Przed Sądem Okręgowym w Krakowie rozpoczął się proces czterech osób oskarżonych o udział w międzynarodowej grupie przestępczej zajmującej się handlem narkotykami. Wśród oskarżonych jest domniemany lider gangu Michał J., pseudonim „Smok”, a także jego żona Ewelina J., Maciej K. i Marek Z.
Według Prokuratury Okręgowej w Tarnowie oskarżeni należeli do kilkunastoosobowej grupy zajmującej się przemytem narkotyków z Hiszpanii do Polski. Część jej członków została już wcześniej osądzona, jednak Michał J. przez lata ukrywał się za granicą i był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania. Razem z żoną przebywał w okolicach Alicante w Hiszpanii.
Ma zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, która zajmowała się przemytem hurtowych ilości narkotyków, głównie marihuany, ale nie tylko, z terenu Hiszpanii do Polski. To były setki kilogramów. Wykorzystywane były głównie legalne transporty ciężarowe przewożące towary. Były też samochody specjalnie przerobione do tego celu
– wyjaśnia prokurator Anna Pałka z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Z ustaleń śledczych wynika, że od 2017 do 2022 roku do Polski trafiały m.in. marihuana, kokaina, mefedron i ecstasy. Wartość przemyconych narkotyków oszacowano na około 13 milionów złotych.
Kluczowym elementem śledztwa okazały się materiały pozyskane z szyfrowanego komunikatora ANOM. Aplikacja była reklamowana w środowisku przestępczym jako bezpieczne narzędzie do komunikacji, jednak w rzeczywistości pozostawała pod kontrolą amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (FBI).
– To miała być superbezpieczna aplikacja, niedostępna dla organów ścigania. Tymczasem wszystkie wiadomości były zapisywane na serwerach i mogły zostać wykorzystane przez śledczych – podkreśla prokurator Pałka.
Analiza korespondencji prowadzonej za pośrednictwem ANOM pozwoliła śledczym odtworzyć strukturę grupy, ustalić role jej członków i dotrzeć do osób podejrzewanych o udział w przemycie.
Podczas wtorkowej rozprawy Ewelina J. nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Kolejne wyjaśnienia oskarżonych sąd ma wysłuchać 12 czerwca.
Michałowi J., Maciejowi K. i Markowi Z. grozi kara do 20 lat więzienia. Ewelinie J. grozi do 12 lat pozbawienia wolności.