-
Ministerstwo Edukacji Narodowej chce ustawowo uregulować kwestie wyglądu uczniów, wzmacniając ich podmiotowość i ochronę przed dyskryminacją.
-
Profesor Marek Konopczyński pozytywnie ocenia kierunek zmian, ale wskazuje na problem nieprecyzyjnego pojęcia „norm społecznych”.
-
Historia polskiej szkoły pokazuje długą tradycję ingerencji w wygląd uczniów – od czasów PRL po obowiązkowe mundurki z 2007 roku.
-
Zdaniem pedagoga szkoła nie powinna ingerować w wygląd ucznia, jeśli nie narusza on dobra dziecka i podstawowych praw człowieka.
-
Rozwiązania dotyczące stroju czy mundurków powinny wynikać z lokalnej „umowy społecznej” między uczniami, rodzicami i nauczycielami.
- A
- A
- A
Mundurek jako powód do dumy czy przymus? Głos pedagoga
„Jeżeli uczniowie, nauczyciele, rodzice umówią się co do tego, że chcieliby, żeby uczniowie byli w jakimś sensie wspólnie umundurowani, to ja uważam, że to absolutnie nie jest niczym złym” – mówi w Radiu Kraków prof. Marek Konopczyński z Uniwersytetu w Białymstoku i Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN, odnosząc się do dyskusji o mundurkach w szkołach i planowanych zmianach w przepisach MEN.Wolność wyglądu ucznia a granice szkoły
Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada nowe przepisy dotyczące wyglądu uczniów. Impulsem do zmian była głośna sprawa z Krakowa, w której dyrektor szkoły odesłał ucznia do fryzjera. Projekt zakłada ustawowe prawo uczniów do decydowania o własnym wyglądzie oraz ochronę przed dyskryminacją – także ze względu na strój czy fryzurę – przy jednoczesnym odwołaniu do „ogólnie przyjętych norm społecznych”.
Profesor Marek Konopczyński podkreśla, że sam fakt zajęcia się tym tematem przez resort edukacji jest ważny. Jak zaznacza, problem wyglądu uczniów „wpisuje się w myślenie o podmiotowości ucznia, o prawach ucznia”, o które od lat zabiegają środowiska edukacyjne i akademickie.
Szkoła jako instytucja kontroli – doświadczenie przeszłości
Rozmówca Radia Kraków przypomina, że ingerencja szkoły w wygląd uczniów ma w Polsce długą historię. W czasach PRL była ona oczywista i powszechna – od tarcz szkolnych, przez fartuszki, po obowiązkowe obuwie. Po 1989 roku problem stał się bardziej widoczny społecznie, a kulminacją był rok 2007 i próba wprowadzenia obowiązkowych mundurków.
Profesor Konopczyński wspomina, że takie praktyki niosły realne konsekwencje psychiczne: „powodują pewne zniewolenie i pewne podporządkowanie się instytucji”, co – jak podkreśla – nie powinno być celem edukacji. Z tego powodu pozytywnie ocenia fakt, że nowe regulacje mają mieć rangę ustawy, a nie jedynie zapisów w statutach szkół, które dziś tworzą „duży chaos”.
„Normy społeczne” – pojęcie problematyczne
Największe wątpliwości pedagoga budzi użycie w projekcie pojęcia „norm społecznych”. Jego zdaniem nie istnieje jedna, uniwersalna norma w tym zakresie.
W zależności od środowiska, miejsca zamieszkania, poglądów nauczycieli, rodziców czy dyrektorów te normy będą bardzo różne
– zauważa.
Jako możliwy punkt odniesienia wskazuje raczej na pojęcie schludności i nienagannego wyglądu, choć i tu spodziewa się sporów oraz różnic interpretacyjnych. Podkreśla jednak, że próba uporządkowania tej sfery jest potrzebna, bo dotychczas brakowało jasnych zasad.
Tatuaże, fryzury i granice ingerencji
W rozmowie pojawia się także temat fryzur, tatuaży i ingerencji szkoły w „cielesność ucznia”. Profesor Konopczyński zaznacza, że szkoła nie powinna wkraczać w styl funkcjonowania rodziny, o ile nie jest zagrożone dobro dziecka. Tatuaże określa jako zjawisko powszechne we współczesnej kulturze młodzieżowej, choć zwraca uwagę na ich potencjalne konsekwencje zdrowotne.
Kluczowe – jak podkreśla – jest to, aby symbole obecne na ciele lub ubraniu nie miały charakteru agresywnego i nie naruszały podstawowych wartości, nie godziły w prawa człowieka. W tym kontekście mówi o potrzebie „zasady złotego środka” – między represjami a pełną dowolnością – której osią powinno być zawsze dobro dziecka, rozumiane także społecznie.
Mundurki? Tak, ale dobrowolnie
Odnosząc się do przykładów brytyjskich szkół, profesor Konopczyński podkreśla znaczenie dobrowolności i lokalnej „umowy społecznej”. Jego zdaniem, jeśli uczniowie, rodzice i nauczyciele uznają, że wspólny strój jest wartością i formą identyfikacji ze szkołą, nie ma w tym nic złego.
Zwraca jednak uwagę na różnice kulturowe – w Polsce edukacja bywa postrzegana jako przymus, a nie powód do dumy. Dlatego ewentualne wyróżniki stroju powinny wynikać z akceptacji, a nie narzucenia.
Nie chodzi o przymus ubioru, tylko o pewnego rodzaju akceptację mojego wizerunku zewnętrznego
– podkreśla.
Komentarze (2)
Najnowsze
-
22:09
20 mln zł ze Strefy Czystego Transportu. Kraków rozważa parkingi P+R i zakup nowych pojazdów
-
21:52
Zaćmienie Słońca nad Krakowem. Tak wyglądało niezwykłe zjawisko
-
21:46
Zaginął 13-letni Tomasz Plutecki z Andrychowa. Policja prosi o pomoc
-
21:14
Tymczasowy areszt pod lupą. Czy sprawa rolnika pokazuje problem systemowy?
-
20:19
Spór o zatokę "Kiss & Ride" przy dworcu w Zakopanem. Taksówkarze skarżą się na mandaty
-
19:21
Wyciek danych medycznych. Poszkodowanych może być blisko 19 mln osób
-
18:52
Marek Dragosz: o zachwycie pomeczową sceną z mundialu... i nie tylko
-
18:36
Marcin Nałęcz-Niesiołowski: rowerzysta - koncertowy!
-
18:16
Basen na Rynku i kosmiczny plan z Radomiem. Marta Ratuszyńska chce rządzić Krakowem
-
16:54
Sprawa kolonii w Gorlicach trafiła do prokuratury. Śledczy analizują materiał policji
-
16:28
Źródło wiedzy – Obciążenie – Fetysz? O nazistowskiej architekturze w Krakowie
-
16:25
Najpierw rysie, teraz żbiki. Wyjątkowe nagranie z sądeckich lasów
-
16:19
Szkoła w Pawęzowie koło Tarnowa jednak zamknięta podczas remontu. Rodzice zaskoczeni
-
15:52
Muzyka, taniec i śpiew. Przed nami 57. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich
-
15:07
Brak zasięgu, zła jakość połączeń, problemy z mobilnymi płatnościami. Władze Piwnicznej apelują do UKE
-
14:46
Kraków wśród najlepszych miast świata dla pokolenia Z. Jako jedyne miasto z Polski
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 9. - Kraków leczył wodą. Historia dwóch zapomnianych uzdrowisk
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 8. - Zniknęły rodzinne apteki. Jak PRL zmienił farmację w Krakowie
-
15:05
Dieta a zdrowa skóra. Fakty, mity i to, co naprawdę działa
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 7. - Bez nich medycyna nie mogłaby istnieć