Tak 4 lata temu Ukraińcy z Polakami świętowali w Krakowie Dzień Niepodległości Ukrainy. Fot. Marek Lasyk
Więcej przestępstw, ale przede wszystkim więcej obywateli Ukrainy
Zerknijmy na dane Komendy Głównej Policji. Przed wybuchem pełnoskalowej wojny w Ukrainie liczba przestępstw popełnianych przez obywateli tego kraju wynosiła od około 5,5 do 6,5 tysiąca rocznie. W 2022 roku wzrosła do blisko 12 tysięcy, a w 2025 roku osiągnęła około 17 tysięcy.
Jak podkreśla dr Rafał Kęsek, wzrost ten wynika przede wszystkim z większej liczby obywateli Ukrainy przebywających w Polsce po rosyjskiej inwazji.
– To efekt skali. Dziś w Polsce przebywa blisko dwa miliony obywateli Ukrainy, a przed 2022 rokiem były to liczby nieporównywalnie mniejsze. Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców rośnie również liczba osób, które mogą popełnić przestępstwo – wyjaśnia ekspert.
Przestępczość Ukraińców i Polaków jest na podobnym poziomie
Zdaniem rozmówcy Radia Kraków znacznie więcej mówi porównanie wskaźników przestępczości w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców niż same liczby bezwzględne.
Ekspert zwraca uwagę, że lepszym sposobem oceny skali zjawiska są wskaźniki przestępczości w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, a nie same liczby bezwzględne. Przywołuje Atlas Przestępczości opublikowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości za 2023 rok, czyli z okresu, gdy wzrost liczby przestępstw popełnianych przez obywateli Ukrainy był już wyraźnie widoczny.
Zestawienie porównuje liczbę przestępstw przypadających na 100 tys. obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce i 100 tys. Polaków. Wniosek jest jednoznaczny – procentowej różnicy praktycznie nie ma.
Nasz gość zwraca również uwagę na strukturę tych przestępstw. Dominują prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu, posiadanie narkotyków i kradzieże. Nie ma natomiast wyraźnego udziału obywateli Ukrainy w zorganizowanej przestępczości.
– To są przestępstwa pospolite, które równie często popełniają także Polacy – podkreśla dr Kęsek.
Rosnące napięcia społeczne wymagają jasnej polityki państwa
Zdaniem dr Kęska trudno wykazać bezpośredni związek między postawami antyukraińskimi czy antyimigranckimi a wzrostem przestępczości. Mogą one jednak prowadzić do izolowania się mniejszości narodowych i ograniczania kontaktów z większością społeczeństwa.
Gość Radia Kraków przekonuje, że największym problemem jest dziś brak długofalowej strategii państwa wobec obywateli Ukrainy.
– Wojna trwa znacznie dłużej, niż ktokolwiek zakładał. Tym bardziej potrzebny jest jasny komunikat, jaka ma być rola obywateli Ukrainy w Polsce w najbliższych latach. Tego przekazu od dawna brakuje – ocenia ekspert.