Projekt nowelizacji ustawy przewiduje zwiększenie kontroli instytucji przyrodniczych nad inwestycjami prowadzonymi na terenach chronionych oraz zaostrzenie zasad ich realizacji. Samorządowcy wskazują, że zmiany mogą w praktyce utrudnić zarówno realizację nowych przedsięwzięć, jak i modernizację istniejącej infrastruktury turystycznej oraz narciarskiej.
Wójt Kościeliska Roman Krupa podkreśla, że proponowane rozwiązania mogą prowadzić do blokowania inwestycji i prac modernizacyjnych, w tym w rejonie Kasprowego Wierchu i Nosala.
Ten projekt ustawy w terenach, dla których już dzisiaj inwestycyjnie nie jest łatwo, wprowadza dodatkowe utrudnienia. Tak naprawdę w wielu tych przykładach może stanowić powód do tego, że te inwestycje nie będą mogły być zrealizowane
– mówi Krupa.
Brak nowych inwestycji może znacząco zahamować rozwój turystyki w całym regionie – ocenia Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz
Obawiamy się, że taka ustawa i takie przepisy będą gwoździem do trumny rozwoju narciarstwa i innych dyscyplin sportu. Nie chodzi o to, żeby wylać dziecko z kąpielą i zabronić wszelkich inwestycji, tylko żeby te inwestycje robić mądrze. Natomiast przepisy, które zabraniają inwestycji, modernizacji istniejącej infrastruktury, będą uderzać mocno w lokalną ekonomię
– stwierdza Filipowicz.
Nowelizacja przewiduje także ograniczenie roli gmin w procesie tworzenia nowych form ochrony przyrody na ich terenach. Zamiast współdecydować, samorządy miałyby jedynie wydawać opinie, które nie byłyby wiążące. Ich wątpliwości budzi również brak precyzji i wiele niejasności w projekcie.
Wójt Bukowiny Tatrzańskiej Andrzej Pietrzyk wskazuje, że nowe przepisy mogą utrudnić modernizację nawet istniejących obiektów infrastruktury turystycznej:
Nie chciałbym tu dawać drastycznego przykładu, że za dziesięć lat po prostu trzeba będzie zamknąć kolej na Kasprowy Wierch. Przepisy nie dopuszczą modernizacji kolei słupów, stacji górnej i stacji dolnej. Idąc tak dalej, możemy sobie wyobrazić właściwie katastrofę dla regionu. Wygląda na to, że to jest przygotowywane na szybko. Ktoś czegoś nie przemyślał, nie dopracował.
Wójt gminy Poronin Anita Żegleń podkreśla, że zmiany obejmują również otuliny parków narodowych oraz parki krajobrazowe, co może mieć bezpośredni wpływ na mieszkańców żyjących na tych terenach:
Przy tych procedowanych zmianach będziemy mieć ogromny problem z tym, żeby na przykład powstała ścieżka piesza czy rowerowa na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. To jest absurd. To jest bardzo niebezpieczne. My też mieszkamy na terenach, gdzie są parki narodowe. My dojeżdżamy do domu, mamy szkoły, różnego rodzaju instytucje, które znajdują się na terenie parku narodowego.
W odpowiedzi na projekt samorządowcy Konwentu Powiatu Tatrzańskiego przekazali do Ministerstwa Klimatu wspólne stanowisko, w którym przedstawiają szczegółowe postulaty dotyczące zmian w ustawie o ochronie przyrody.
Przede wszystkim domagają się pozostawienia możliwości budowy, modernizacji oraz odtwarzania istniejącej infrastruktury turystycznej, edukacyjnej i sportowej na terenach parków narodowych. Jak podkreślają, chodzi zarówno o inwestycje nowe, jak i modernizację już funkcjonujących obiektów, które obsługują ruch turystyczny i pełnią funkcje publiczne.
Kolejnym postulatem jest doprecyzowanie zapisów projektu ustawy, które – zdaniem samorządów – w obecnym kształcie są niejednoznaczne i mogą prowadzić do rozbieżnych interpretacji oraz sporów administracyjnych.
W stanowisku wskazano także na potrzebę utrzymania realnej roli uzgodnień w procesie inwestycyjnym, tak aby decyzje administracyjne nie ograniczały się wyłącznie do niewiążących opinii. Samorządowcy chcą również zachowania wpływu gmin na wyznaczanie oraz likwidację parków krajobrazowych i obszarów chronionego krajobrazu na ich terenie.