Nawet niemal 100 km/h mógł osiągać pojazd przypominający hulajnogę elektryczną, którym po Chrzanowie poruszał się mężczyzna. Kierujący stracił panowanie nad jednośladem, przewrócił się i z obrażeniami głowy oraz twarzy trafił do szpitala.
Do wypadku doszło podczas jazdy chodnikiem. Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków, przewrócił się i uderzył głową o asfalt.
– Z obrażeniami twarzy i głowy został przewieziony do szpitala. Szczególną uwagę policjantów zwrócił sam pojazd, którym poruszał się mężczyzna. Wyglądem przypominał hulajnogę elektryczną, ale jego parametry zdecydowanie odbiegały od tego typu pojazdów – mówi Piotr Fudała z policji w Chrzanowie.
Pojazd nie miał ogranicznika prędkości, polisy OC ani tablicy rejestracyjnej. Nie był też zarejestrowany. Ze względu na jego parametry policjanci nie zdecydowali się na zakończenie sprawy mandatem. Dokumentacja trafi do sądu wraz z wnioskiem o ukaranie kierującego.