Prokuratura Rejonowa w Zgierzu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem osobom - rodzicom zastępczym i ich znajomemu - o znęcanie się nad 8-letnim chłopcem i jego siostrą, znajdującymi się pod ich opieką. Grozi im do 10 lat więzienia.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi prokurator Paweł Jasiak poinformował w środę (30 września), że 39-latek odpowie za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad dziećmi i spowodowanie u nich obrażeń, a także za niepłacenie alimentów. Rodzice zastępczy (40-latek i 31-latka) są oskarżeni o znęcanie się nad dziećmi oraz o brak reakcji na przemoc ze strony 39-latka. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Zgierzu.
Prokuratura wszczęła śledztwo w lutym br., kiedy do Zgierza dotarła informacja od policji w Myślenicach. Zastępczy rodzice wraz z dziećmi spędzali tam ferie. Policję zaalarmowała osoba, która sfilmowała komórką 8-latka; dziecko przy kilkunastostopniowym mrozie przebywało na zewnątrz ubrane tylko w piżamę i skarpety.
Kiedy policjanci pojawili się w zgierskim mieszkaniu rodziny zastępczej, by wyjaśnić sprawę, rodzice zastępczy skłamali, że przybrany syn przebywał u innego członka rodziny; w czasie trwania kontroli wszedł do mieszkania.
- Miał liczne obrażenia na całym ciele. Sińce były widoczne na głowie, plecach, a przy szczegółowych oględzinach ujawniono je także na klatce piersiowej oraz na pośladkach — powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak.
Dodał, że z zebranego materiału dowodowego wynika, że w tej rodzinie zastępczej dochodziło do różnych form znęcania się psychicznego oraz fizycznego nad chłopcem.
- Lżono go, używano wobec niego obraźliwych słów, ale także bito go po całym ciele drewnianymi przedmiotami oraz stosowano wobec niego kary, typu — klęczenie nago, trzymanie nad sobą przedmiotów albo wystawianie na mróz. Chłopiec był karany między innymi za to, że nie znalazł skarpetek do pary bądź też zapomniał wyprowadzić psa — opisał wydarzenia w domu podejrzanych prokurator Jasiak.
Prokurator dodał, że podczas śledztwa wyszło na jaw, że ofiarą przemocy padła również siostra chłopca.
- Dziewczynkę celowo kąpano w lodowatej wodzie i golono jej głowę na łyso. W domu mieszkało łącznie sześcioro dzieci z rodziny zastępczej oraz córka jednego z oskarżonych. Ponadto 39-letni podejrzany nie płacił alimentów na swoje pozostałe dzieci – ten wątek prokuratura dołączyła do wspólnego śledztwa – powiedział prokurator Jasiak.
Dodał, że matka zastępcza nie przyznała się do przedstawionych jej zarzutów i złożyła wyjaśnienia, które w ocenie prokuratury są sprzeczne z zebranymi dowodami. Natomiast 39-letni mężczyzna, znajomy rodziców zastępczych nie przyznał się do popełnienia zarzuconego przestępstwa, ale przyznał się do stosowania różnych form określonych przez niego jako „wychowawcze».
Wszyscy podopieczni rodziny, łącznie ośmioro dzieci w wieku od 1 do 10 lat (siedmioro wychowanków rodziny zastępczej i córka zatrzymanego 39-latka) znaleźli się pod pieczą innych opiekunów przy współpracy z sądem rodzinnym oraz z ośrodkami pomocy społecznej.
Z uwagi na groźbę matactwa ze strony podejrzanych oraz na możliwość wymierzenia im surowej kary pozbawienia wolności i związaną z tym obawę ucieczki, sąd na wniosek prokuratora aresztował tymczasowo całą trójkę. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.