|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Do żłobka i przedszkola w Krakowie pójdą tylko dzieci zaszczepione? Jest taki pomysł

"Rodzice przedszkolaków i młodszych dzieci powinni przedstawić zaświadczenie o szczepieniach, zanim poślą swoje pociechy do placówek" - tak uważa Łukasz Wantuch, krakowski radny dzielnicowy. Przygotował nawet projekt uchwały, która zobowiązałaby prezydenta miasta do takiego zarządzenia.

Posłuchaj co mówi Łukasz Wantuch, krakowski radny dzielnicowy

fot: pixabay

- Teoretycznie tego problemu nie powinniśmy mieć, bo jest obowiązek ustawowy szczepienia dzieci. Jednak od roku 2011 czterokrotnie wzrosła liczba dzieci nieszczepionych. To nie jest problem tego dziecka, które nie jest zaszczepione. To dziecko może jednak zarazić inne dziecko, także zaszczepione. Żadna szczepionka nie daje 100% gwarancji. Idea jest taka, żeby to było oficjalne zarządzenie prezydenta mówiące, że jak ktoś chce mieć dziecko w samorządowej placówce to musi być ono zaszczepione - tłumaczy Wantuch.

Krakowski magistrat odpowiada, że w tej chwili jest za późno na wszelkie zmiany. Poza tym wokół kryteriów przyjęć do przedszkoli jest już wystarczająco dużo kontrowersji. "Ledwo przetoczyła się debata publiczna o kryterium podatkowym. Niepotrzebne jest mącenie w tej sprawie, bo niczego więcej rodzice nie potrzebują jak spokoju. W przyszłym roku Rada Miasta będzie znowu dyskutowała o kryteriach. Wtedy można taki pomysł poddać pod debatę i zastanowić się nad jego sensownością" - mówi Filip Szatanik z Urzędu Miasta.

Dyskusja o szczepieniach powraca w związku z przypadkami zachorowań na odrę na zachodzie Europy i w Polsce. Wantuch przyznaje, że w Polsce wciąż 90 procent dzieci jest szczepionych. Jednak moda na nieszczepienie przychodzi do nas z zachodu. W Niemczech odsetek takich dzieci sięga już 25 procent.

 

 

 

(Maciej Skowronek/ko)

Obserwuj autora na Twitterze:

 

31%
69%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 76

inti

Piątek, 20 października 2017, 19:45

Zastanawia mnie taka rzecz: czy obecnie jest jakiś przepis wyższego rzędu, który uniemożliwia wprowadzenie takiego zarządzenia, czy też można je wprowadzić, ale po prostu nie chcą go forsować w magistracie?

Odpowiedz

klelia

Sobota, 16 września 2017, 11:22

Pan Wantuch chyba chce zaistnieć w przestrzeni publicznej i wykazać się .że coś działa !! Może by pomyślał szerzej i liogiczniej Dziecko do szczepienia ma być ZDROWE !!!! Wiadomo, ze nie może mieć nawet kataru. Przez takie rózne komplikacje zdrowotne u maluchów te szczepienia się odwlekają i terminy szczepien niejednokrotnie są przesuwane, Jak Pan Wantuch chce egzekwować te szczepienia?? Postawi policjanta w żłobku lub w przedszkolu i bedzie sprawdzać ksiązeczki zdrowia dziecka ???????????????

Odpowiedz

rodzic

Czwartek, 16 kwietnia 2015, 01:07

@mama

Ja chce szczepic ale nikt tego nie chce zrobic!!! Dlaczego? Poprosilem o jedna rzecz zeby wzieli odpowiedzialnosc za skutki uboczne szczepionki. Wszyscy znikneli, nikt nie chce tego zrobic. To ja sie pytam? jakie gowno tam jest, ze wszyscy uciekaja zwlaszcza ci ktorzy sie na tym znaja. A i jeszxcze jedno zadam pelnego wgladu do szczepien ich skladu itd, Sam chce to sprawdzic i cisza... Nawet sanepid uciekl ciekawe czy ten radny wezmie ta odpowiedzialnosc... Smiem watpic

Odpowiedz

Wtorek, 7 kwietnia 2015, 10:24

Polecam posłuchać, przemyśleć... Szczególnie Państwu Redaktorom prowadzącym mocno stronniczo audycje w tematach szczepienia dzieci: https://youtu.be/UmK5sjll_iE

Odpowiedz

Stop przymusowi szczepień

Poniedziałek, 30 marca 2015, 09:37

Stanowisko Głównego Inspektora Sanitarnego Jak podkreśla p.o. Głównego Inspektora Sanitarnego Marek Posobkiewicz, w obecnej sytuacji prawnej odmowa przyjęcia dziecka do przedszkola czy szkoły z powodu brakujących szczepień ochronnych nie jest możliwa. Źródło: Gazeta Wyborcza, Częstochowa

Odpowiedz

Stop przymusowi szczepień

Poniedziałek, 30 marca 2015, 09:36

Nie ma prawnej możliwości ograniczenia dostępu do przedszkoli i żłobków dla nieszczepionych dzieci Każde zdrowe dziecko ma prawo do uczęszczania do przedszkola i żłobka. Każde dziecko, rodzic przedszkolnego dziecka oraz personel pedagogiczny i pomocniczy przedszkoli mają prawo do samodzielnego podejmowania decyzji o poddawaniu się zabiegom medycznym. W ostatnim czasie w mediach nasiliła się agresja wobec osób, które z różnych względów nie decydują się na szczepienie i kontynuację rozpoczętych szczepień dzieci ze względu na doświadczenia z niepożądanymi odczynami i powikłaniami poszczepiennymi. Na fali doniesień o nielicznych zachorowaniach na odrę, pojawił inspirowany przez koncerny farmaceutyczne wniosek radnych z Krakowa, Częstochowy i Gdańska do prezydenta miasta dotyczący wprowadzenia obowiązku przedstawiania przez rodziców dzieci wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych przy rekrutacji do samorządowych żłobków przedszkoli. Warunki rekrutacji do przedszkoli i żłobków są ustalone na poziomie ustawodawczym oraz na podstawie kryteriów Rady Gminy i niema tam podstaw prawnych, które pozwalałyby żądać od rodziców dostarczenia informacji o szczepieniach u swoich dzieci. Czy ma to związek z planami rozszerzenia obowiązkowego kalendarza szczepień o kolejne cztery przymusowe szczepionki? Na dniach do konsultacji społecznych ma wejść ustawa o zdrowiu publicznym, która przeniesie finansowanie szczepień do NFZ i stworzy taką możliwość. Komu na rękę jest skłócenie społeczeństwa i odwrócenie uwagi od problemów o których mówią rodzice dzieci z powikłaniami poszczepiennymi? Doświadczenia polskich rodziców wskazują na to, że ze szczepień rezygnują głównie osoby, które same miały powikłania lub dotknęły one ich bliskich. To nie jest agresywny „ruch antyszczepionkowy”. To rodzice broniący zdrowia swoich dzieci. Chcą tylko uszanowania ich wyboru dyktowanego dobrem dziecka. Trudno się dziwić ich emocjonalnym reakcjom na krzywdzące opinie – przecież już poświęcili część zdrowia swojego lub swoich dzieci, dla dobra społeczeństwa, które teraz jest na nich szczute i straszone odpowiedzialnością za „powrót chorób”. Zatrzymajmy to zanim doprowadzi to do eskalacji tego szczepionkowego rasizmu, który prędzej czy później zwróci się też przeciwko dorosłej części społeczeństwa. Za chwilę bowiem również osoby dorosłe, które nie przyjmują kolejnych dawek (poszczepienna odporność wygasa, nie ma też szczepionek skutecznych u 100% szczepionych osób) oraz tych, które pojawiły się później w kalendarzu szczepień, mogą zostać zmuszone do przyjęcia kolejnych dawek szczepionek. Czy całe społeczeństwo jest gotowe na przymusowe szczepienia przeciwgrypowe i inne? Czy jest świadome tego, że ten scenariusz właśnie się pisze, a zgadzając się na rozwiązania prawne sprzeczne z prawami pacjenta i człowieka, wyraża na to zgodę? Inicjatywa Społeczna "Stop przymusowi szczepień" Odpowiedź na interpelację radnej z Częstochowy: "W odpowiedzi na interpelację Pani Radnej w sprawie wprowadzenia w zasadach rekrutacji do publicznych placówek oświatowych zapisu o obowiązku szczepienia wyjaśniam, co następuje. Zgodnie z art. 31 ust.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej „ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”. Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 2011 roku o opiece nad dziećmi do lat 3 (Dz. U. z 2013 roku, poz. 1457) żłobek obejmuje opieką dzieci w wieku do lat 3 bez wskazania ograniczeń. Również na podstawie ustawy z dnia 7 września 1991 roku o systemie oświaty (jt.Dz.U.z 2004 roku, poz. 2572 z późn.zm.) do przedszkoli przeprowadza się rekrutację dzieci w oparciu o zasadę powszechnej dostępności bez ograniczeń. Jak wynika z powyższego ww. ustawy traktują równo wszystkie dzieci wobec prawa. Dlatego też przy braku ustawowego ograniczenia, z powodu braku szczepień, zakaz przyjmowania dzieci do żłobków i przedszkoli nie może być wprowadzony. Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że rolą samorządu terytorialnego jest edukacja zdrowotna mieszkańców. W związku z tym planowane są wspólne działania ze Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną podnoszące świadomość społeczeństwa w zakresie szczepień obowiązkowych i zalecanych. Zastępca Prezydenta Miasta Częstochowy (-) Krzysztof Łoziński" Źródło: BIP Częstochowa Opinia prawnika konstytucjonalisty Art. 70 konstytucji stanowi, że każdy ma prawo do nauki, a nauka do 18. roku życia jest obowiązkowa. Władze muszą zapewnić powszechny i równy dostęp do szeroko rozumianego wykształcenia, także wczesnoszkolnego. Ograniczenia w konstytucyjnych prawach i wolnościach mogą być wprowadzone wyłącznie w formie ustawowej, z powołaniem się na cele wskazane w art. 31 ust. 3 konstytucji,gdzie odnaleźć można m.in. ochronę zdrowia. Nawet gdyby uznać, że zakaz przyjmowania do szkół czy przedszkoli nieszczepionych dzieci nie godzi wprost w istotę prawa do nauki, to nie budzi wątpliwości, że nie może on zostać wprowadzony na mocy uchwały rady miasta czy gminy. Do tego muszą być wykorzystane tylko rozwiązania ustawowe. Marek Chmaj, prawnik konstytucjonalista Źródło: Gazeta Wyborcza Stanowisko Głównego Inspektora Sanitarnego Jak podkreśla p.o. Głównego Inspektora Sanitarnego Marek Posobkiewicz, w obecnej sytuacji prawnej odmowa przyjęcia dziecka do przedszkola czy szkoły z powodu brakujących szczepień ochronnych nie jest możliwa. Źródło: Gazeta Wyborcza, Częstochowa

