Kto naprawdę doprowadził do zatrzymania?
Już kilka tygodni temu grupa tropicieli pedofili ujawniła policji dane mundurowego, który miał korespondować w sieci z małoletnimi. Ta grupa działa anonimowo, a o wynikach swoich ustaleń zawiadamia organy ścigania. W tym przypadku zawiadomienie otrzymało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. 48-latek został wówczas aresztowany i poddany badaniom lekarskim.
Natomiast we wtorek sprawę pedofilii w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie, nagłośniła Fundacja ECPU Polska, która także demaskuje przypadki pedofilii. Organizacja na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikowała zdjęcie podejrzewanego policjanta z czarnym paskiem na oczach i informacje dotyczące śledztwa w jego sprawie. Z naszych ustaleń wynika jednak, że ta fundacja nie pomogła w zatrzymaniu podejrzewanego o pedofilię policjanta.
Policjant został zawieszony
„W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi jednego z krakowskich funkcjonariuszy, informujemy, że niezwłocznie po uzyskaniu informacji, o możliwym niezgodnym z prawem zachowaniu policjanta, Komendant Miejski Policji w Krakowie zawiesił go w wykonywaniu czynności służbowych, wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne, jak również podjął kroki zmierzające do jak najszybszego wydalenia go ze służby” – poinformowała we wtorek krakowska policja w serwisie X.
Wcześniej Fundacja ECPU podała, że aspirant sztabowy Zbigniew S. pierwszą ofiarę zaczepił w internecie w 2025 r. Szczególnie aktywny był wobec osób poniżej 15. roku życia. Zależało mu zwłaszcza na spotkaniu z 13-latką z Trójmiasta, gdzie miał być oddelegowany do sprawy zaginięcia Iwony Wieczorek. Planował spotkać się z nastolatką w czasie wolnym w Gdańsku. Miał też zaprosić ją do Krakowa i wspólnego wyjazdu do małopolskiego parku rozrywki. Mężczyzna został zatrzymany po zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa.
– Do zdarzenia doszło kilka tygodni temu. Wówczas zostaliśmy poinformowani przez Biuro Spraw Wewnętrznych, a komendant niezwłocznie wdrożył odpowiednie procedury. Policjant został zawieszony w wykonywaniu czynności służbowych, wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne, a komendant miejski wystąpił do komendanta wojewódzkiego z wnioskiem o wydalenie ze służby - dodał w rozmowie z Radiem Kraków komisarz Piotr Szpiech z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
We wtorek Fundacja ECPU dostarczyła zgromadzone dowody do Biura Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP). „Łowcy pedofilów” zapewnili, że „sprawa jest z najwyższą starannością procedowana przez funkcjonariuszy BSWP oraz prokuratora (...)”.
Wirtualne dzieci, które Piotr Sawicki (pod którego miał podszywać się podejrzewany policjant - red.) zaczepiał w internecie, były w rzeczywistości wolontariuszkami Fundacji ECPU Polska. „(…) ale dziś wiemy już, że jego ofiarami padły też realne dzieci” – podkreślili „łowcy pedofilów”.
Sprawę Zbigniewa S. badają Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokuratura.