Krakowskie Pogotowie Ratunkowe świętuje jubileusz 135-lecia działalności. To pierwsza na ziemiach polskich i druga w Europie tego typu jednostka. Choć przez lata zmieniały się zasady funkcjonowania ratownictwa medycznego, jedno pozostaje niezmienne – załogi karetek tworzą osoby przygotowane do pracy pod presją czasu i odpowiedzialności za ludzkie życie.
Lekarze w karetkach? „To już nie są te czasy”
Dyrektor Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego dr n. med. Małgorzata Popławska zwraca uwagę, że wciąż funkcjonuje przekonanie, iż w zespołach ratownictwa pracują głównie młodzi lekarze bez specjalizacji.
– „To jest mit i z tym mitem musimy skończyć” – podkreśla.
Jak wyjaśnia, zarówno lekarze, pielęgniarki, jak i ratownicy medyczni muszą spełniać określone wymogi kwalifikacyjne. Lekarze zatrudniani w zespołach ratownictwa posiadają odpowiednie specjalizacje, a ich kwalifikacje są weryfikowane jeszcze przed dopuszczeniem do pracy.
W krakowskim pogotowiu pracują również lekarze związani z jednostką od wielu lat.
– „Mamy też lekarzy, którzy tutaj kilkadziesiąt lat pracują i dalej pracują, i chcą pracować” – mówi dyrektor placówki.
W całej Polsce brakuje lekarzy
Jak zaznacza Małgorzata Popławska, problemem nie jest brak chętnych do pracy wyłącznie w pogotowiu, ale niedobór lekarzy w całym systemie ochrony zdrowia.
Braki kadrowe dotyczą zespołów ratownictwa medycznego, szpitalnych oddziałów ratunkowych oraz wielu oddziałów szpitalnych. Zdaniem dyrektor Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego problem jest znany Ministerstwu Zdrowia, które wprowadza rozwiązania mające umożliwić pracę w ratownictwie także lekarzom z kolejnych specjalizacji.
Jednocześnie podkreśla, że najmniejsze zainteresowanie pracą w zespołach ratownictwa wykazują obecnie pielęgniarki. Trzon systemu stanowią natomiast ratowniczki i ratownicy medyczni.
Coraz więcej kobiet za kierownicą karetki
W zespołach Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego pracują zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Coraz częściej kobiety nie tylko udzielają pomocy medycznej, ale również prowadzą ambulanse.
– „U nas jest bardzo dużo pań, w tym mamy panie, które mają uprawnienia do prowadzenia pojazdów, czyli jeżdżą karetkami” – podkreśla Małgorzata Popławska.
Aby prowadzić ambulans, trzeba posiadać odpowiednie prawo jazdy oraz uprawnienia do kierowania pojazdem uprzywilejowanym, czyli poruszającym się na sygnałach świetlnych i dźwiękowych.
W sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia pomoc można wezwać, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub 999.