Odpowiedz

Stop przymusowi szczepień

Poniedziałek, 30 marca 2015, 09:36

Nie ma prawnej możliwości ograniczenia dostępu do przedszkoli i żłobków dla nieszczepionych dzieci Każde zdrowe dziecko ma prawo do uczęszczania do przedszkola i żłobka. Każde dziecko, rodzic przedszkolnego dziecka oraz personel pedagogiczny i pomocniczy przedszkoli mają prawo do samodzielnego podejmowania decyzji o poddawaniu się zabiegom medycznym. W ostatnim czasie w mediach nasiliła się agresja wobec osób, które z różnych względów nie decydują się na szczepienie i kontynuację rozpoczętych szczepień dzieci ze względu na doświadczenia z niepożądanymi odczynami i powikłaniami poszczepiennymi. Na fali doniesień o nielicznych zachorowaniach na odrę, pojawił inspirowany przez koncerny farmaceutyczne wniosek radnych z Krakowa, Częstochowy i Gdańska do prezydenta miasta dotyczący wprowadzenia obowiązku przedstawiania przez rodziców dzieci wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych przy rekrutacji do samorządowych żłobków przedszkoli. Warunki rekrutacji do przedszkoli i żłobków są ustalone na poziomie ustawodawczym oraz na podstawie kryteriów Rady Gminy i niema tam podstaw prawnych, które pozwalałyby żądać od rodziców dostarczenia informacji o szczepieniach u swoich dzieci. Czy ma to związek z planami rozszerzenia obowiązkowego kalendarza szczepień o kolejne cztery przymusowe szczepionki? Na dniach do konsultacji społecznych ma wejść ustawa o zdrowiu publicznym, która przeniesie finansowanie szczepień do NFZ i stworzy taką możliwość. Komu na rękę jest skłócenie społeczeństwa i odwrócenie uwagi od problemów o których mówią rodzice dzieci z powikłaniami poszczepiennymi? Doświadczenia polskich rodziców wskazują na to, że ze szczepień rezygnują głównie osoby, które same miały powikłania lub dotknęły one ich bliskich. To nie jest agresywny „ruch antyszczepionkowy”. To rodzice broniący zdrowia swoich dzieci. Chcą tylko uszanowania ich wyboru dyktowanego dobrem dziecka. Trudno się dziwić ich emocjonalnym reakcjom na krzywdzące opinie – przecież już poświęcili część zdrowia swojego lub swoich dzieci, dla dobra społeczeństwa, które teraz jest na nich szczute i straszone odpowiedzialnością za „powrót chorób”. Zatrzymajmy to zanim doprowadzi to do eskalacji tego szczepionkowego rasizmu, który prędzej czy później zwróci się też przeciwko dorosłej części społeczeństwa. Za chwilę bowiem również osoby dorosłe, które nie przyjmują kolejnych dawek (poszczepienna odporność wygasa, nie ma też szczepionek skutecznych u 100% szczepionych osób) oraz tych, które pojawiły się później w kalendarzu szczepień, mogą zostać zmuszone do przyjęcia kolejnych dawek szczepionek. Czy całe społeczeństwo jest gotowe na przymusowe szczepienia przeciwgrypowe i inne? Czy jest świadome tego, że ten scenariusz właśnie się pisze, a zgadzając się na rozwiązania prawne sprzeczne z prawami pacjenta i człowieka, wyraża na to zgodę? Inicjatywa Społeczna "Stop przymusowi szczepień" Odpowiedź na interpelację radnej z Częstochowy: "W odpowiedzi na interpelację Pani Radnej w sprawie wprowadzenia w zasadach rekrutacji do publicznych placówek oświatowych zapisu o obowiązku szczepienia wyjaśniam, co następuje. Zgodnie z art. 31 ust.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej „ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”. Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 2011 roku o opiece nad dziećmi do lat 3 (Dz. U. z 2013 roku, poz. 1457) żłobek obejmuje opieką dzieci w wieku do lat 3 bez wskazania ograniczeń. Również na podstawie ustawy z dnia 7 września 1991 roku o systemie oświaty (jt.Dz.U.z 2004 roku, poz. 2572 z późn.zm.) do przedszkoli przeprowadza się rekrutację dzieci w oparciu o zasadę powszechnej dostępności bez ograniczeń. Jak wynika z powyższego ww. ustawy traktują równo wszystkie dzieci wobec prawa. Dlatego też przy braku ustawowego ograniczenia, z powodu braku szczepień, zakaz przyjmowania dzieci do żłobków i przedszkoli nie może być wprowadzony. Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że rolą samorządu terytorialnego jest edukacja zdrowotna mieszkańców. W związku z tym planowane są wspólne działania ze Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną podnoszące świadomość społeczeństwa w zakresie szczepień obowiązkowych i zalecanych. Zastępca Prezydenta Miasta Częstochowy (-) Krzysztof Łoziński" Źródło: BIP Częstochowa Opinia prawnika konstytucjonalisty Art. 70 konstytucji stanowi, że każdy ma prawo do nauki, a nauka do 18. roku życia jest obowiązkowa. Władze muszą zapewnić powszechny i równy dostęp do szeroko rozumianego wykształcenia, także wczesnoszkolnego. Ograniczenia w konstytucyjnych prawach i wolnościach mogą być wprowadzone wyłącznie w formie ustawowej, z powołaniem się na cele wskazane w art. 31 ust. 3 konstytucji,gdzie odnaleźć można m.in. ochronę zdrowia. Nawet gdyby uznać, że zakaz przyjmowania do szkół czy przedszkoli nieszczepionych dzieci nie godzi wprost w istotę prawa do nauki, to nie budzi wątpliwości, że nie może on zostać wprowadzony na mocy uchwały rady miasta czy gminy. Do tego muszą być wykorzystane tylko rozwiązania ustawowe. Marek Chmaj, prawnik konstytucjonalista Źródło: Gazeta Wyborcza Stanowisko Głównego Inspektora Sanitarnego Jak podkreśla p.o. Głównego Inspektora Sanitarnego Marek Posobkiewicz, w obecnej sytuacji prawnej odmowa przyjęcia dziecka do przedszkola czy szkoły z powodu brakujących szczepień ochronnych nie jest możliwa. Źródło: Gazeta Wyborcza, Częstochowa

