Dlaczego bezmyślnego? Bo każdy kto słucha Radia Kraków doskonale wie, że właśnie ten temat poruszamy często - zarówno w serwisach informacyjnych, jak i w audycjach - choćby sobotniej " Klinice zdrowego chomika " Grzesia Bernasika.
Czego dotyczyła akcja? Zwróceniu uwagi na psy, które w upale konają bez wody przy budach, unieruchomione na krótkich łańcuchach, zwróceniu uwagi właścicieli zwierząt gospodarskich pozostawionych w gorących pomieszczeniach, również bez wody, zwróceniu uwagi właścicieli - często zadbanych i kochanych psów - które z powodu ich głupoty, zdychają w potwornych męczarniach w rozgrzanym jak piec samochodzie.
Żeby jednak taka akcja odniosła skutek trzeba się zastanowić do kogo ją skierować. Jeśli chodzi o ostatnią sprawę - psów pozostawionych na upale w samochodach, to faktycznie media są jak najbardziej właściwym adresatem. Takich przypadków jest coraz mniej, bo ludzie wiele razy zobaczyli skutki bezmyślności i nieświadomego okrucieństwa - a do innych przemówił widok rozbitych szyb w samochodzie. Rozbitych przez policję, czy miejskich strażników, którzy w ten sposób ratowali zwierzęta przed pewną śmiercią.
Natomiast jeśli chodzi o dwa pierwsze przypadki, to media do tych ludzi z pewnością nie trafią, a jeśli nawet, to niewiele ich to obejdzie. Może pomogłaby dotkliwa kara finansowa, ale obawiam się, że w odpowiedzi na nią, pies dostałby siekierą w łeb. Pozostaje więc apel do kogoś, kto dla tego typu ludzi jest autorytetem.
Sołtys? Pod warunkiem, że on sam traktuje zwierzęta jak żywe istoty, nie jak rzecz. Wtedy mógłby sąsiadom wytłumaczyć i ich przekonać.
Największym autorytetem jest jednak ksiądz. Czy znajdzie się tam następca św, Franciszka, który szanuje braci mniejszych ? Czy znajdzie się wcielenie ojca Mateusza, który pomaga wszystkim wokół z sercem na dłoni ? Obawiam się, że ten problem ich nie interesuje, że mają swoim parafianom ważniejsze sprawy do przekazania.
A szkoda, bo zwierzę - w przeciwieństwie do zygoty - czuje ból, strach, głód i pragnienie.