- A
- A
- A
Z Błękitnym Krzyżem i..."Burakiem" w herbie
W Klinice Zdrowego Chomika gościliśmy ratowników reprezentujących Stowarzyszenie Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami STORAT. Powstało w styczniu 1999 roku. Jego celem jest tworzenie na terenie całej Polski siatki zespołów ratowniczych (przewodnik z psem plus nawigator), które współpracując z policją włączałyby się do akcji poszukiwawczych, zwiększając szanse odnalezienia zaginionych.Jest to realizowane przez szkolenie zespołów ratowniczych i włączanie ich do akcji ratowniczo-poszukiwawczych. Psy po zaliczeniu testu kwalifikacyjnego, który ma na celu wykluczenie psów agresywnych, tchórzliwych, mało sprawnych fizycznie i niewspółpracujących z człowiekiem, są objęte programem szkolenia w zakresie posłuszeństwa, sprawności oraz określonych sprawności pracy węchowej.
Psy po zaliczeniu testu kwalifikacyjnego, który ma na celu wykluczenie psów agresywnych, tchórzliwych, mało sprawnych fizycznie i nie współpracujących z człowiekiem, są objęte programem szkolenia w zakresie posłuszeństwa, sprawności oraz określonych sprawności pracy węchowej.
W przeciwieństwie do psów szkolonych przez policję i straż graniczną - psy w stowarzyszeniu STORAT są łagodne i mogą być użyte do poszukiwań dzieci nie stwarzając dodatkowego zagrożenia nawet w chwili nietypowej reakcji dziecka (ucieczka, krzyk, odpędzanie psa).
Pies widniejący w herbie STORAT, to "Burak" pierwszy czworonożny poszukiwacz będący nadzwyczajnym "nosem" i mający na koncie wiele udanych akcji.
Ciekawostka…
Zespół ratowniczy z psem zastępuje pracę około 100 – 150 osób. Przy pomocy dobrze wyszkolonego psa, w czasie pięciu – sześciu godzin można pobieżnie przeszukać teren o powierzchni 120 ha.
O skuteczności akcji i życiu człowieka niejednokrotnie decyduje szybkość jej podjęcia, odnalezienia poszkodowanego i udzielenia mu pomocy - pies zawsze pracuje szybciej i skuteczniej niż człowiek.
Więcej:
Komentarze (0)
Najnowsze
-
21:50
Nieoczekiwane starcie nowohuckiego „Wikinga” z legendą ringu
-
20:53
Zderzenie dwóch aut na S52, jedno z nich dachowało. Utrudnienia już się zakończyły
-
20:05
Tunelami i estakadami przez Małopolskę. Ruszył przetarg na ostatni odcinek Podłęże–Piekiełko
-
19:36
MPK testowało je przez cztery lata. Pierwsze autobusy wodorowe ruszyły w trasę
-
18:23
Nie ma wyborów, ale kampania w Krakowie już trwa. Jak politycy omijają przepisy?
-
17:50
Zakopane uruchamia dwie nowe linie autobusowe. Zmiany w komunikacji od 1 lipca
-
17:26
Iga Świątek melduje się w drugiej rundzie Wimbledonu
-
16:57
Złoto i brąz na otwarcie! Polacy z pierwszymi medalami MŚ juniorów na torze Kolna
-
15:53
Rehabilitacja 135 metrów pod ziemią. Kopalnia Soli „Wieliczka” będzie współpracować z krakowskim szpitalem
-
15:39
Prof. Zoll o relacjach Polski i Ukrainy: „Będą się jeszcze okładać”
-
15:06
Przez kilka dni nie mieli wody w kranach. Co wydarzyło się w gminie Biskupice?
-
14:35
Mimo obietnic urzędników wraca spór o farmy słoneczne w Lisiej Górze
-
14:26
Barbara Stuhr: Czy mój mąż chciałby mieć płaczącą wdowę przed swoim ołtarzykiem? Nie
-
13:33
Kłopoty Wieczystej Kraków. Chodzi o nowego zawodnika
-
13:23
HYADES poleci w kosmos. Teleskop z UJ ma szukać śladów wody
-
13:11
ADHD to nie moda. "To cierpienie wewnętrzne, którego nie widać"
-
12:58
Paweł Śliz jednak nie wystartuje w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa. Ma inny plan
-
12:33
Rewolucyjna zmiana w aplikacji mObywatel. "Znosimy realną barierę"
-
12:27
Prof. Bartłomiej Biga: czasy tanich wakacji odeszły do przeszłości
