Bohaterem jest znowu Edward Popielski, komisarz policji, którego autor umieścił wcześniej we Lwowie. Tym razem akcja przenosi się do Wrocławia, miasta w którym podobnie jak Popielski, wielu lwowiaków po wojnie zaczęło swoje nowe życie. Jak mówi Marek Krajewski, powojenne lata we Wrocławiu to doskonałe tło dla powieści sensacyjnej.
Tym razem Edward Popielski działa nieoficjalnie. Prowadzi śledztwo w podziemnym gimnazjum, gdzie najprawdopodobniej działa tajny agent UB. Równocześnie dochodzą do niego informacje o brutalnych gwałtach popełnianych na młodych dziewczętach.
Polacy, Niemcy, Ukraińcy Rosjanie , Żydzi. To oni są bohaterami książki Krajewskiego. Bo chociaż to kryminalna opowieść, w której najważniejsza rolę odgrywają często makabryczne zdarzenia, to autorowi udało się w poruszający sposób oddać atmosferę pierwszych miesięcy w mieście, które na nowo musiało budować swoją tożsamość.