Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
Czego dowiesz się z tej rozmowy:
- Szpitale powiatowe znajdują się w głębokim kryzysie finansowym, pogłębionym przez brak zapłaty za nadwykonania.
- Ograniczenia w diagnostyce mogą bezpośrednio uderzyć w pacjentów i dostępność badań.
- System wynagrodzeń w ochronie zdrowia coraz bardziej obciąża budżet, ograniczając środki na leczenie.
- Zmiany w przepisach pracy mogą zwiększyć koszty funkcjonowania szpitali i przyspieszyć odpływ lekarzy do sektora prywatnego.
- Konsolidacja szpitali może poprawić efektywność, ale bez analizy potrzeb grozi pogorszeniem dostępności świadczeń.
Kryzys finansowy szpitali powiatowych i brak zapłaty za nadwykonania
Szpitale powiatowe są dziś w trudnej sytuacji finansowej, którą dodatkowo pogarsza brak zapłaty za świadczenia wykonane ponad limit w 2025 roku Prof. Iwona Kowalska-Bobko tłumaczy, że dotąd takie nadwykonania były co do zasady finansowane, więc ich obecne nieopłacenie zaburza ciągłość działania placówek.
W praktyce oznacza to trudności w codziennym funkcjonowaniu i planowaniu wydatków, a także narastające problemy organizacyjne. Dodatkowym obciążeniem jest prognozowana luka w budżecie systemu ochrony zdrowia, co przekłada się na decyzje o ograniczaniu świadczeń.
Szpitale powiatowe są rzeczywiście w bardzo złej sytuacji finansowej i niesfinansowanie świadczeń za tamten rok (...) wpływa bardzo negatywnie na sytuację wewnętrzną szpitali powiatowych i utrudnia codzienne funkcjonowanie. (...) Ministerstwo Zdrowia i NFZ zapowiadają, że w tym roku zabraknie około 20 miliardów złotych.
- mówi prof. Kowalska-Bobko.
Ograniczenia diagnostyki – pierwszy sygnał dla pacjentów
Planowane ograniczenia w diagnostyce to jeden z najbardziej bezpośrednich skutków kryzysu finansowego. Pacjenci mogą to odczuć jako bardziej ograniczony dostęp do badań, zwłaszcza tych wykonywanych ponad limit. Prof. Kowalska-Bobko zwraca uwagę, że przy obniżonym finansowaniu takich świadczeń część placówek może z nich po prostu zrezygnować.
Dodaje, że problem nie sprowadza się wyłącznie do pieniędzy — system diagnostyki w Polsce wymaga uporządkowania pod kątem jakości i bezpieczeństwa:
Jeżeli świadczeniodawca wykona świadczenie diagnostyczne ponad limit, to otrzyma około 60 procent finansowania (...), może uznać, że to mu się nie opłaca. (...) W Polsce wykonywało się wiele świadczeń diagnostycznych w trybie dublowanym (...) pacjenci byli narażeni na wykonywanie świadczeń wielokrotnie.
Wynagrodzenia w ochronie zdrowia jako główne obciążenie systemu
Rosnące koszty wynagrodzeń, szczególnie wśród jednej grupy zawodowej, to dziś jeden z głównych problemów systemu. Ustawowe mechanizmy gwarantujące coroczne podwyżki powodują, że znacząca część budżetu przeznaczana jest na pensje, a nie na leczenie.
Temat jest trudny i politycznie wrażliwy, ale obecny model finansowania jest nie do utrzymania - przekonuje profesor. Próby negocjacji z przedstawicielami środowisk zawodowych nie przyniosły efektów, co dodatkowo komplikuje sytuację:
Nie stać nas na to, żeby tylko dla jednej grupy zawodowej wypłacać wynagrodzenia na poziomie 8,82 procent podwyżki co roku (...) to tak obciąża budżet NFZ i szpitali, że na leczenie zostaje bardzo mało pieniędzy.
Rewolucja w zatrudnieniu lekarzy i ryzyko wzrostu kosztów
Planowane zmiany w uprawnieniach Państwowej Inspekcji Pracy mogą istotnie przekształcić rynek pracy w ochronie zdrowia. Przejście z umów B2B na etaty oznacza wzrost kosztów dla szpitali — zarówno bieżących, jak i potencjalnie wstecznych.
Prof. Kowalska-Bobko zaznacza, że kontrakty cywilnoprawne są dziś dominującą formą współpracy z lekarzami, a ich masowe ograniczenie może doprowadzić do odpływu części kadry do sektora prywatnego. To zaś pogłębi problemy dostępności świadczeń:
Ponad 70 procent lekarzy i innych specjalistów medycznych pracuje na umowach B2B (..), jeżeli chociażby połowa z nich zostanie zamieniona w umowę o pracę, to dodatkowo pogrąży szpitale (...). A część lekarzy może po prostu przejść do sektora prywatnego.
Konsolidacja szpitali, wspierana finansowo przez rząd, może przynieść oszczędności i poprawę zarządzania, szczególnie jeżeli odbywa się w ramach jednego właściciela. Pozwala to lepiej koordynować działania, optymalizować zakupy i racjonalizować strukturę oddziałów. Profesor zaznacza, że taki proces powinien być poprzedzony dokładną analizą potrzeb. W przeciwnym razie może ograniczyć dostęp do leczenia, szczególnie dla mieszkańców mniejszych miejscowości i osób, które mają trudności z dojazdem: