|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Radny Wantuch prosi o pomoc policję. Wszystko przez pomysł dotyczący szczepień

Chciał, aby dzieci w przedszkolach musiały być szczepione, teraz prosi o pomoc policję. Chodzi o krakowskiego radnego Łukasza Wantucha. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków zaproponował on, żeby dzieci chodzące do publicznych przedszkoli musiały przejść obowiązkowe szczepienia. Jego propozycja miała być głosowana na najbliższej sesji jednej z rad dzielnic, jednak już wiadomo, że sesja się nie odbędzie ze względów bezpieczeństwa.

Posłuchaj co mówi radny Łukasz Wantuch

źródło: pixabay

Do radnego wysłane są setki e-maili od przeciwników szczepionek. Autorzy grożą radnemu i zapowiadają, że przyjadą na sesję. "Jestem wyzywany od hitlerowców, to najłagodnejsze określenie. Dostaje też pytania dlaczego chce zamordować czyjeś dziecko. Ruch antyszczepionkowy to sekta, która ma własnych guru i strony internetowe. Obawiam się, że na sesji rady dzielnicy może dojść do incydentów. Dostałem informację, że wybiera się tam spora grupa przeciwników szczepień" - mówi radny Wantuch.

Policja zasugerowała, żeby przełożyć przyszłotygodniową sesję. Posiedzenie ma odbyć się na początku kwietnia.

Przypominamy: Do żłobka i przedszkola w Krakowie pójdą tylko dzieci zaszczepione? Jest taki pomysł


Inicjatywa radnego Wantucha została wybrana przez inetrnautów Radia Kraków "wyczynem tygodnia". Więcej można znaleźć TUTAJ.

 

 

 

(IAR/ko)

 

27%
73%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 103

edi

Czwartek, 12 marca 2015, 19:35

@Kassia

Naprawdę nie ma za co przepraszać :-) Ja również się cieszę, że miałam szansę na cywilizowaną wymianę zdań. Wszystkiego dobrego.

Odpowiedz

Kassia

Czwartek, 12 marca 2015, 19:26

@edi

Przepraszam, nie wiedziałam ani nie domyślałam się, że Ciebie dotyczy ten problem. W tej sytuacji nie czuję się na siłach aby prowadzić dyskusję na argumenty, których podstawą jest po prostu zimna statystyka. Jeszcze raz przepraszam, życzę dużo sił i powodzenia. A jeżeli mogę coś jeszcze dodać to cieszę się, że na forum trafiłam na osobę, z którą mogłyśmy się wymieniać argumentami a nie obelgami. Powodzenia.

Odpowiedz

edi

Czwartek, 12 marca 2015, 19:14

@Kassia

Przepraszam, że tak chaotycznie :-) ale jeszcze jedno: polskie statystyki nijak się mają do rzeczywistości. W Polsce nie zgłasza się NOP-ów i dlatego podawane ryzyko powikłań poszczepiennych jest drastycznie zaniżone. NOP mojego syna też nie został zgłoszony, a ja wtedy miałam zerową świadomość dotyczącą szczepień, więc nawet nie wiedziałam, że powinien. Podałabym szpital do sądu, ale siostra nadal tam pracuje i nie chcę jej robić problemów. Jeśli przeanalizuje się dane z innych krajów i przeliczy ryzyko zachorowania na daną chorobę i ryzyko powikłań zarówno chorób jak i poszczepienne, to nie wygląda to tak, jak przedstawiłaś. A z innej beczki: ciekawy jest przykład Japonii, gdzie po podniesieniu granicy wieku podania pierwszej szczepionki (teraz dopiero po ukończeniu przez dziecko dwóch lat) znacząco spadła liczba tzw. śmierci łóżeczkowej niemowląt.

