-
Media społecznościowe są dziś najskuteczniejszym kanałem dotarcia do odbiorców, także dla polityków, ale niosą poważne ryzyka wizerunkowe.
-
Budowanie marki politycznej wyłącznie w oparciu o social media może prowadzić do utraty zaufania i sprzyjać dezinformacji.
-
Granica między „ludzką twarzą” polityka a rolą showmana w mediach społecznościowych jest bardzo cienka i łatwa do przekroczenia.
-
Brak konfrontacji z dziennikarzami i mediami tradycyjnymi może budzić niepokój i podejrzliwość wyborców.
-
Badania pokazują, że media tradycyjne wciąż cieszą się większym zaufaniem odbiorców niż media społecznościowe.
- A
- A
- A
O ryzykach social mediów w polityce. "Każdy może opublikować wszystko"
Jedna rolka w mediach społecznościowych przyniosła więcej efektów niż setki oficjalnych pism. Czy to znak, że politycy nie potrzebują już radia i prasy? Dr Monika Hapek z Uniwersytetu Jagiellońskiego studzi entuzjazm.Media społecznościowe jako narzędzie polityczne
Sprzedaż miejskich gruntów w Tarnowie dzięki krótkiej rolce w mediach społecznościowych stała się punktem wyjścia do szerszej rozmowy o roli nowych mediów w polityce. Jak zauważa dr Monika Hapek z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dane są jednoznaczne – niemal 90 procent Polaków jest aktywnych cyfrowo, a blisko 76 procent korzysta z mediów społecznościowych.
Media społecznościowe to właściwie najlepszy wybór, jeżeli chodzi o dotarcie do odbiorców z komunikatem
– mówi badaczka, podkreślając jednak, że skuteczność nie powinna przesłaniać zagrożeń.
Budowanie marki osobistej i ryzyko uproszczeń
Aktywność polityków w mediach społecznościowych sprowadza się często do budowania marki osobistej. Zdaniem dr Hapek opieranie jej wyłącznie na nowych mediach wymaga dużej ostrożności. Choć social media pozwalają na szybkie dotarcie do odbiorców, ich natychmiastowość sprzyja uproszczeniom i błędom.
Szczególnym problemem jest dezinformacja. – „Media społecznościowe dają możliwość właściwie publikowania czegokolwiek, co tylko chcemy” – zwraca uwagę rozmówczyni Radia Kraków, wskazując, że brak weryfikacji treści może prowadzić do poważnych kryzysów wizerunkowych.
Polityk czy showman? Cienka granica
Przykłady nagrań polityków odśnieżających chodniki czy tańczących na dachu urzędu pokazują, jak bardzo zmienił się styl komunikacji. Celem takich działań jest często pokazanie „ludzkiej twarzy” i skrócenie dystansu do wyborców.
Mówimy tutaj o marce osobistej, czyli połączeniu tej roli społecznej, którą pełnią politycy, z życiem codziennym
– tłumaczy dr Hapek.
Jednocześnie podkreśla, że granica między autentycznością a utratą powagi jest bardzo cienka i łatwo ją przekroczyć, tracąc zaufanie społeczne.
Dlaczego media tradycyjne nadal są ważne
Istotnym wątkiem poruszanym w kontekście komunikacji politycznej jest rola mediów tradycyjnych – radia, telewizji i prasy. Zdaniem ekspertki brak konfrontacji z dziennikarzami i innymi politykami może budzić niepokój wyborców.
Co więcej, badania wskazują, że odbiorcy nadal darzą media tradycyjne większym zaufaniem. Wynika to m.in. z większej kontroli i możliwości sprawdzania wiarygodności informacji przed ich publikacją.
Algorytmy i bańki informacyjne
Przykład kampanii Donalda Trumpa pokazuje, jak potężnym narzędziem mogą być algorytmy mediów społecznościowych. Umożliwiają one precyzyjne profilowanie i docieranie do ściśle określonych grup odbiorców.
„Duża zasługa jest w algorytmach, które umożliwiają profilowanie i bezpośrednie docieranie do grupy odbiorców” – wyjaśnia dr Hapek, dodając jednak, że takie mechanizmy sprzyjają tworzeniu baniek informacyjnych.
Symbioza zamiast wyboru „albo–albo”
Zdaniem ekspertki najlepszym rozwiązaniem jest łączenie obu światów. Media społecznościowe pozwalają dotrzeć do młodszych odbiorców, ale nie obejmują całego społeczeństwa.
Nie zapominajmy o tym, że mamy do czynienia ze starzejącym się społeczeństwem
– podkreśla, wskazując na znaczenie mediów tradycyjnych dla dotarcia do starszych wyborców.
Zdrowa proporcja i obecność w różnych kanałach komunikacji pozostają kluczem do budowania wiarygodności.
Komentarze (4)
Najnowsze
-
15:26
Nie tylko Bach i Beethoven. Kraków zaprasza na muzykę naszych czasów
-
15:06
Koniec problemów kierowców w powiecie gorlickim. Powstanie nowy most
-
13:24
Historyczna poczta przy Krupówkach może zmienić funkcję. Poczta Polska szuka najemcy
-
12:44
Ciężkowice chcą wykorzystać leczniczą wodę siarczkową. Ma trafić do Parku Zdrojowego
-
11:50
Media: Zbigniew Ziobro wyjechał do USA, niejasna sytuacja Marcina Romanowskiego
-
10:39
Mecz z Legią na pożegnanie ekstraklasy. TRANSMISJA I OPIS MECZU BRUK-BETU
-
09:58
Procesja ku czci św. Stanisława w Krakowie
-
09:17
Z Kaszub przez Kraków w Bieszczady. Leszek Hinc i płyta pisana przez całe życie
-
09:15
Zazula lubi pośpiewać i to głośno
-
07:14
W niedzielę w Małopolsce zrobi się cieplej. W Krakowie temperatura wzrośnie o kilka stopni
-
19:46
Defilada wozów i strażackie odznaczenia. Tarnów świętował 160-lecie straży pożarnej
-
19:41
Tarnów świętował 160-lecie straży pożarnej. Były odznaczenia i defilada
-
19:32
Niespodzianka i niedosyt. Wieczysta i Puszcza skomplikowały sobie sytuację w drodze po awans
-
17:53
Frame running zadebiutuje na paraolimpiadzie w Los Angeles w 2028 roku. W Tarnowie już ćwiczą
-
17:32
Sądeczanie mogli znów wejść do ratusza. Tak wygląda po remoncie. ZDJĘCIA
-
17:13
Wiślakom kibicowali także oni...
-
16:48
"Miał odwagę zmieniać świat". Nowy Sącz pożegnał Krzysztofa Pawłowskiego
-
16:48
Po 25 latach wydobyto kapsułę czasu obok sądeckiego ratusza
-
15:58
Kraków uczcił Dzień Europy. Były przemówienia, hymn i marsz