Obydwa zespoły przystąpią do tego meczu w niezłych nastrojach, gdyż w poprzedniej kolejce odniosły swoje pierwsze zwycięstwa w tym sezonie - "Pasy" wygrały 2:1 u siebie z Rakowem Częstochowa, a Wieczysta 4:3 na wyjeździe z Piastem Gliwice.
Jedno i drugie spotkanie miało emocjonujący przebieg. Cracovia przegrywała do przerwy 0:1 i w drugiej połowie przechyliła szalę na swoją korzyść. Z kolei Wieczysta do 86. minuty prowadziła w Gliwicach 4:0, a w doliczonym czasie była bliska roztrwonienia tej przewagi.
Trener beniaminka Kazimierz Moskal przyznał, że początkowo był wściekły na swój zespół, że dopuścił do takiej sytuacji, ale potem górę wzięła jednak radość z historycznego zwycięstwa w ekstraklasie.
Z kolei trener Cracovii Bartosz Grzelak nie krył, że odwrócenie wyniku z Rakowem bardzo wzmocniło jego piłkarzy mentalnie.
- Zawodnicy poczuli, że sposób w który gramy daje nam możliwości. Nasze nastawienie to balans między dużą wiarą w siebie i umiejętności, a pokorą - wyjaśnił.
Rywalizacja Cracovii z Wieczystą dopiero buduje swoją historię. Zwrócił na to uwagę trener Moskal.
- Wiadomo, że w Krakowie więcej znaczą derby Wisły z Cracovią. Dla nas to pierwsze takie spotkanie. Derby to jednak derby i zawsze to są dodatkowe emocje i chęć pokazania wyższości nad rywalem - podkreślił.
Dla wychowanego w Szwecji trenera Grzelaka derby Krakowa to także nowość.
- Mecze derbowe w Szwecji były dla mnie bardzo ważne. W Sztokholmie były trzy drużyny w najwyższej lidze (AIK, Djurgardens IF i Hammarby IF - PAP). W Budapeszcie grałem derby Ujpestu z Ferencvarosem i to też były wielkie mecze. Derby to wielkie emocje, ale trzeba trzymać zimną krew - nie miał wątpliwości.
Obydwaj trenerzy z uznaniem wypowiadali się o rywalu.
- Wieczysta nie jest typowym beniaminkiem, który wchodzi do ligi i sprawdza, jak wszystko wygląda i jak się gra. To drużyna jakościowa, z piłkarzami na poziomie ekstraklasy. To dobry zespół, a my musimy grać na najwyższym poziomie żeby wygrać ten mecz - nie miał wątpliwości Grzelak.
Z kolei Moskal zwrócił uwagę, że Cracovia jest bardzo mocna pod względem fizycznym.
- Jeśli chodzi o średnią wzrostu, to chyba najwyższy zespół w ekstraklasie. Piłkarze są dobrze wyszkoleni technicznie. Ich gra nie zawsze przekładała się na dobry wynik, ale na to składało się wiele czynników, a czasami po prostu brakowało im szczęścia - ocenił.
W ostatnim czasie obydwa zespoły pozyskały nowych napastników. Do Wieczystej dołączył Bartosz Białek, który ostatnio grał w drugoligowym niemieckim SV Darmstadt 98. Z kolei w środę "Pasy" pozyskały Belga Mohameda Berte z FCV Dender EH.
Według Moskala Białek, który pojawił się w klubie tydzień temu, jest już gotowy do gry. Natomiast Grzelak stwierdził, że na występ Berte jest jeszcze za wcześnie, bo ma za sobą dopiero jeden trening z nowym zespołem. Z transferem tym wiąże jednak spore nadzieje.
- On może grać jako "dziewiątka". Również jako cofnięty napastnik oraz na skrzydle - opisał.
Jednym z piłkarzy, dla którego piątkowe spotkanie będzie miało wyjątkowy charakter jest Mikkel Maigaard. Duńczyk przez dwa lata był zawodnikiem Cracovii, a kilka miesięcy temu dość niespodziewanie przeniósł się do 1-ligowej wówczas Wieczystej.
- Przejście do Wieczystej to najlepsze, co mogłem zrobić. Otrzymałem 2,5-letni kontrakt. Mogłem zrobić krok do przodu w kierunku dalszego rozwoju w ciekawym, ekscytującym projekcie. Teraz już jesteśmy w ekstraklasie i to był dobry krok, jaki podjąłem - powiedział Maigaard, podkreślając jednak, że dwa lata spędzone w Cracovii były dla niego świetnym czasem, ale w futbolu tak bywa, że zmienia się kluby.
- To nie było tak, że od razu zdecydowałem się przejść do Wieczystej. To zajęło trochę czasu. Trudno było opuszczać Cracovię, ale to była dobra decyzja. Kocham Kraków i dalej chciałem grać w tym mieście - stwierdził.
Piątkowy derby Krakowa pomiędzy Cracovią i Wieczystą rozpoczną się o godz. 20.30.