Deklaracja padła 12 października podczas spotkania konsultacyjnego w Krakowie. Przyjechali na nie między innymi mieszkańcy, samorządowcy i parlamentarzyści, którzy sprzeciwiali się planowanej inwestycji.
Wojciech Kozak potwierdził, że planowany polder na terenie gmin Koszyce i Szczurowa zostanie wykreślony z dokumentów dotyczących ochrony przeciwpowodziowej.
Potwierdzam jako dyrektor Wód Polskich w Krakowie, że polder przepływowy Koszyce–Szczurowa, który znalazł się w tych dokumentach, zostaje z nich wykreślony. Wody Polskie odstępują od jego realizacji. Ta lokalizacja nie będzie rekomendowana do dalszych prac i analiz dotyczących tej inwestycji
- oświadczył Wojciech Kozak.
Nagranie wypowiedzi dyrektora opublikował w mediach społecznościowych wójt gminy Szczurowa Zbigniew Moskal.
Podczas spotkania Wojciech Kozak zadeklarował również rezygnację z planów budowy polderów przeciwpowodziowych w Smolnicach i Czernichowie.
Mieszkańcy protestowali przeciwko wysiedleniom
Plany budowy polderu w Szczurowej wywołały protesty na przełomie 2024 i 2025 roku. Inwestycja oznaczałaby konieczność przesiedlenia około 800 mieszkańców trzech miejscowości. Przeciwko projektowi byli też mieszkańcy gminy Koszyce.
Po protestach Wody Polskie zapowiedziały zmianę planów, ale nie przedstawiły konkretnych rozwiązań. Informowały, że decyzja dotycząca polderu zostanie podjęta po przeprowadzeniu dodatkowych analiz.
Jeszcze 1 października przedstawicielka Wód Polskich Magdalena Gala zapewniała, że spotkanie zaplanowane na 12 października nie będzie dotyczyło bezpośrednio budowy polderu w Szczurowej.
– To nie są konsultacje społeczne dotyczące polderu w Szczurowej. Są to spotkania informacyjno-konsultacyjne dotyczące projektów trzech dokumentów ramowych w ramach procedur Banku Światowego: ram zarządzania środowiskiem i społeczeństwem, zaangażowania interesariuszy oraz pozyskiwania nieruchomości. Dokumenty te w żaden sposób nie przesądzają o rozwiązaniach lokalizacyjnych ani technicznych. To nie jest ten etap – mówiła Magdalena Gala.
Mimo tych wyjaśnień mieszkańcy, samorządowcy i parlamentarzyści przyjechali do Krakowa, by domagać się jednoznacznego stanowiska w sprawie polderu. Podczas spotkania usłyszeli deklarację rezygnacji z jego budowy.