Czytając opis ADHD, wiele osób odnajduje w sobie podobne cechy – roztargnienie, trudności z koncentracją czy impulsywność, mogą pojawiać się u każdego człowieka okresowo. Jednak ADHD nie jest sumą pojedynczych objawów. Kluczowe są elementy takie jak czas występowania objawów (już od dzieciństwa, przed 12. rokiem życia), ich nasilenie i liczba oraz realny wpływ na codzienne życie. W diagnozie bierze się pod uwagę również poziom cierpienia. Jeśli objawy nie zaburzają funkcjonowania, nie powodują przeciążenia ani trudności życiowych – nie mówimy o ADHD.
ADHD zaczyna się wcześnie, ale często pozostaje niewidoczne
Szczególnie niedodiagnozowane są dwa krańce życia: małe dzieci oraz dorośli. U najmłodszych ADHD bywa mylone z trudnym temperamentem lub uznawane za normę rozwojową.
U małych dzieci pojawia się wysoki poziom nadruchliwości, nadaktywności, trudności ze snem, bardzo szybkie i gwałtowne reakcje emocjonalne. Nie mają one często poczucia pełnego zagrożenia, ale naprawdę poziom reakcji u dzieci z ADHD w sposób znaczący odbiega od normy, którą akceptujemy u zdrowych dzieci – mówią.
Rodzice często słyszą wtedy, że "tak ma każde dziecko". Jednak kluczowy jest stopień nasilenia i wyczerpanie całego systemu rodzinnego. Co istotne, ADHD ma silny komponent genetyczny. W praktyce często zdarza się, że diagnoza dziecka prowadzi do rozpoznania objawów także u rodzica. Jednym z częstszych powodów zgłoszenia się do specjalisty jest poczucie rodziców, że ich dziecko "funkcjonuje inaczej niż inne". Dochodzi do tego skrajne zmęczenie opiekunów oraz komentarze otoczenia. Należy przestrzec przed nadmiernym uproszczeniem: nie każde trudne zachowanie oznacza ADHD. Kluczowa jest specjalistyczna diagnoza, a nie intuicja czy internetowe porównania.
ADHD nie jest "modą"
W przestrzeni publicznej często pojawia się zarzut, że ADHD stało się "modne". Aktualnie nie rośnie liczba nowych przypadków, ale świadomość społeczna. W Polsce nadal mamy niedodiagnozowanie w skali europejskiej. Podobny mechanizm wcześniej dotyczył np. autyzmu – zanim stał się szerzej rozpoznawany. ADHD wiąże się z zaburzeniami w zakresie gospodarki dopaminowej, co wpływa na uwagę, motywację, regulację emocji, zdolność rozpoczynania i kończenia zadań czy kontrolę impulsów. Wyróżnia się trzy główne obrazy kliniczne – z przewagą zaburzeń uwagi, z przewagą nadruchliwości i impulsywności, typ mieszany. Istotne jest to, że ADHD może wyglądać zupełnie inaczej u różnych osób.
Podkreślmy, że ADHD to ogromne cierpienie wewnętrzne, którego nie widać. Nie trywializujmy tych objawów i nie czekajmy aż problem wyeskaluje i będzie stanowił zagrożenie – dodają.
Jednym z najważniejszych problemów diagnostycznych jest to, że ADHD u dziewczynek często pozostaje niewidoczne. Dziewczynki częściej maskują objawy, są bardziej wycofane niż impulsywne, mogą być postrzegane jako wzorowe uczennice. W efekcie diagnoza pojawia się późno – często dopiero w dorosłości, po latach przeciążenia emocjonalnego.
AuDHD – co to?
Coraz częściej mówi się o zjawisku AuDHD. To sytuacja, w której u jednej osoby występują jednocześnie cechy ADHD i spektrum autyzmu. Powoduje to często wewnętrzne "ścieranie się" dwóch tendencji, czyli potrzeby struktury i porządku (typowej dla autyzmu) oraz chaosu, impulsywności i zmienności (typowej dla ADHD). Osoba może jednocześnie bardzo potrzebować porządku i mieć ogromne trudności z jego utrzymaniem.
Nieleczone ADHD może prowadzić do poważnych konsekwencji – depresji, zaburzeń osobowości, trudności w relacjach, problemów zawodowych i finansowych. W relacjach partnerskich często dochodzi do nieporozumień: zapominanie, trudności z organizacją czy emocjonalne wybuchy mogą być odbierane jako brak zaangażowania.