Odpowiedz

edi

Czwartek, 12 marca 2015, 18:51

@Kassia

Dodam jeszcze, że jestem na 99% przekonana, że problemy mojego dziecka zostały spowodowane tanią, bardzo toksyczną koreańską szczepionką Euvax, którą syn był zaszczepiony w pierwszej dobie po urodzeniu. Przekonanie to podziela moja siostra, która jest lekarzem i była świadkiem narodzin mojego dziecka oraz dramatu, który się rozegrał po szczepieniu. Mój syn bardzo ciężko zareagował na szczepienie, był długo hospitalizowany. A najgorsze jest to, że w obecnej sytuacji epidemiologicznej podawanie tej szczepionki noworodkom (nawet wcześniakom) nie ma uzasadnienia. Nie robi się tego w innych europejskich krajach, chyba że matka należy do grupy wysokiego ryzyka. Istnieje wiele dowodów, że ta szczepionka drastycznie zwiększa ryzyko autyzmu, jeśli zostanie podana w pierwszym miesiącu życia.

Odpowiedz

edi

Czwartek, 12 marca 2015, 18:33

@Kassia

Moim zdaniem opieranie się na sytuacji epidemiologicznej sprzed kilkudziesięciu lat jest błędem. Całkowicie się zgadzam, że powikłania np. polio są straszne, ale ryzyko zarażenia się tą chorobą jest obecnie minimalne, chyba, że ktoś się wybiera do Afganistanu. Obecnie epidemią jest np. autyzm i statystyczne polskie dziecko jest o wiele bardziej zagrożone autyzmem niż polio. Uwierz mi (mam autystyczne dziecko i pracuję z młodzieżą autystyczną), że życie dziecka z głębokim autyzmem wcale nie jest łatwiejsze niż życie osoby, która przeszła polio. Takie życie to pasmo udręki osoby chorej i jej rodziny.

Odpowiedz

Kassia

Czwartek, 12 marca 2015, 17:40

@edi

Cieszę się i dziękuję, że wróciłaś do rozmowy. Absolutnie nie jest moją intencją przekonywać, że szczepionki są idealnie bezpieczne, bo nie są. Chciałabym jednak zrozumieć stanowisko anty. Dlaczego nie chcecie szczepić dzieci, jeżeli powikłania pochorobowe są bardzo ciężkie (śmierć, kalectwo, zapalenie mózgu), ciężko je leczyć i zostają na całe życie. Czyli dokładnie tak jak w przypadku powikłań poszczepiennych. Z tym, że ryzyko powikłań poszczepiennych mierzy się w promilach a ryzyko powikłań pochorobowych mierzy się w procentach. W przypadku niektórych chorób (polio, krztusiec, tężec, różyczka) nawet w dziesiątkach procent. I nie trzeba czytać o tym w książkach, internecie, czy słuchać lobby farmaceutycznego. Wystarczy porozmawiać ze starszymi ludźmi, naszymi dziadkami i rodzicami. Oni przeżyli to na własnej skórze. Pozdrawiam

Odpowiedz

edi

Czwartek, 12 marca 2015, 15:33

@Kassia

Szanuję Twoje zdanie, jednak moje doświadczenia są inne i uważam, że wolny człowiek powinien mieć prawo do samodecydowania o tak istotnych sprawach jak interwencje medyczne, które mogą poważnie wpłynąć na całe jego życie.

Odpowiedz

edi

Czwartek, 12 marca 2015, 15:23

Poszukiwaczom prawdy, znającym angielski, polecam książki: "Dissolving Illusions: Disease, Vaccines, and The Forgotten History" Suzanne Humphries, MD, "What Your Doctor May Not Tell You About(TM) Children's Vaccinations" Stephanie Cave, MD, "When Your Doctor is Wrong: Hepatitis B Vaccine & Autism", Judy Converse MPHRD oraz moją ulubioną w tym temacie "Callous Disregard" napisaną przez dr Wakefielda, który przedstawia w niej swoją wersję wydarzeń, które doprowadziły do zniszczenia jego kariery naukowej przez lobby szczepionkowe. Wszystkie wymienione książki zostały napisane przez specjalistów z dziedziny medycyny. Niestety w Polsce mamy bardzo ograniczony dostęp do rzetelnych materiałów na temat szczepień i jeśli ktoś nie sięga do źródeł zagranicznych, prawdy raczej nie pozna. A tylko mając odpowiednią wiedzę, możemy podejmować odpowiedzialne decyzje dotyczące nas i naszych dzieci. Nauczona doświadczeniem, z całą odpowiedzialnością twierdzę, że wielu lekarzy tej wiedzy niestety nie ma i nie godzę się, by mnie ubezwłasnowalniano i przymuszano do jakichkolwiek zabiegów medycznych.

