Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie dwóch ochroniarzy Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, których interwencję wobec pacjenta SOR-u zarejestrował w czerwcu jeden ze świadków. Jak ustaliło Radio Kraków, śledczy nie stwierdzili przekroczenia uprawnień przez pracowników ochrony. Mężczyźni, których szpital chciał odsunąć od pracy na terenie placówki, nadal tam pracują.
Do zdarzenia doszło w połowie czerwca na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Uniwersyteckiego. Jeden z pacjentów nagrał telefonem interwencję dwóch ochroniarzy wobec mężczyzny przywiezionego na SOR. Na nagraniu widać, jak ochroniarze uderzają pacjenta w twarz. Autor tego nagrania przesłał je do redakcji Radia Kraków.
Według ustaleń szpitala mężczyzna był pod wpływem alkoholu, zachowywał się agresywnie, niszczył wyposażenie i próbował uderzyć pielęgniarkę. Personel wezwał ochronę.
Sprawą zajęła się prokuratura. Jak poinformowała Radio Kraków Prokuratura Okręgowa w Krakowie, po przesłuchaniu pokrzywdzonego postępowanie zostało zakończone. Śledczy nie stwierdzili przekroczenia uprawnień przez ochroniarzy. Pacjent nie odniósł również obrażeń.
Po czerwcowym incydencie Szpital Uniwersytecki zażądał od firmy ochroniarskiej natychmiastowego odsunięcia obu pracowników od pracy na terenie lecznicy. Firma nie zastosowała się do tego wezwania. Szpital nałożył na nią karę finansową i ponownie zażądał odsunięcia ochroniarzy. Jak ustaliliśmy, obaj nadal pracują w placówce.
Po zdarzeniu władze Szpitala Uniwersyteckiego zapowiedziały także szkolenia dla pracowników SOR-u dotyczące postępowania z agresywnymi pacjentami.