Odpowiedz

Środa, 11 marca 2015, 17:54

@beata

Skoro Twoje dziecko było szczepione to czego się boisz ? Idąc logiką przemawiającą przez szczepiących- szczepionki chronią przed zachorowaniem, powikłaniami ... To o co Ci chodzi ? Prędzej Twoje szczepione dziecko zarazi po szczepieniu na odrę czy różyczkę nie szczepione dziecko ale to nie Twój problem

Odpowiedz

Człowiek myślący

Środa, 11 marca 2015, 17:51

@Mina

Jeśli chcesz wiedzieć to istniej coś takiego jak odra poszczepienna, polio poszczepienne i powikłania które są zbyt częste. Nie mówiąc już o śmieci nie jednego dziecka. Ale tego w telewizji nie powiedzą. "Moda" na nieszczepienie nie wzięła się z powietrza. Zacznij myśleć własną głową i szukać odpowiedzi w badaniach naukowych a nie na tvn i wp to zobaczysz co się dzieje po szczepieniach. Poszukaj sobie w google co się dzieje w Kazachstanie po szczepionce na odrę . Poczytaj jakim kosztem kilkadziesiąt lat temu szczepionki weszły do użytku- ile osób straciło życie przez to gówno...

Odpowiedz

art

Wtorek, 10 marca 2015, 08:28

@Mina

Jest, chorób i zgonów. W tym śmiesznym kraju nie prowadzi się nawet statystyk. Rozejrzyj się w anglojęzycznych forach.

Odpowiedz

mama

Poniedziałek, 9 marca 2015, 11:34

@SZCZEŚLIWA MATKA

SZCZEŚLIWA MATKA Piątek, 6 Marca 2015, 15:10 Ci, kturzy są za szczepionkami nie mają pojęcia o czym piszą. Mają WYPRANE MUZGI współczesną "medycyną" i wielkimi koncernami farmaceutycznymi. To zbrodnia! Jestem matkom dziecka, które dostało AUTYZMU w wyniku szczepionki. Mój synuś z wesołego, slodkiego, bobaska zamienił się w kwilącą roślinę. Po szczepionce tylko krzyk i nic wiencej, rzadnego kontaktu. Diagnoza - autyzm. Przerażenie moje i męża. Na nasze szczenscie trafilismy na wspanialego, prawdziwego lekarza homeopate, który wyleczył mojego syneczka z autyzmu lekami homeopatycznymi oraz terapiom polegającą ma masowaniu i wcieraniu musztardy w główkę maluszka. Teraz jestem szczesliwą mama zdrowego dziecka i mamy cureczke, ktorej nigdy w życiu nie zaszczepię. Odradzam szczepjonki. Ciekawy tekst nie ma co hahaha starałaś się ośmieszyć nieszczepiących i napisałąś tekst jak analfabetka ale zdradziły Cię przecinki hahaha

