Para jest razem od 22 lat. O możliwość sformalizowania związku starała się od 2015 roku. Początkowo panowie liczyli, że uda im się zawrzeć małżeństwo w Polsce. Walczyli o to również przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, który w 2023 roku wydał w tej sprawie wyrok. Ostatecznie zdecydowali się skorzystać z możliwości zawarcia małżeństwa za granicą i wystąpienia w Polsce o transkrypcję aktu małżeństwa. Na podjęcie decyzji wpłynął również ich wiek oraz brak przekonania, że sytuacja polityczna w Polsce szybko się zmieni.
„Zawsze marzyliśmy, żeby zawrzeć małżeństwo w Polsce, ale stało się inaczej”
Ostatecznie ślub odbył się w Niemczech, w miejscowości położonej blisko polsko-czesko-niemieckiej granicy, gdzie jeden z mężczyzn ma rodzinę. Dzięki temu uroczystość miała rodzinny charakter. Część bliskich przyjechała także z Krakowa i innych części Polski. Sama ceremonia okazała się bardzo wzruszającym wydarzeniem.
„Przemowa pani urzędniczki była niesamowicie poruszająca i bardzo osobista, z odwołaniem do słów Kierkegaarda i poezji. (…) emocje były ogromne, (...) popłakałem się ze wzruszenia. Myślałem, że jestem w stanie panować nad emocjami, ale nie byłem.”
Po ślubie małżonkowie złożyli wniosek o transkrypcję aktu małżeństwa w Polsce. Standardowy termin rozpatrzenia takiego wniosku wynosi do 30 dni, choć urzędniczka uprzedziła ich, że z uwagi na dużą liczbę podobnych wniosków procedura może potrwać dłużej.
Sędzia Rafał Rusek zwrócił uwagę na znaczenie praktyczne transkrypcji aktu małżeństwa. Ułatwia bowiem wykazywanie praw wynikających z małżeństwa. Osoba posiadająca odpis aktu małżeństwa dysponuje oficjalnym dokumentem potwierdzającym jego zawarcie. Na potwierdzenie swoich słów Sędzia wskazał konkretne przepisy ustawy o aktach stanu cywilnego oraz Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące znaczenia dokumentów urzędowych.
Czy małżeństwo jednopłciowe, którego akt został transkrybowany w Polsce będzie traktowane tak samo jak małżeństwo kobiety i mężczyzny?
SSO Robert Rusek podkreśla, że odpowiedź wymaga odniesienia się do konkretnych praw i obowiązków. Jego zdaniem trudno jednak uznawać taki związek za małżeństwo tylko w niektórych sytuacjach, a w innych odmawiać mu tego statusu. Przepisy dotyczące małżeństwa mają bowiem zastosowanie do wielu różnych postępowań i sytuacji prawnych.
Dla Wojciecha Piątkowskiego i Michała Niepielskiego transkrypcja ma przede wszystkim znaczenie praktyczne i służy wzajemnemu zabezpieczeniu. Po ponad dwóch dekadach wspólnego życia zaczęli zastanawiać się nad kwestiami związanymi z przyszłością i dziedziczeniem. Jako przykład podali sprawę mieszkania, które należy do jednego z nich. W przypadku jego śmierci drugi partner, nawet jeśli odziedziczyłby nieruchomość na podstawie testamentu, zostałby obciążony wysokim podatkiem. Formalne uznanie związku ma więc wymierne znaczenie.
Panowie podkreślali również, że zdają sobie sprawę z obowiązków wynikających z małżeństwa. Będąc w wieloletnim związku, mieli już okazję sprawdzić się jako troskliwi i wspierający partnerzy w różnych sytuacjach, jak choćby choroba. Zwrócili uwagę, że obecnie tylko niektóre instytucje, m.in. ZUS i NFZ, zaczęły uwzględniać skutki prawne małżeństw jednopłciowych. Takie pary mogą już też liczyć na korzystne rozwiązania dotyczące kredytów udzielanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego.
