Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay
🔹 Problemem systemu zdrowia nie są wyłącznie pieniądze
Prof. Mieczysław Pasowicz uważa, że samo zwiększanie nakładów na ochronę zdrowia nie rozwiąże jej problemów. Jego zdaniem potrzebne są przede wszystkim zmiany organizacyjne i uporządkowanie zasad funkcjonowania całego systemu.
🔹 Potrzebny jest Narodowy Operator Systemowy
Prezes Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali proponuje utworzenie nowej instytucji – Narodowego Operatora Systemowego, która koordynowałaby działanie ochrony zdrowia. NFZ powinien pozostać płatnikiem i ubezpieczycielem, ale nie organizatorem całego systemu.
🔹 Pacjent powinien znaleźć się w centrum systemu
Według prof. Pasowicza pacjent powinien mieć większy wpływ na swoje leczenie dzięki indywidualnemu kontu zdrowotnemu i cyfrowemu „tokenowi zdrowotnemu”, który umożliwiałby korzystanie z usług medycznych oraz dostęp do dokumentacji medycznej także za granicą.
🔹 Finansowanie zdrowia powinno opierać się na trzech filarach
Ekspert postuluje oddzielne finansowanie opieki ambulatoryjnej, medycyny ratunkowej i planowego leczenia szpitalnego. Takie rozwiązanie miałoby poprawić dostęp do świadczeń, zwłaszcza dla mieszkańców mniejszych miejscowości, którzy dziś często mają gorsze szanse na leczenie niż mieszkańcy dużych miast.
System wymaga reformy, a nie kolejnych doraźnych działań
Kolejne miliardy złotych przekazywane do ochrony zdrowia nie rozwiązują najważniejszych problemów polskiego systemu – przekonuje prof. Mieczysław Pasowicz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali. Jego zdaniem źródłem kryzysu nie jest wyłącznie brak pieniędzy, lecz przede wszystkim brak spójnego zarządzania i nowoczesnych rozwiązań organizacyjnych.
Powszechny jest taki pogląd, że brakuje przede wszystkim pieniędzy. Natomiast mój pogląd jest zupełnie inny. Mianowicie brakuje rozwiązań systemowych
– mówił w Radiu Kraków.
Według eksperta przez lata skupiano się głównie na zwiększaniu wydatków na zdrowie, pozostawiając bez odpowiedzi pytania o efektywność zarządzania całym systemem. W efekcie pacjenci nadal zmagają się z kolejkami, nierównym dostępem do świadczeń i rosnącą koniecznością korzystania z prywatnej opieki medycznej.
NFZ nie powinien być jednocześnie płatnikiem i organizatorem
Jednym z głównych postulatów prof. Pasowicza jest rozdzielenie funkcji finansowania i organizowania systemu ochrony zdrowia. Jak podkreśla, Narodowy Fundusz Zdrowia pełni obecnie rolę płatnika i ubezpieczyciela, ale nie powinien decydować o sposobie organizacji leczenia.
NFZ nie może być narodowym operatorem systemowym, bo jest ubezpieczycielem. Ubezpieczyciel nie może nam zorganizować opieki pod finanse
– argumentuje.
W jego ocenie potrzebna jest nowa instytucja – Narodowy Operator Systemowy, działający pod nadzorem Ministerstwa Zdrowia. Miałby on odpowiadać za koordynację całego systemu, planowanie świadczeń oraz współpracę między placówkami medycznymi.
Powinni decydować fachowcy, a nie Narodowy Fundusz Zdrowia
– podkreśla ekspert.
Pacjent w centrum systemu
Zdaniem prezesa Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali największym mankamentem obecnych propozycji reform jest to, że nie czynią one pacjenta rzeczywistym uczestnikiem systemu.
Prof. Pasowicz proponuje rozwiązanie oparte na indywidualnym koncie zdrowotnym oraz personalnym tokenie zdrowotnym. Dzięki niemu pacjent miałby większy wpływ na sposób korzystania ze świadczeń medycznych, a jego dokumentacja byłaby łatwo dostępna zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Żadne rozwiązanie, które w tej chwili jest proponowane przez rząd ani polityków wszystkich partii nie proponuje rozwiązania, w którym rzeczywistym podmiotem systemu jest pacjent
– mówi.
Ekspert przekonuje, że nowoczesne technologie i cyfryzacja pozwalają dziś na znacznie większe zaangażowanie pacjentów w proces dbania o własne zdrowie.
Nierówności między miastem a prowincją
Jednym z najpoważniejszych problemów obecnego systemu jest – zdaniem rozmówcy Radia Kraków – nierówny dostęp do świadczeń zdrowotnych.
Pacjenci mieszkający w dużych miastach mają zdecydowanie większe możliwości leczenia niż osoby zamieszkujące mniejsze miejscowości i obszary wiejskie. Szczególnie widoczne jest to w medycynie ratunkowej.
Pacjent z obszarów wiejskich ma zupełnie inne szanse przeżycia lądując na takim SOR-ze niż pacjent warszawski, niż pacjent krakowski
– zauważa prof. Pasowicz.
Jak dodaje, system powinien gwarantować równy poziom bezpieczeństwa zdrowotnego bez względu na miejsce zamieszkania:
To jest podstawowa zasada sprawiedliwości i solidarności.
Ochrona zdrowia jak kolej bez rozkładu jazdy
W obrazowy sposób ekspert opisuje także brak współpracy pomiędzy poszczególnymi elementami systemu ochrony zdrowia.
Wyobraźmy sobie, że w Polsce mamy taki system NFZ-owy jak na kolei. Są pociągi, są tory i teraz pociągi jeżdżą. Jeden chce mieć więcej pasażerów, drugi mniej, ale nie uzgadniają między sobą harmonogramu jazdy
– mówi.
Jego zdaniem podobnie wygląda dziś sytuacja szpitali, przychodni i innych podmiotów medycznych, które często konkurują ze sobą zamiast współpracować.
Szpitale powiatowe rywalizują z regionalnymi, placówki walczą o lekarzy, a pacjent pozostaje zagubiony w skomplikowanym systemie zależności i procedur.
Trzy filary nowego modelu
Kluczowym elementem proponowanej reformy jest podział finansowania ochrony zdrowia na trzy niezależne obszary.
Pierwszy filar stanowiłaby zintegrowana opieka ambulatoryjna, skoncentrowana na profilaktyce, diagnostyce i utrzymaniu zdrowia pacjenta. Drugi – medycyna ratunkowa, której celem byłoby zapewnienie równego dostępu do ratowania życia w całym kraju. Trzecim filarem byłoby planowe leczenie szpitalne.
W każdym tym filarze powinny obowiązywać inne zasady finansowania
– przekonuje ekspert.
Szczególną uwagę zwraca na konieczność stabilnego finansowania medycyny ratunkowej, niezależnego od liczby wykonywanych procedur.
Na ratowaniu życia się nie zarabia
– podkreśla.
Coraz więcej pacjentów wybiera sektor prywatny
Według prof. Pasowicza sygnałem alarmowym powinien być rosnący odpływ pacjentów do prywatnej opieki medycznej. Coraz więcej osób wykupuje abonamenty lub finansuje diagnostykę z własnej kieszeni, mimo że równocześnie płaci składki zdrowotne.
Chyba coś jest nie tak z tym systemem publicznym, skoro pacjenci się wypisują i nie chcą korzystać z systemu publicznego
– ocenia.
Potrzebna odwaga do zmian
Rozmowa z prof. Mieczysławem Pasowiczem pokazuje, że dyskusja o przyszłości ochrony zdrowia nie powinna ograniczać się wyłącznie do wysokości nakładów finansowych. Coraz częściej pojawiają się głosy, że bez gruntownej przebudowy zasad funkcjonowania systemu kolejne środki będą jedynie łagodzić skutki problemów, a nie usuwać ich przyczyny.
Propozycje prezesa Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali to wizja daleko idących zmian, w której pacjent staje się centrum systemu, a państwo przejmuje odpowiedzialność za jego skuteczną organizację. Pytanie pozostaje otwarte: czy znajdzie się polityczna wola, by taką reformę przeprowadzić.