną sytuację kopalni i plany działań Beacie Szydło. "Trudno uprzedzać przeciwnika o działaniach. Na pewno będą to działania w trosce o przyszłość kopalni, o rozwiązania dla górnictwa" - mówił Stanisław Kłysz.
kopalnia Brzeszcze w Spółce Restrukturyzacji miała być tylko kilka miesięcy, do czasu podpisania umowy z nowym właścicielem - firmą Tauron. Rozmowy i analizy jednak się przedłużają.
Kopalnia Brzeszcze jest jedną z czterech kopalni, które wyłączono z Kompanii Węglowej. Zabieg miał uratować największą górniczą firmę w Europie przed bankructwem. Kopalnia jest najwięszym pracodawcą w okolicach Oświęcimia.
Obecna na spotkaniu Beata Szydło opiecywała górnikom pomoc. Posłanka z Małopolski nie przypadkowo pojechała do Brzeszcz. Wcześniej była burmistrzem górniczej miejscowości i szefową tamtejszego ośrodka kultury. Od pięciu lat jest wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości.
W sobotę, podczas konwencji w Warszawie prezes partii Jarosław Kaczyński poinformował, że kandydatką PiS na premiera będzie posłanka z Małopolski, która o sobie powiedziała: "Nazywam się Szydło. Beata Szydło. Nie jestem kobietą, która w razie zagrożenia ucieknie i się schowa, ale przyjdę do was i poproszę was o pomoc i razem obronimy nasze dzieci, nasze rodziny. Tylko wtedy, gdy będziemy razem i nie damy się podzielić, będziemy silni". Beata Szydło była szefową wygranej kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy. Obecnie jest wiceprzewodniczącą Prawa i Sprawiedliwości.
"Pozwólcie państwo, że szczególnie podziękuję Małopolsce i mojemu okręgowi chrzanowskiemu" - mówiła Beata Szydło podczas swojego wystąpienia. Szydło dziękowała też władzom partii, Jarosławowi Kaczyńskiemu i Andrzejowi Dudzie. Temu ostatniemu za, jak się wyraziła, "dolę i niedolę kampanii". 'Wierzę w to, że przed nami kolejne lata, w których będziemy mogli zrobić dużo dobrego dla Polski. W naszej drużynie jest miejsce dla każdego Polaka i każdej Polki. Dziś musimy odbudować szacunek dla polskiego państwa. Politycy muszą służyć obywatelom. Wiem, że nie będzie łatwo, że będą mnie atakować, że będą podważać moją wiarygodność, moje kompetencje. Jestem dumna z tego, że jestem absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wszędzie, gdzie pracowałam, pracowałam uczciwie i nie muszę dzisiaj z mojego kalendarza wykreślać numerów ludzi, którzy się skompromitowali, bo nigdy z nimi nie miałam do czynienia. Wiem, że będą mówić, bo już mówią, że będę sterowana z drugiego rzędu, ale szkoda czasu na takie bzdury więc powiem krótko: nazywam się Szydło, Beata Szydło " - mówiła podczas swojego wystąpienia posłanka z Małopolski. Dodała, że w przypadlku wygranej PiS-u w jesiennych wyborach do parlamentu, będzie realizowała program prezydenta elekta. "Program Andrzeja Dudy biorę jako swój: obniżenie wieku emerytalnego, podwyższenie kwoty wolnej od podatku i 500zł na każde dziecko w rodzinie".
Z kolei Jarosław Kaczyński przedstawiając kandydaturę Szydło zaznaczył, że jesienne wybory nie są jeszcze rozstrzygnięte. Prezes Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że w zwycięstwo w wyborach parlamentarnych wymaga jeszcze więcej pracy niż w ostatnich, prezydenckich.
"Jak ktoś mnie pyta czy Beata Szydło byłaby dobrym premierem RP w czasach, kiedy Polacy oczekują dobrej zmiany, to uważam, że nadawałaby się do tej roli doskonale. Ona pokazała wielki talent zarządczy - mówił niedawno Andrzej Duda, prezydent elekt na antenie Radia Kraków.
Andrzej Duda w RK: "Beata Szydło nadawałaby się doskonale do roli premiera"
"Współpracowałem z panią prezes Szydło. Wokół niej jest wiele informacji. W tej kampanii była szefową mojego sztabu i moim najbliższym współpracownikiem. Znałem panią prezes wcześniej i sam ją wybrałem na szefa. Wiedziałem, że ona sobie poradzi z tym trudnym zadaniem i zrobiła to znakomicie. Jak ktoś mnie pyta czy uważam, że byłaby dobrym premierem RP w czasach, kiedy Polacy oczekują dobrej zmiany, to także jako kobieta i córka górnika, wychowana w trudnych warunkach czekania na ojca, nadawałaby się do tej roli doskonale. Ona pokazała wielki talent zarządczy. A tego właśnie potrzeba premierowi. Pani Szydło łączy w sobie takie bardzo dobre cechy, w sytuacji, gdy potrzeba naprawiać państwo, ale z uwzględnieniem potrzeb społecznych, taka osoba byłaby właściwą osobą na właściwym miejscu - przekonywał na antenie Radia Kraków prezydent elekt.
Beata Szydło na temat własnej kandydatury do tej pory wypowiadała się dość sceptycznie, podkreślając, że na stanowisku premiera widziałaby Jarosława Kaczyńskiego.
IAR/Wacha/jg/Marek Mędela