- Pomysł pojawił się wówczas, kiedy szczątki książąt Ostrogskich przyjechały po badaniach. Wówczas zastanawialiśmy się, co dalej z nimi zrobić. Wiadome jest, że należy im się pochówek, ale jak ich pochować? Czy pod osłoną nocy, czy w dzień, w "świetle jupiterów". I zrodziła się myśl, by przeprowadzić taki powtórny pochówek, w iście książęcej oprawie. Po tych ponad 400 latach od ich pogrzebu warto do tego powrócić i przypomnieć mieszkańcom o ludziach, którzy byli właścicielami miasta i nim władali
- mówi ks. Sebastian Musiał, zastępca dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie.
Jak dodaje jeden z inicjatorów ponownego pochówku, to wydarzenie będzie miało widowiskowy charakter - z karawanem konnym, orkiestrą i korowodem ulicami miasta. A zaproszenie na uroczystość mają wszyscy mieszkańcy Tarnowa i nie tylko.
- To będzie to wydarzenie bardzo uroczyste. Pomysł jest taki, by trumny ze szczątkami zmarłych książąt wyszły z Ratusza. Później kondukt pogrzebowy przejdzie przez Starówkę, m.in. ul. Wekslarską i Wałową, aż dotrze do Katedry. Tam o godzinie 18 rozpoczęłaby się msza św. żałobna. Po niej trumny zostałyby zniesione do krypty biskupiej - dodaje ks. Musiał.
W krypcie biskupiej trumny książąt Ostrogskich będą przebywać do 27 listopada. Czyli do czasu, kiedy będzie można odwiedzać kryptę. Natomiast później zostaną przeniesione do odnowionych sarkofagów, które już do tego czasu wrócą z pracowni konserwatorskiej ze Śląska. Będą się one znajdować w kaplicy poświęconej męczennikom II wojny światowej.