|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Pierwsza rodzina syryjska jest już w Tarnowie. "Każdy szuka bezpieczeństwa"

Riyad, Reem, Lema oraz Amer - to pierwsi z syryjskich uchodźców, którzy zamieszkali w Tarnowie. Do Polski przylecieli w piątek w nocy razem ze 150 rodakami, w obawie przed prześladowaniami chrześcijan. Jak powiedział Riyad - z czteroosobowej rodziny z okolic Damaszku, decyzja o wyjeździe była bardzo trudna, ale jego zdaniem konieczna.

Posłuchaj co powiedział Riyad w rozmowie z reporterem Radia Kraków

Od lewej Riyad, Reem, Lama oraz Amer, fot. B. Maziarz

"Każdy szuka przede wszystkim bezpieczeństwa. Dlatego kiedy twoje życie jest zagrożone musisz podejmować szybkie decyzje. Sytuacja w Syrii pogorszyła się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Państwo Islamskie zaczęło zbliżać się w pobliże Damaszku, dlatego sytuacja stała się bardzo niebezpieczna. Państwo Islamskie było za blisko" - powiedział w rozmowie z dziennikarzami Riyad.

Przed przyjazdem do Polski uchodźcy z Syrii bardzo mało o niej wiedzieli. Podkreślają, że zostali bardzo życzliwie przyjęci w Tarnowie i dlatego wierzą, że będzie im się dobrze żyło w tym mieście i naszym kraju.

"Na początku, przede wszystkim musimy się nauczyć języka polskiego i dopiero wtedy będzie decydowali co będziemy robić w tym kraju. Ciężko o tym mówić po spędzonych w Polsce dwóch nocach i w trzecim dniu pobytu. Mam nadzieję, że znajdę tutaj dobrą prace. Ludzie są bardzo mili, ale przede wszystkim chcieliśmy podziękować Bogu, że mogliśmy się tu znaleźć, zborowi który nas przyjął, Polakom oraz rządowi. Wszystko jest w porządku i i jestem dobrej myśli". - podkreślał Riyad.

Mężczyzna ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł wrócić z rodziną do Syrii, ale jego zdaniem nie będzie to możliwe w ciągu najbliższych lat. Dlatego teraz chce się nauczyć języka polskiego, znaleźć pracę i szkołę dla dzieci. Ma im w tym pomóc Zbór Wolnych Chrześcijan z Tarnowa, który finansuje pobyt uchodźców w mieście. "Najważniejszą sprawą było to, że to jest pomoc motywowana wiarą. Chcieliśmy pomagać konkretnie chrześcijanom, którzy wierzą ewangelicznie". - podkreśla Andrzej Kapuściński, starszy kościoła Wolnych Chrześcijan.

posłuchaj Andrzeja Kapuściński z kościoła Wolnych Chrześcijan.

Fot. Bartek Maziarz

Kapuściński przyznał, że początkowo tarnowska wspólnota Wolnych Chrześcijan nastawiała się na zaopiekowanie się jedną rodziną. Ale nie odmówili kiedy okazało się, że zapotrzebowanie jest większe.

W drugim co do wielkości mieście w Małopolsce miało zamieszkać w sumie jedenaścioro syryjskich chrześcijan z trzech rodzin. Już wiadomo, że na razie będzie ich mniej. Jedna z rodzin po przylocie do Warszawy stwierdziła, że nie chce się rozstawać z pozostałymi bliskimi, którzy mieli jechać do innego miejsca niż Tarnów.

W poniedziałek do Tarnowa powinno dotrzeć również syryjskie małżeństwo z małym dzieckiem, ale na razie zostali w Warszawie.

Podobnie jak w przypadku już obecnej w Tarnowie rodziny, zamieszają w wynajętym przez tarnowski zbór mieszkaniu. Wśród członków tarnowskiej wspólnoty Wolnych Chrześcijan są też nauczycielki zarówno polskiego jak i angielskiego i w ten sposób będą chcieli pomóc uchodźcom. Podonie później w poszukiwaniach pracy.

W sfinansowaniu pobytu Syryjczyków w Tarnowie, zborowi mają pomóc ludzie z całej Polski oraz zagraniczna fundacja. "To jest kwestia naszej wiary. Wiemy, że Bóg zapewni utrzymanie zarówno nam jak i naszym gościom". - podkreśla Andrzej Kapuściński.

Bartek Maziarz/kp/ar

 

 Wiecej na ten temat tutaj

56%
44%