Odpowiedz

Zdzisek M.

Czwartek, 12 marca 2015, 14:18

I ja również wtrącę swoje trzy grosze. Może nie koniecznie obowiązkowe szczepienia, ale zachęcanie wszelkimi sposobami to tego by się szczepić - raczej tak. Jakie komplikacje poszczepienne? Sądzę że pełnej prawdy opinia publiczna nigdy pozna. A w każdym razie dopóki szczepienia będą o wiele tańsze niż leczenie. Zawsze i wszędzie liczy się głównie kasa. Później dopiero ludzie (choć i to nie zawsze).
Pewien znajomy góral podaje szczepionkę swoim owcom, bo gdyby tego nie zrobił, to w razie ew. chorób, jego budżet znacznie by ucierpiał w skutek wydatków na leczenie. No i owce też na tym zapewne korzystają, a nawet jeśli któraś padnie z tego względu, to jedna, a nie całe stado. Moim zdaniem szczepienia to zło, ale chyba jednak konieczne. Tak samo jak podawanie antybiotyku.
Chcemy żyć komfortowo, wygodnie, nie tracić czasu na niepotrzebne sprawy (np przygotowywanie posiłków, żywności w domu), wszędzie podjeżdżać autem, dlatego należy ponieść konsekwencje cywilizacji - m.in. szczepienia (niestety). Pozdrawiam,

Odpowiedz

Kassia

Czwartek, 12 marca 2015, 10:14

@edi

Przeciwnicy szczepień posiłkują się swoimi negatywnymi doświadczeniami poszczepiennymi. Natomiast ja jestem zwolenniczką szczepień (chociaż zaznaczam jest to wybór na zasadzie mniejszego zła) znając osoby doświadczone ppoważnymi powikłaniami chorób zakaźnych. Dwoje rodzeństwa moich dziadków zmarło na tężec, dwoje osób z pokolenia moich rodziców jest niepełnosprawnych ruchowo po przebyciu polio. Znajomy z mojego pokolenia miał (i w wciąż ma) poważne powikłania po przebyciu świnki. To tyle wśród najbliższego grona rodziny i znajomych. A nie znam nikogo kto ma negatywne doświadczenia poszczepienne. Argument, że te choroby można leczyć jest mało trafiony ponieważ skutecznych leków przeciwwirusowych nie ma. A wachlarz antybiotyków też jest na wykończeniu, z powodu szybkiego procesu uodparniania się bakterii.

Odpowiedz

ewa

Czwartek, 12 marca 2015, 09:57

odra to syf, i na nia szczepic sie trzeba, bo odsetek powiklan to 1/3 wiec przeciwnicy szczepien -jesli maja np 3 dzieci, to jedno z nich skazuja na bycie warzywem albo na ciezkie powiklania.ale glupich nie sieja,sami sie rodza.jak im dziecko zachoruje, to bedzie olaboga i lament o ratowanie dziecka.ale przymusowo szczepic panie wantuch nie wolno-bo to sie kojarzy z pewna epoka, o ktorej wszyscy staraja sie zapomniec..przymusowo to powinni powtorzyc wybory w krakowie, bo z tego co widze niektorzy radni to jakas pomylka

Odpowiedz

iza

Czwartek, 12 marca 2015, 09:52

szczerze? przymusowe szczepienia kojarza mi sie zle, moze dlatego,ze teraz mam y21 wiek, wolnosc osobista,konstytucje,a nie panstwo policyjne,eksperymenty medyczne i monarchie pana wantucha

