Piątek, 9 grudnia 2016

Imieniny: Wiesława Leokadii Joanny

Kraków 101.6 MHz

  • Kraków 101.6 MHz
  • Tarnów 101,0 MHz
  • Nowy Sącz 90,0 MHz
  • Zakopane 100,0 MHz
  • Andrychów 98,8 MHz
  • Gorlice 97,4 MHz
  • Krynica-Zdrój 102,1 MHz
  • Rabka-Zdrój 87,6 MHz
  • Szczawnica 90,0 MHz

Na antenie

Kontakt

12 200 33 33

4080 (SMS)

500 202 323 (SMS i MMS)

redakcja@radiokrakow.pl

26-letni krakowianin odsiedział część wyroku za swojego kuzyna

11

A
A
A
Jak ustalił reporter Radia Kraków, Adrian K. spędził w zakładzie karnym w Krakowie 10 dni. Wpadł po przeniesieniu do Tarnowa, gdzie został rozpoznany. Przysługa dla kuzyna miała być okazją do podratowania sytuacji życiowej. Teraz prawdopodobnie pójdzie do więzienia na 4 miesiące - za poplecznictwo.

Posłuchaj rozmowy Bartka Maziarza z prokuratorem rejonowym w Tarnowie Marcinem Stępniem

Fot. www.sw.gov.pl

Paweł K. miał odsiedzieć 38 dni za to, że nie zapłacił grzywny. Panicznie bał się jednak zakładu karnego, bo miał już za sobą pobyt w takim miejscu. Dlatego poprosił bezdomnego kuzyna Adriana K. o nietypową przysługę. 

Obiecał mu przy tym, że będzie wysyłał paczki do więzienia, a po wyjściu zaopiekuje się nim, dając pieniądze i dach nad głową. Adrian K. podczas rutynowej kontroli policji podał się za swojego kuzyna i trafił do więzienia przy ulicy Montelupich w Krakowie. Pech chciał, że przeniesiono go do Tarnowa, gdzie już kiedyś był osadzony. Tam został rozpoznany m.in. po tatuażach i wypuszczony.

Z więzienia trafił do prokuratury, gdzie przyznał się do poplecznictwa, za co spędzi prawdopodobnie w więzieniu 4 miesiące. I raczej w poczet kary nie zostanie mu zaliczone 10 dni, które odsiedział za kuzyna. Pawłowi K. również grożą dodatkowe konsekwencje.

Jak wyjaśnił w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik  krakowskiej służby więziennej major Tomasz Wacławek, zidentyfikowanie mężczyzny leżało po stronie policji. - Chyba że osoba, która zgłasza się do odbycia kary, ma ze sobą dokument. Ten pan nie miał.

Wacławek przyznał, że gdyby nie przenosiny do tarnowskiego zakładu i czujność jednego z wychowawców, Adrian K. mógł odsiedzieć cały wyrok za kuzyna. - Teoretycznie taka możliwość istnieje, natomiast w tym przypadku ten człowiek został ujawniony - powiedział.

Policja, której według Wacławka zadaniem było ustalenie tożsamości mężczyzny doprowadzanego do wiezienia, nie komentuje sprawy. Tłumaczy, że zajmuje się nią prokuratura.

 

Bartek Maziarz, jgk

Liczba komentarzy: 11

Sprawiedliwy

Niedziela, 13 marca 2016, 13:17

Z tego 2 wnioski: Po 1. Mogą cię zamknąć w więzieniu nie sprawdzając dostatecznie twojej tożsamości. Czyli mogą wsadzić każdego kiedy chcą. Najgorsze, że także na ile chcą (przedłużanie 3 miesięcy). Po 2. Więzienie to pomyłka. Bezdomny człowiek woli iść do więzienia, mieć dach nad głową, opiekę lekarską, darmowe posiłki. Utrzymanie 1 więźnia kosztuje więcej niż pomoc na dziecko rodzinom wielodzietnym, zastępczym itd. Oczywiście za utrzymanie tego darmozjada i zakały społecznej, płacę ja i wy z waszych ciężko zarobionych pieniędzy. Przy okazji ktoś jeszcze na tych pieniądzach zarabia.

Odpowiedz

sprawiedliwy

Sobota, 12 marca 2016, 20:25

bo ilość killerów w więzieniu musi się zgadzać buhahahahaha

Odpowiedz

Goodmanek

Piątek, 11 marca 2016, 09:33

Czy państwo polskie istnieje?

Odpowiedz

o

Piątek, 11 marca 2016, 08:52

Na pewno sporządzono jakiś protokół z zatrzymania i ktoś poświadczył w nim nieprawdę, że delikwent jest kimś kim nie jest. Pytanie na jakiej podstawie? A, że nie miał dokumentów to należało ich poszukać lub znaleźć świadków, którzy potwierdzą tożsamość zatrzymanego.

Odpowiedz

BK

Czwartek, 10 marca 2016, 23:08

@gad

przecież wyraźnie rysuje

Odpowiedz

gad

Czwartek, 10 marca 2016, 22:37

@o

przecież pisze wyraźnie że nie miał żadnych dokumentów

Odpowiedz

Raba

Czwartek, 10 marca 2016, 16:31

Teoretyczne państwo.

Odpowiedz

zorro

Czwartek, 10 marca 2016, 14:43

@frty

jak w wojsku, sztuka jest sztuka. Na marginesie - do tej pory wszyscy byli zadowoleni - policja bo odnalazła i doprowadziła poszukiwanego, zakład karny bo mieliby jednego typa do odsiadki mniej, i sam poszukiwany bo ktoś by za niego odsiedział wyrok. Musiał się jednak znaleźć strażnik służbista i teraz wszyscy mają kłopoty - policja, bo pomyliła osoby, zakład karny bo zamiast jedną osobę przez nieco ponad miesiąc, musi trzymać dwie, a łącznie będzie to pięć miesięcy =), sam poszukiwany, bo do starego wyroku dadzą mu pewnie nowy za kuzyna, my wszyscy - bo zapłacimy za to. jedynym szczęśliwym jest pewnie kuzyn, bo będzie mieć przez prawie pół roku wikt i opierunek za darmo =)

Odpowiedz

o

Czwartek, 10 marca 2016, 13:55

Skutkiem braku identyfikacji delikwenta z dokumentem tożsamości będzie teraz 4 - miesięczna odsiadka na koszt podatników, czyli około 12 tys zł.

Odpowiedz

o

Czwartek, 10 marca 2016, 13:52

Gdzie zrzuty dla policjantów za niedopełnienie obowiązków służbowych? W końcu nie sprawdzili delikwenta z dokumentem tożsamości.

Odpowiedz

frty

Czwartek, 10 marca 2016, 13:33

Dziwna sytuacja, wystarczyło się podać za kuzyna żeby policja zaakceptowała ten stan??? to chyba nie jakaś nowa komedia. Nie potrzebny był żaden dokument tożsamości.......

Odpowiedz