W sylwestrową noc policjanci mieli dużo więcej pracy – interweniowali z powodu kolizji drogowych, zakłóceń ciszy nocnej, awantur ulicznych między uczestnikami imprez.
W gminie Laskowa w Małopolsce kierujący volkswagenem passatem, uciekając przed policjantami, stracił panowanie nad pojazdem, który uderzył w ogrodzenie posesji i budynek. Okazało się, że 32-latek miał w organizmie 1,6 promila alkoholu – poinformował PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.
W Limanowej strażacy pomogli policjantom siłowo wejść do mieszkania, w którym pobiło się dwóch braci: 36 i 41-latek. Jeden z nich z obrażeniami głowy trafił do szpitala.
W Zakopanem funkcjonariusze pomagali także odnajdywać turystom drogę do miejsc zakwaterowania, ale i ratowali przed wyziębieniem. Nałożono też 25 mandatów za odpalanie petard – relacjonował rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek.
Rzecznik zaznaczył, że podczas zabezpieczenia imprezy Sylwestra Marzeń z TVP nie odnotowano żadnych poważniejszych zdarzeń. Natomiast poza imprezą na Równi Krupowej, w lokalach najczęściej na Krupówkach i na obrzeżach miasta dochodziło do pojedynczych awantur i bójek z udziałem turystów, którzy przesadzili z alkoholem. Jednym z poważniejszych incydentów była awantura z użyciem noża przy jednym ze sklepów na zakopiańskiej Pardałówce. Sprawca ataku został zatrzymany przez policję, a poszkodowany z obrażeniami szyi trafił do szpitala. Jego życiu nic nie zagraża.
"Odnotowaliśmy również kilka niegroźnych zdarzeń drogowych oraz zatrzymaliśmy nietrzeźwego kierującego. Policjanci odnaleźli również rodziców dwójki zagubionych dzieci w wieku 7 i 11 lat” – wyliczał Wieczorek.
(PAP/ek)