W ciągu nocy straż pożarna interweniowała siedemnaście razy w związku z lokalnymi podtopieniami wypompowując wodę z piwnic. Najwięcej przypadków było w powiecie krakowskim.
Aura nie rozpieszcza także turystów. Beskidzkie GOPR poinformowało w czwartek, że warunki na szlakach są trudne, a rejonie Babiej Góry obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.
Goprowcy z centralnej stacji ratownictwa Grupy Beskidzkiej podali, że pomimo częstych przejaśnień i zaniku opadów, warunki na szlakach są trudne, a powyżej 1000 m npm wręcz zimowe. Jest ślisko. Ograniczona jest także widoczność. W czwartek rano termometry przy schroniskach na Markowych Szczawinach i Hali Miziowej wskazywał 5 st. C.
Ratownicy nie odwołali zagrożenia lawinowego na Babiej Górze. Wciąż obowiązuje tam jego najniższy, pierwszy stopień. Możliwość wystąpienia zsuwów i małych lawin występuje głównie w żlebach, kociołkach i zagłębieniach terenowych.
RK/ ko i PAP