– To jest powrót do najgorszych praktyk PiS-owskich, kiedy co roku mieliśmy rewolucję dla polskiego biznesu – mówił Sławomir Mentzen.
Przypomnijmy: rząd proponuje podniesienie pierwszego progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł. Dochody między 130 a 150 tys. zł miałyby być opodatkowane stawką 24 proc., a powyżej 150 tys. zł – 32 proc. Zmiany miałyby obowiązywać od 2027 roku.
Jednocześnie rząd zapowiada podwyższenie części innych obciążeń. CIT dla największych firm miałby wzrosnąć o 3 punkty procentowe, do 22 proc., a danina solidarnościowa płacona przez osoby o dochodach przekraczających milion złotych rocznie – z 4 do 5 proc. Wśród propozycji jest również obniżenie limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu.
– Niestety rząd Donalda Tuska robi to samo, co wcześniej robił PiS. To samo, co wcześniej robiła Platforma, czyli po raz kolejny utrudnia płacenie podatków polskiemu biznesowi. Mam nadzieję, że ta zła ustawa nie przejdzie przez Sejm, a jeżeli przejdzie, to pan prezydent ją zawetuje, bo to jest podwyższanie podatków dla Polaków. A obiecał państwu, że nie będzie zgadzał się na podwyższanie podatków – mówił Mentzen.