Odpowiedz

mama

Poniedziałek, 9 marca 2015, 11:30

@SZCZEŚLIWA MATKA

SZCZEŚLIWA MATKA Piątek, 6 Marca 2015, 15:10 Ci, kturzy są za szczepionkami nie mają pojęcia o czym piszą. Mają WYPRANE MUZGI współczesną "medycyną" i wielkimi koncernami farmaceutycznymi. To zbrodnia! Jestem matkom dziecka, które dostało AUTYZMU w wyniku szczepionki. Mój synuś z wesołego, slodkiego, bobaska zamienił się w kwilącą roślinę. Po szczepionce tylko krzyk i nic wiencej, rzadnego kontaktu. Diagnoza - autyzm. Przerażenie moje i męża. Na nasze szczenscie trafilismy na wspanialego, prawdziwego lekarza homeopate, który wyleczył mojego syneczka z autyzmu lekami homeopatycznymi oraz terapiom polegającą ma masowaniu i wcieraniu musztardy w główkę maluszka. Teraz jestem szczesliwą mama zdrowego dziecka i mamy cureczke, ktorej nigdy w życiu nie zaszczepię. Odradzam szczepjonki. takiej trolicy dawno nie czytałam :D musiałaś się mocno napracować bidulko by ośmieszyć nieszczepiących rodziców - be nieładnie

Odpowiedz

jolka

Poniedziałek, 9 marca 2015, 11:25

@m

ależ jest ;) http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/pentagon_i_eliminacja,p649259960

Odpowiedz

jolka

Poniedziałek, 9 marca 2015, 11:17

co za bełkot porażka - sam sobie przeczy - skoro szczepionka nie daje 100 % gwarancji bezpieczeństwa to znaczy że równie dobrze nie muszę szczepić bo też nie ma 100 % gwarancji że moje dziecko zachoruje i kogoś zarazi a trąbienie o epidemii przy 6 osobach chorych to zwykłe nadużycie - wcale się nie dziwię że ten radny nie jest w stanie awansować z rangi wariata na dziwaka (sam o sobie tak pisze na facebooku)

Odpowiedz

Mina

Niedziela, 8 marca 2015, 16:11

Przeciez dzieci szczepimy juz od kilku pokolen. Czy jest jakas epidemia chorob "poszczepiennych"? Bo moze cos przeoczylem.

Odpowiedz

Bogdan z Krakowa

Niedziela, 8 marca 2015, 08:04

Dzień Dobry! Słucham o pomyśle radnego na temat nieprzyjmowania do przedszkoli niezaszczepionych dzieci. I pytam jakim prawem taki radny uważa sie za Boga i decyduje o zdrowiu lub życiu nie swoich dzieci?! Problem szczepień nie jest do końca wyjaśniony. Efekty szczepień (lub nie!) wyjaśnią się (lub nie!) za lat kilkadziesiąt, być może w następnych pokoleniach. Zostawmy ten problem rodzicom, ich wiedzy i sumieniom. Na pewno nie będzie decydował o tym jakiś "nawiedzony radny" który pragnie by o nim mówiono! Nie ważne jak, dobrze czy źle. Ważne by mówiono. Typowe "parcie na szkło" !!!! To typowy typ człowieka (nie Boga) który zabierze głos w każdej, najbardziej kontrowersyjnej sprawie i to jako wyrocznia. Byle mówiono !!! PS Ja swoje dzieci zaszczepiłem. Czy zrobiłem dobrze........nie wiem! Oby to była dobra decyzja i moje wnuki nie wypomniały mi błędu

Odpowiedz

Wawa

Niedziela, 8 marca 2015, 02:25

@SZCZEŚLIWA MATKA

To jest fake, nikt normalny niczego takiego by nie napisał. Do czego się jeszcze posuniecie by obrazić nieszczepiących???

Odpowiedz

antyszczepionkowcy_to_pizdy

Sobota, 7 marca 2015, 14:52

@Ula

Jesteś najrozsądniejsza z komentujących, proponuję administratorowi zostawić wpisy Uli i wywalić całą resztę.

Odpowiedz

xxxyyyzzz

Sobota, 7 marca 2015, 14:30

@Pomysłowa Mama

ja jestem jak najbardziej za szczepieniem radnych no i Prezydenta Miasta też

Odpowiedz

Sobota, 7 marca 2015, 07:31

To jest zart prawda? Musztarda pomogla? To znaczy, ze wszyscy, ktorzy jedza musztarde powinni byc okazami zdrowia a im raki sie zdarzaja. Pisownia jest tak nieortograficzna, ze mam nadzieje, ze to zart, bo nie chce mi sie wierzyc w druga opcje. Pozdrawiam.

Odpowiedz