Jak podkreśla burmistrz Krynicy-Zdroju Piotr Ryba, planowany obiekt miałby mieć rangę międzynarodową i stworzyć możliwość organizowania najważniejszych zawodów.
– To jest inwestycja, której nie ma w kilkunastu krajach. To naprawdę ogromny potencjał promocyjny, ale też sportowy. To szansa na trzy dodatkowe Puchary Świata w ciągu roku, a także na organizację mistrzostw świata – mówi Piotr Ryba.
Prawie 40 odwiertów na trasie przyszłego toru
Zanim na początku przyszłego roku ruszy przetarg na wykonanie projektu, na wyznaczonej trasie prowadzone są szczegółowe badania geologiczne. Zaplanowano prawie 40 odwiertów, które mają pokazać strukturę gruntu i umożliwić odpowiednie zaprojektowanie konstrukcji.
– Plan jest taki, żeby rynnę toru zakotwić. To będzie prawie tysiąc pali z tytanu, które muszą się zaczepić o podłoże skalne. Po to prowadzone są badania geologiczne, żeby dokładnie poznać strukturę gruntu – tłumaczy burmistrz.
Ekspertyzy geologiczne mają zakończyć się zimą. Wcześniej samorząd uzyskał już dla inwestycji decyzję środowiskową.
Jeżeli Krynica otrzyma dofinansowanie na przygotowanie dokumentacji, będzie to kolejny etap na drodze do realizacji obiektu, który ma umożliwić organizację zawodów saneczkarskich i bobslejowych na najwyższym międzynarodowym poziomie.