Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
Czego dowiesz się z tej rozmowy:
- Sąd może skazać oskarżonego wyłącznie wtedy, gdy jego wina zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość.
- Po kilkudziesięciu latach prowadzenie procesu jest znacznie trudniejsze z powodu utraty lub zniekształcenia dowodów.
- Presja społeczna, medialna i polityczna może utrudniać spokojne prowadzenie śledztw.
- Przedawnienie wyznacza granicę, po której państwo rezygnuje ze ścigania sprawcy, choć dla rodzin ofiar oczekiwanie na sprawiedliwość trwa znacznie dłużej.
- Rozwój metod stosowanych przez Archiwum X zwiększa szanse na wyjaśnienie dawnych zbrodni.
Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z dr. Pawłem Czarneckim.
Uniewinnienie wszystkich oskarżonych w sprawie zabójstwa Iwony Cygan nie oznacza, że sąd uznał ich za niewinnych. Dr Paweł Czarnecki tłumaczy, że w procesie karnym sąd może skazać oskarżonych wyłącznie wtedy, gdy ich wina zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość. W tej sprawie materiał dowodowy nie pozwolił na takie rozstrzygnięcie.
Ekspert podkreśla, że procesy prowadzone po kilkudziesięciu latach należą do najtrudniejszych. Z biegiem czasu dowody się niszczą lub zniekształcają, świadkowie umierają albo nie pamiętają szczegółów, a część materiału dowodowego staje się niemożliwa do wykorzystania. Rozwój technologii pomaga w badaniach, ale nie jest w stanie odtworzyć wszystkiego, czego nie zabezpieczono wiele lat wcześniej. Czarnecki mówi:
- Zdarza się, że materiał dowodowy, na przykład ślady biologiczne, już nie pozwala na przeprowadzenie dowodu, nawet gdy rozwinęła się technika. Dziś nie potrzeba już dużej ilości krwi czy innych śladów biologicznych, wystarczą pojedyncze krople albo śladowe elementy odzieży. Problem w tym, że jeśli takich zabezpieczeń nie wykonano wiele lat temu, nowoczesna technologia już tego nie odtworzy.
Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie jest nieprawomocny. Rozmówca przypomina, że każda ze stron może wystąpić o pisemne uzasadnienie, a potem złożyć apelację. Ostateczna ocena materiału dowodowego może więc należeć jeszcze do sądu drugiej instancji.
Dr Czarnecki zwraca uwagę, że sąd pierwszej instancji nie miał możliwości przypisania winy oskarżonym, ponieważ zgromadzone dowody nie dawały do tego wystarczających podstaw:
Sąd pierwszej instancji po prostu przyjął określoną wersję zdarzeń. Ten wyrok jest nieprawomocny. Każda ze stron będzie mogła złożyć wniosek o uzasadnienie, a później apelację. Inny sąd będzie mógł jeszcze raz przyjrzeć się tej sprawie.
Presja mediów i polityki może wpływać na śledztwa
Presja społeczna, medialna i polityczna może utrudniać prowadzenie śledztw dotyczących głośnych zbrodni. Dr Paweł Czarnecki zwraca uwagę, że policjanci i prokuratorzy doskonale zdają sobie sprawę z oczekiwań przełożonych, opinii publicznej czy mediów. A praca policjantów i prokuratorów wymaga czasu, bo próba szybkiego rozliczenia głośnej sprawy może prowadzić do błędów. Proces karny nie przypomina serialu kryminalnego, w którym rozwiązanie pojawia się po kilkudziesięciu minutach.
Rozmówca wyjaśnia, że polskie prawo przewiduje granicę, po której ściganie przestępstwa staje się niemożliwe. Jest nią przedawnienie. W przypadku zabójstwa okres ten jest bardzo długi i może wynosić nawet 40 lat.
Jednocześnie wskazuje, że z perspektywy rodziny ofiary oczekiwanie na sprawiedliwość wygląda zupełnie inaczej niż z punktu widzenia procedury karnej. Dlatego między prawem do sprawnego procesu a potrzebą ukarania sprawców zawsze istnieje napięcie.
Rodzina oczekuje, że sprawcy tragedii zostaną postawieni przed wymiarem sprawiedliwości. Zawsze dochodzi tu do kolizji wartości między sprawnym postępowaniem a oczekiwaniem na sprawiedliwość
- tłumaczy Czarnecki.
Dlaczego ściga się sprawców nawet po kilkunastu latach?
Na przykładzie zatrzymania podejrzanego w sprawie zabójstwa 13-latki z Gdyni ekspert tłumaczy, że prawo nie uzależnia odpowiedzialności karnej od tego, jak wygląda późniejsze życie podejrzanego. Jeżeli przestępstwo nie uległo przedawnieniu, organy ścigania mają obowiązek prowadzić postępowanie do momentu ustalenia sprawcy. Nie ma znaczenia, czy przez wiele lat prowadził spokojne życie i nie był karany.
Dr Czarnecki podkreśla, że wyspecjalizowane zespoły policjantów, prokuratorów i biegłych wracają do dawnych postępowań z wykorzystaniem nowych metod badawczych. Nowoczesna informatyka, biologia czy medycyna sądowa pozwalają stawiać nowe hipotezy i weryfikować materiał dowodowy, czego przykładem są zarówno sprawy zakończone skazaniem, jak i uniewinnieniem niesłusznie oskarżonych.