Odpowiedz

krakus

Czwartek, 12 marca 2015, 09:41

Czy matka nieszczepionego dziecka, które zachoruje i będzie zarazać inne dzieci,będzie płaciła im odszkodowanie? Znajdzie się jakaś? Ja swoje dzieci szczepiłem, chociaż łapały co się dało z chorób wieku dziecięcego, sam byłem szczepiony i będę się domagał aby moje wnuki też były szczepione. Sam pamiętam, jak ok 1960 roku chorowałem na koklusz (krztusiec), jak piałem i rzygałem. Nie chcę aby moi potomkowie byli narazeni na to samo. I jeszcze jedno- kto mi wytłumaczy wzrost (prawie epidemiczny) ilości zachorowań na np odrę po wszczęciu gorączki (nie zawaham się napisać - Terroryzmu rodziców przeciwnych szczepieniom) antyszczepiennej?

Odpowiedz

Robertik

Czwartek, 12 marca 2015, 09:27

@mona

Spotkało.

Odpowiedz

Czwartek, 12 marca 2015, 00:06

No to ja mam pytanie do radnego Wantucha.Skoro tak skrzeczysz na internet to sprobuj sie merytorycznie ustosunkowac do tego doniesienia w internecie, albo przyznaj sie ile ci obiecali przelac srebrnikowna konto w Szwajcarii?Mam nadzieje, ze ktos ci wytlumaczy zgodnie z obietnicami w internecie jak sie sluzy Polsce lachu! ttps://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=480126825472028&id=100004241444708¬if_t=story_reshare

Odpowiedz

Środa, 11 marca 2015, 23:54

@Ozi

Tylko że dziecko zaszczepione się wybroni a dziecko nie zaszczepione może tylko podziękować głupim i nie odpowiedzialnym rodzicom że musi cierpieć i niewiadomo czy wyjdzie z choroby bo dla takich to katarek czy kaszelek to nic daje lekarstwo i do przedszkola nie zwarzająć na to czy są inne dzieci bo niby nie może wziąć wolnego a później mamy bezrobocie bo odpowiedzialne matki biorą za często wolne żeby siedzieć przez półgłówków w domu z chorymi dziećmi przez co tracą pracę banda debili

Odpowiedz

Ozi

Środa, 11 marca 2015, 23:50

@ada

No i jaki z tego wniosek? Żaden! Szczepionka chroni przed powikłaniami, nie przed samym zachorowaniem.

Odpowiedz

Matka

Środa, 11 marca 2015, 23:48

@Kassia

dokładnie mam tak samo, boję się ale szczepię dziecko, aby uchronić go od powikłań itp

Odpowiedz

Środa, 11 marca 2015, 23:44

@nie jestem z żadnej sekty

to chyba encyklopedia dla debili bo odra może prowadzić nawet do zapalenia opon mózgowych a nawet do śmierci. różyczka jak i śwnika jest niebezpieczna dla chłopaków. Czytasz pierdoły na necie a nie w encyklopedi

Odpowiedz

Środa, 11 marca 2015, 23:41

@zmija

No to zakładaj, każdy płaci składki ja również jestem młodą matką a nie wieżę w pierdoły wypisywane przez psełdo profesorów, Moje dziecko miało opóźnione szczepienia więc częściej je dostawał i jakoś nic jemu nie ma. Czytacie perdoły na necie gorzej niż stare dewoty wieżycie w to przez co nasze dzieci szczepione teżsą narażone na choroby tylko że one są chronione i nie będą mieli takich powikłań jak wasze dzieci. Nie lamentujcie później że wina jest lekarza cymbały bo nie uratował waszego dziecka chodź starał się jak mógł bo to będzie wasza wina jak dziecko umrze bo sami wysyłacie go na śmierć i zarażenie dziwnymi chorobami. Nie płać składek co kogo to obchodzi ale jak dziecko będzie miało mieć głupi zabieg na usunięcie migdała itp. to bez ty według was głupich szczepionek zagrażających życie waszym dzieciom nie będzie mogło mieć żadnego zabiegu ani operacji czyli kolejny dla was problem i nie miejcie wtedy pretensji do lekarza że nie chcę podjąć ryzyka i zrobić zabiegu dziecku co nie jest szczepione.

Odpowiedz