Co się wydarzyło w krakowskim szpitalu?
Do pobicia pacjenta na pododziale SOR w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie doszło we wtorek w nocy. O sprawie poinformował Radio Kraków słuchacz, który również w tym czasie przebywał na SOR-ze.
Na przekazanym redakcji nagraniu widać mężczyzn ubranych w mundury ochrony, którzy biją pacjenta próbującego wstać ze szpitalnego łóżka. Słychać także groźby i wyzwiska. Sceny rozgrywały się na oczach innych pacjentów.
Jak napisał słuchacz, o zajściu poinformowano personel szpitala, jednak żaden z pracowników nie zareagował. Ochroniarze mieli zmienić zachowanie dopiero gdy dowiedzieli się, że są nagrywani.
Reakcja Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie
We wtorek dziennikarz Radia Kraków skontaktował się ze Szpitalem Uniwersyteckim. Rzeczniczka placówki, Maria Włodkowska zapewniła, że władze szpitala zapoznały się z nagraniem i traktują sprawę priorytetowo. Jak dodała, firma ochroniarska została poproszona o natychmiastowe wyjaśnienia.
W środę Maria Włodkowska ponownie skontaktowała się z Radiem Kraków i poinformowala, że po szczegółowym przeanalizowaniu nagrań z monitoringu wewnętrznego ustalono tryb postępowania w związku z możliwym naruszeniem obowiązków służbowych przez pracowników firmy zewnętrznej. Sprawę bada policja, szpital zawiadomił też Rzecznika Praw Pacjenta.
Niezwłocznie podjęte zostały także odpowiednie działania polegające między innymi na dodatkowym przeszkoleniu pracowników SOR w zakresie obowiązujących w szpitalu procedur i standardów postępowania wobec pacjentów zachowujących się agresywnie
- czytamy w mailu do redakcji Radia Kraków.
Władze szpitala podkreśliły, że nie zgadzają się na przejawy agresji na terenie placówki:
Przypominamy, że bezpieczeństwo w szpitalu zapewnia zewnętrzna firma, wyłoniona w oficjalnym przetargu. Zażądaliśmy od niej wyciągnięcia konsekwencji wobec pracowników winnych naruszenia procedur i oczekujemy na efekty.
Szpital Uniwersytecki w Krakowie podkreśla, że pacjent, który został pobity przez ochroniarzy, był pijany. Mężczyzna miał demolować sprzęt szpitalny, a także próbował pobić pielęgniarkę, dlatego na miejsce wezwana została ochrona.