Dla Gości programu, oprócz wymiaru praktycznego, transkrypcja ma także ogromne znaczenie symboliczne i godnościowe. Małżeństwo jest w polskiej kulturze ważnym momentem życiowym.
„Do pasji doprowadzało nas do tej pory, kiedy wypełniając jakiekolwiek dokumenty, gdzie jest pytanie o stan cywilny, musieliśmy wpisywać kawaler, podczas gdy jesteśmy razem od ponad 20 lat”.
Wojciech Piątkowski zwrócił uwagę na paradoks obecnej sytuacji. Z jednej strony przeciwnicy związków jednopłciowych przedstawiają je jako nietrwałe i powierzchowne, z drugiej strony jednak osoby pozostające w wieloletnich związkach nie mogą w Polsce uzyskać formalnego uznania swojej relacji.
A co, jeśli małżeństwo jednopłciowe zechce się w Polsce rozwieść?
SSO Rafał Rusek zaznaczył, że pozew rozwodowy takiej pary może zostać złożony przed polskim sądem. Nie jest jednak w stanie przesądzić, jaki byłby wynik takiego postępowania. Podkreślił, że w sprawach rozwodowych orzeka skład złożony z sędziego zawodowego oraz dwóch ławników, którzy mają takie same uprawnienia w zakresie orzekania. Brak dotychczasowego orzecznictwa dotyczącego rozwodów par jednopłciowych sprawia, że trudno przewidzieć, jak sądy będą rozstrzygały takie sprawy.
Sędzia zwrócił również uwagę na konstytucyjny przepis mówiący o ochronie małżeństwa, a dokładniej art. 18 stanowiący, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Jak zaznaczył, wśród prawników istnieją różne interpretacje tego przepisu i nie dla wszystkich oznacza on możliwość istnienia wyłącznie małżeństw kobiety i mężczyzny. Jego zdaniem trudno byłoby odmówić rozpoznania pozwu rozwodowego osobom posiadającym polski odpis aktu małżeństwa, skoro dokument ten oficjalnie potwierdza zawarcie małżeństwa.
W ocenie SSO Roberta Ruska w najbliższym czasie mogą pojawić się pierwsze sprawy rozwodowe dotyczące małżeństw jednopłciowych i dopiero orzeczenia sądów pokażą, jak w praktyce będzie interpretowany ich status prawny.
A co z przysposobieniem dzieci?
Jak zauważył Michał Niepielski, wcześniej czy później Polska będzie musiała zmierzyć się z problemem przysposobienia. Samo pojęcie adopcji jest często nadużywane jako argument mający podgrzewać społeczne nastroje. Warto jednak mówić o konkretnych sytuacjach, jak np. rodziny tworzone przez dwie kobiety, z których jedna jest biologiczną matką dzieci. Jeśli kobieta umrze, druga z wychowujących dzieci może być z punktu widzenia prawa traktowana jako osoba obca dla dziecka. To pokazuje, jakie problemy mogą wynikać z braku prawnego uregulowania takich relacji.
Jak podkreślał Sędzia, sprawy dotyczące przysposobienia zawsze wymagają indywidualnej oceny i uwzględnienia dobra dziecka. Jego zdaniem nie mniejsze znaczenie mają jednak liczne, choć mniej spektakularne sytuacje prawne, w których status małżonka ma konkretne konsekwencje. Dotyczy to m.in. obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, możliwości występowania o wypłatę wynagrodzenia współmałżonka, prawa do odmowy składania zeznań czy możliwości reprezentowania drugiego małżonka w określonych sprawach.
Według Sędziego Ruska nie powinno dochodzić do sytuacji, w której dany związek jest uznawany za małżeństwo w jednych postępowaniach, a w innych już nie. Status małżeński może bowiem ujawnić się w bardzo różnych sprawach sądowych. Postępowanie rozwodowe jest tylko najbardziej wyrazistym przykładem tego problemu.