Współczesny konsument zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Coraz częściej zwraca uwagę na skład produktów, ich wpływ na zdrowie oraz wiarygodność producentów. Jednocześnie rynek żywności rozwija się dynamicznie, a innowacje i marketing coraz mocniej wpływają na codzienne wybory zakupowe. O tym, gdzie przebiega granica między rzeczywistą innowacją a marketingowym „teatrem”, rozmawiałam z biologiem medycznym i ekspertem ds. innowacji żywnościowych Adamem M. Adamkiem podczas majowego New Food Forum organizowanego przez Fundację ProVeg International.
– „Konsument wygląda dużo lepiej niż wyglądał kiedyś” – zauważa Adam Adamek. Jak podkreśla, statystyczny konsument częściej wybiera zdrowsze produkty, ogranicza fast food. Nie oznacza to jednak końca problemów.Według dr Adamka kluczową rolę mogą odegrać innowacje, ale tylko wtedy, gdy faktycznie pomagają ludziom podejmować lepsze decyzje żywieniowe.
Startupy kontra wielkie koncerny
Rynek spożywczy coraz częściej opiera się na współpracy – lub przejmowaniu – innowacyjnych startupów przez duże korporacje.
– „Ktoś nam musi te produkty produkować” – zauważa Adam Adamek: „Koncerny spożywcze znalazły sposób na szybsze dopasowywanie się do rynku, szybsze oddziaływanie na konsumenta.”Jednocześnie przestrzega przed bezrefleksyjnym podążaniem za marketingowymi obietnicami.Jego zdaniem edukacja żywieniowa pozostaje fundamentem zdrowego społeczeństwa.
Zaufanie jako nowa waluta
Zdaniem dr Adamka przyszłość rynku żywności będzie opierać się nie tylko na jakości produktu, ale również na zaufaniu.
– „Będziemy mierzyć poziom zaufania do produktów, do firm, do przekazów komunikacyjnych i marketingowych” – przewiduje. – „Ten poziom zaufania będzie walutą przyszłości.”
Ekspert uważa, że odpowiedzialność spoczywa zarówno na producentach, jak i konsumentach. Firmy powinny rozwijać produkty zgodnie z wiedzą naukową, a konsumenci aktywnie poszukiwać rzetelnych informacji.
Więcej białka – zawsze lepiej?
Jednym z wyraźnych trendów rynkowych jest wzbogacanie produktów spożywczych o dodatkowe białko. Jogurty, napoje czy przekąski coraz częściej promowane są hasłami „więcej protein”.
– „Jestem trochę przeciwko takim sztucznym innowacjom, że dodamy trochę białka i już możemy bardziej białkowe mleko sprzedać drożej.”
Według niego kluczowe znaczenie ma zgodność komunikacji marketingowej z nauką.
– „Jeśli mamy badania na 20 ochotnikach, to jest dla mnie bardzo niewystarczający dowód naukowy, żeby wyciągać daleko idące wnioski.” W świecie pełnym reklam, trendów i nowych produktów jedno pozostaje niezmienne: świadomy wybór konsumenta.