Tadeusz Mędzelowski, który nagrobek odkrył, nie krył swojego zdziwienia, że członek tak dostojnej rodziny nie został pochowany w kaplicy książąt Sanguszków, tylko tuż za nią. Nagrobek udało się odkryć dzięki albumowi, w którym wskazane było miejsce śmierci hrabiego Jana Władysława.
- Nie wpadłoby mi do głowy, że hrabia nie spoczywa w kaplicy książąt Sanguszków. Jeżeli dać by wiarę temu, że zmarł po ciężkich cierpieniach, jak pisał jego brat w albumie, Konstancja go przygarnęła, zapewniając mu opiekę. Jeżeli zmarł nagle, był zapewne przejazdem. Jeżeli zmarł ze starości, musiał tu mieszkać. Nie ma żadnego dokumentu, żadnego zdjęcia z tego pogrzebu - mówi Mędzelowski.
Jan Władysław Zamoyski w rodzinie miał uchodzić za utracjusza, ale uznawany był też za mecenasa sztuki i miłośnika muzyki. Jego grobowiec odnaleziony na Starym Cmentarzu w Tarnowie jest w opłakanym stanie. Komitet Opieki nad Starym Cmentarzem w Tarnowie chciałby zdobyć środki na renowacje nagrobka. Liczy, też na pomoc rodziny hrabiego.
Koszt naprawy nagrobka to co najmniej 30 tysięcy złotych.