Druga edycja festiwalu potrwa od 2 do 5 lipca i ponownie wypełni Kraków wydarzeniami związanymi z twórczością jednego z najważniejszych polskich aktorów i reżyserów. Odsłona nie tyle zwiększa skalę, ile zmienia formułę i miejsca spotkań z publicznością. Festiwal jest także próbą opowiedzenia o człowieku poprzez środowisko, które go otaczało – przyjaciół, współpracowników i artystów, z którymi przez lata tworzył krakowską kulturę. Celem wydarzenia jest przypomnienie, że jego twórczość nie powstała w izolacji – była efektem współpracy z aktorami, reżyserami, scenografami i literatami związanymi z Krakowem. Ważnym elementem programu są również pokazy filmów z udziałem Jerzego Stuhra, które odbędą się w Kinie Pod Baranami. Widzowie zobaczą zarówno produkcje polskie, jak i włoskie, a część seansów poprzedzą spotkania i anegdoty związane z pracą na planach filmowych.
Żałoba i pamięć
Barbara Stuhr zaznacza także osobisty wymiar wspomnień. Opowiedziała o doświadczeniu ostatnich lat życia męża oraz o tym, jak zmienia się perspektywa po jego odejściu. Po okresie intensywnej opieki przyszedł moment, w którym trzeba było pogodzić się ze stratą. Z czasem jednak uznała, że pamięć o mężu nie musi przyjmować formy tradycyjnej żałoby.
Poczułam, jakby ktoś zdjął mi z pleców worek ziemniaków. Poczułam się lekka. Na początku tego nie lubiłam i miałam za złe, że tak może być. Potem pomyślałam, a dlaczego nie? Czy mój mąż naprawdę chciałby zrobić ze mnie płacząca wdowę przed swoim ołtarzykiem? Jak go znam, to nie. Bardzo nas kochał – mówi Barbara Stuhr.
Ważniejsze od symbolicznych gestów jest pielęgnowanie obecności poprzez kulturę, spotkania i twórczość. Stuhralia się w to wpisują, zamiast pomnika proponują żywe wydarzenie.