Czy wakacje są dla dzieci, czy dla rodziców?
Wakacje kojarzą się z beztroską, przygodą i odpoczynkiem. Dla dzieci to najbardziej wyczekiwany czas w roku. Dla rodziców – często okres pełen organizacyjnych wyzwań. Kto powinien decydować o tym, jak dziecko spędzi lato? Czy zawsze warto realizować plan dorosłych, czy może lepiej wsłuchać się w potrzeby najmłodszych?
O tym w Suplemencie Literackim rozmawialiśmy z Agnieszką Karp-Szymańską, sięgając po trzy znakomite książki dla młodych czytelników.
Wakacje, których nie było w planach
Pierwszą z nich jest „Srebrny Smok” Barbary Sadurskiej. Dwunastoletnia Matylda marzy o wspólnej podróży do Japonii z mamą. Wszystko jest już niemal zaplanowane, gdy okazuje się, że mama – lekarka – musi wyjechać sama. Dziewczynka trafia na wakacje do dziadka, którego właściwie nie zna.
– To sytuacja, którą wielu rodziców zna z własnego życia – mówi Agnieszka Karp-Szymańska. – Czasem z konieczności „oddelegowujemy” dziecko w bezpieczne miejsce, bo obowiązki zawodowe nie pozwalają na wspólny wyjazd. Pytanie brzmi: co dzieje się potem?
Okazuje się, że właśnie tam Matylda znajduje przestrzeń, której na co dzień jej brakuje – czas na samodzielne odkrywanie świata i siebie. Dziadek nie narzuca swojej obecności. Jest obok, wspiera, rozmawia, podsuwa książki, ale pozwala wnuczce podejmować własne decyzje.
– Dziecko, które ma trochę wolności i czuje się bezpieczne, bardzo często wraca z wakacji odmienione. Bogatsze o nowe doświadczenia i bardziej świadome siebie.
Kiedy nikt nie pyta dziecka o zdanie
Zupełnie inną historię opowiada „W krainie snów” Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel.
Jej bohaterka, szesnastoletnia Matylda, ma już własne wakacyjne plany. Wszystko zmienia się w jednej chwili – mama kupuje bilety do Stanów Zjednoczonych, nie konsultując tej decyzji z córką. Dopiero podczas podróży okazuje się, że wyjazd ma związek z jej życiem uczuciowym.
– To historia o nastolatce, która została całkowicie wyłączona z procesu decyzyjnego – podkreśla Agnieszka Karp-Szymańska. – W wieku szesnastu lat ma się już własne marzenia i własne życie, ale jednocześnie nadal jest się zależnym od decyzji rodziców.
Początkowo Matylda przeżywa bunt i rozczarowanie. Z czasem jednak nowe miejsce i nowo poznani ludzie stają się dla niej okazją do lepszego poznania samej siebie.
– Czasami nawet niechciane doświadczenie może nas rozwinąć. Nie zmienia to jednak faktu, że dziecko powinno mieć poczucie, że jego głos jest ważny.
Wakacje nie zawsze są bezpieczne
Najbardziej poruszającą książką okazał się „Wilk” Saszy Stanišicia.
Główny bohater trafia na obóz, który kompletnie nie odpowiada jego zainteresowaniom. Nie lubi przyrody, boi się owadów, a mimo to zostaje wysłany do lasu. Próbuje przekonać mamę, że to zły pomysł, ale ostatecznie wyjeżdża – przede wszystkim dlatego, że chce zrobić coś dla niej.
Na miejscu okazuje się, że największym problemem nie jest obozowy program, lecz przemoc rówieśnicza.
– Ta książka pokazuje coś niezwykle ważnego – mówi Agnieszka Karp-Szymańska. – Przemoc nie wyjeżdża na wakacje. Jeśli ktoś prześladuje innych w szkole, może robić to również na obozie.
Bohater staje się świadkiem prześladowania kolegi. Chciałby zareagować, ale paraliżuje go strach. Boi się, że sam stanie się kolejną ofiarą.
– To bardzo prawdziwy obraz świadka przemocy. Dzieci często nie milczą dlatego, że są obojętne. Milczą, bo się boją.
Czy dzieci powinny decydować?
Rozmowa nie prowadzi do prostych odpowiedzi. Rodzice nie zawsze mogą zrealizować wakacyjne marzenia swoich dzieci. Czasem obowiązki zawodowe lub sytuacja rodzinna sprawiają, że trzeba podjąć trudne decyzje.
Kluczowe jest jednak coś innego – by dziecko czuło się wysłuchane, miało poczucie bezpieczeństwa i wiedziało, że jego emocje są traktowane poważnie.
Jak pokazują wszystkie trzy książki, brak wpływu na decyzje nie zawsze prowadzi do krzywdy. Może stać się początkiem ważnej życiowej lekcji. Dzieje się tak jednak tylko wtedy, gdy dziecku towarzyszą wspierający dorośli i bezpieczne relacje.
To właśnie one sprawiają, że wakacje stają się nie tylko czasem odpoczynku, ale także dojrzewania.