Fot. EPA/OREN BEN HAKOON
Czego dowiesz się z tej rozmowy:
- Gdzie przebiega granica między dopuszczalną krytyką działań Izraela a antysemityzmem.
- Jakie mechanizmy sprzyjają dziś wzrostowi nastrojów antyżydowskich.
- Dlaczego uproszczone narracje o konflikcie na Bliskim Wschodzie są niebezpieczne.
- Jak wygląda obecna sytuacja relacji polsko-żydowskich i jakie są jej perspektywy.
Wydarzenia w polskim Sejmie wywołały debatę o granicach krytyki Izraela i o rosnących nastrojach antysemickich. Jak podkreśla Jacek Stawiski, nie sposób analizować tej sytuacji bez uwzględnienia kontekstu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Kontekst konfliktu i jego ocena
Zdaniem redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego” działania Izraela budzą kontrowersje i powinny być przedmiotem dyskusji. Jednocześnie przypomina, że są one odpowiedzią na wcześniejsze ataki.
Nie da się tego wysterylizować z kontekstu dlaczego te działania (…) są prowadzone
– zaznacza.
Wskazuje przy tym na brutalność ataków Hamasu oraz fakt, że organizacje takie jak Hezbollah są uznawane za terrorystyczne przez państwa zachodnie. Krytyka działań militarnych Izraela jest dopuszczalna, ale – jak podkreśla – nie może prowadzić do negowania prawa państwa do istnienia.
„Bardzo duże przekroczenie granic”
Komentując wydarzenia w Sejmie, Stawiski nie ma wątpliwości co do ich oceny.
Porównywanie tego do działań Trzeciej Rzeszy jest najdelikatniej mówiąc przerysowane, nie na miejscu
– mówi.
Dodaje, że takie działania są „obraźliwe dla narodu żydowskiego, obraźliwe dla ofiar Holokaustu”. W jego ocenie tego typu gesty nie są elementem debaty publicznej, lecz jej wypaczeniem.
Skąd bierze się wzrost napięć?
Ekspert zwraca uwagę na rosnącą popularność radykalnych narracji, często rozpowszechnianych w internecie. W jego ocenie mamy do czynienia z „renesansem (…) bardzo radykalnie nacjonalistycznej narracji”, która sprzyja szerzeniu nienawiści.
Problemem jest także skrajna krytyka Izraela, która w niektórych środowiskach prowadzi do negowania jego prawa do istnienia. Stawiski zauważa, że część takich postaw idzie jeszcze dalej – w kierunku usprawiedliwiania przemocy wobec cywilów.
To wszystko naprawdę wymaga głębokiego namysłu, a nie banalnych uproszczeń antyżydowskich czy antyizraelskich
– podkreśla.
Znaczenie dialogu i stanowiska Kościoła
W obliczu napięć szczególnego znaczenia nabierają działania przypominające stanowisko Kościoła katolickiego, który po II wojnie światowej jednoznacznie odrzucił antysemityzm.
Stawiski przypomina rolę Jana Pawła II w budowaniu dialogu chrześcijańsko-żydowskiego oraz znaczenie współczesnych inicjatyw, które mają ten dialog podtrzymywać.
Trudny moment, ale nie bez nadziei
Relacje polsko-żydowskie – jak ocenia – znajdują się dziś w trudnym momencie. Jednocześnie pozostaje ostrożnym optymistą, wskazując na rolę autorytetów i potrzebę prowadzenia spokojnej, opartej na faktach rozmowy.
To jest trudny moment (…) ale jestem optymistą
– zaznacza.
Warunkiem poprawy sytuacji jest jednak odejście od uproszczeń i większa gotowość do wysłuchania różnych perspektyw.