- A
- A
- A
Mecenas o pobiciu w szpitalu: Agresywny pacjent nie traci prawa do godności
Pacjent, nawet jeśli jest pijany, agresywny lub pod wpływem środków odurzających, nie traci prawa do godności i ochrony swoich praw – podkreśla mec. Jolanta Budzowska, komentując nagranie ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Zdaniem prawniczki widoczne na filmie zachowanie ochroniarzy mogło naruszyć prawa pacjenta, a sprawa wymaga szczegółowego wyjaśnienia nie tylko przez firmę ochroniarską, ale również przez sam szpital. Ekspertka zaznacza, że interwencja wobec agresywnego chorego jest dopuszczalna, jednak stosowane środki muszą być konieczne, proporcjonalne i zakończone w momencie ustania zagrożenia.Nagranie z Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie wywołało dyskusję nie tylko o granicach interwencji ochrony wobec agresywnych pacjentów, ale także o przestrzeganiu podstawowych praw człowieka. Zdaniem mec. Jolanty Budzowskiej, specjalizującej się w prawie medycznym, sytuacja widoczna na filmie budzi poważne wątpliwości i może świadczyć o naruszeniu praw pacjenta.
Godność pacjenta obowiązuje zawsze
Prawniczka podkreśla, że nawet osoba znajdująca się pod wpływem alkoholu lub zachowująca się agresywnie nie traci swoich praw.
Pacjent w stanie upojenia alkoholowego, odurzony, czy tego chcemy czy nie, jest cały czas pacjentem, jest człowiekiem. Należy przestrzegać podstawowego prawa, jakie ten pacjent ma, będąc na SOR-ze czy w ogóle w placówce leczniczej, czyli prawa pacjenta do zachowania jego godności
– mówi mec. Jolanta Budzowska.
Jak zaznacza, szpitalne oddziały ratunkowe są miejscami szczególnie trudnymi. Personel regularnie spotyka się tam z agresją, nietrzeźwością czy kryzysami psychicznymi pacjentów. Nie zmienia to jednak faktu, że każda osoba korzystająca z pomocy medycznej powinna być traktowana z poszanowaniem jej godności.
Pacjent, człowiek ma godność w każdym stanie, w jakim się znajduje. Czy to jest stan kryzysu bezdomności, czy to jest stan upojenia alkoholowego, czy to jest stan odurzenia. On nadal ma prawo do opieki zdrowotnej i wszystkiego, co się z tym wiąże
– podkreśla ekspertka.
Ochrona może reagować, ale ma swoje granice
Według mec. Budzowskiej wezwanie ochrony w sytuacji, gdy pacjent niszczy sprzęt lub zagraża personelowi, jest działaniem uzasadnionym. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy środki przymusu wykraczają poza to, co konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa.
Ochrona może reagować, bo gdy pacjent stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia, to od tego jest ochrona. Tyle tylko, że środki używane przez ochronę są ograniczone. Może to być przytrzymanie, obezwładnienie, odseparowanie, czyli zapewnienie bezpieczeństwa w danym miejscu
– wyjaśnia.
Prawniczka przypomina, że wszelkie działania muszą spełniać trzy podstawowe warunki: być konieczne, proporcjonalne i zakończone w momencie ustania zagrożenia.
Zastosowane środki przez ochronę muszą być po pierwsze konieczne, po drugie proporcjonalne i muszą być zakończone, gdy ustaje przyczyna. Jeżeli pacjent przestaje być agresywny, a na filmie widzimy, że leży na noszach, to już nie było przyczyny, żeby tak agresywnie próbować zmusić go do leżenia
– ocenia.
"Dla mnie to sytuacja jednoznaczna"
Choć pełne okoliczności zdarzenia mają zostać wyjaśnione przez szpital i firmę ochroniarską, mec. Budzowska nie ma wątpliwości co do fragmentu zarejestrowanego na nagraniu.
Dla mnie to jest jednoznaczna sytuacja. W tym fragmencie prawa pacjenta zostały złamane
– mówi.
Ekspertka zwraca uwagę, że osoby trafiające na SOR znajdują się tam z powodu zagrożenia zdrowia lub życia, dlatego wymagają szczególnej ochrony.
SOR jest miejscem do oceny stanu zdrowia pacjenta, który jest w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Skoro ten pacjent znalazł się na SOR-ze, to przysługują mu wszystkie prawa pacjenta
– zaznacza.
Potrzebne wyjaśnienia i analiza procedur
Zdaniem prawniczki odpowiedzialność za wyjaśnienie sprawy nie może ograniczyć się wyłącznie do działań firmy ochroniarskiej. Konieczna jest także analiza procedur obowiązujących w szpitalu.
Na pewno wymaga to dogłębnego wyjaśnienia wewnątrz szpitala. Trzeba sprawdzić, czy były odpowiednie procedury i czy były przestrzegane. Nie można zamykać oczu na to, co się dzieje, nawet jeżeli dzieje się to za drzwiami
– podkreśla.
Mec. Budzowska zwraca również uwagę na znaczenie monitoringu, który powinien pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń i ustaleniu odpowiedzialności poszczególnych osób.
Ochrona personelu i prawa pacjenta nie muszą się wykluczać
Ekspertka przypomina, że lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni coraz częściej stają się ofiarami agresji. Dlatego przepisy zapewniające im szczególną ochronę są potrzebne. Nie oznacza to jednak, że prawa pacjentów mogą schodzić na dalszy plan.
Lekarze, pielęgniarki i położne często są bezbronne wobec nagłej agresji pacjenta i taka regulacja jest potrzebna. Ale te zachowania i te prawa powinny być dostrzegane symetrycznie
– podsumowuje.
Sprawa interwencji na krakowskim SOR-ze pozostaje przedmiotem wyjaśnień. Już dziś jednak wywołuje pytania o granice stosowania siły wobec pacjentów oraz o to, jak skutecznie chronić personel medyczny, nie naruszając przy tym podstawowych praw człowieka.
Komentarze (3)
Najnowsze
-
06:06
Upały nie odpuszczają. W Małopolsce nawet 35 stopni i alerty najwyższego stopnia
-
21:28
Między życiem a wiecznością. Musica Divina 2026
-
18:11
Nakamura skakał w Wiśle najdalej
-
17:30
Kacper Stępniak ponownie wygrał IRONMAN 70.3 w Krakowie. "Wsparcie kibiców miało ogromne znaczenie"
-
17:19
Stara mykwa, kajaki i samochód Kiepury. Czym zaskoczy was Oświęcim?
-
17:14
Michał Drewnicki o wyborach w Krakowie: "Rozłam w PiS utrudni kampanię"
-
16:01
Polska obroniła tytuł! Biało-czerwoni wygrali Ligę Narodów
-
14:59
Wehikuł czasu na galicyjskim bruku. Legendy szos w Nowym Sączu
-
13:44
Daria Gosek-Popiołek: Kampania wyborcza w Krakowie będzie brutalna
-
12:05
Piotr Mucharski: "Od radykalnych i wyrazistych opinii można skonać z nudów"
-
11:26
TPN zamyka szlak na Wrota Chałubińskiego. Trasa w fatalnym stanie
-
11:20
Pierwsze gole Lewandowskiego dla Chicago Fire. Polski napastnik poprowadził zespół do zwycięstwa
-
09:56
Remont DK75 pod Nowym Sączem. Kierowców czekają utrudnienia i ruch wahadłowy
-
09:42
Drobny deszcz nie wystarczy. Jak szybko może zmienić się zagrożenie pożarowe w lesie?
-
09:25
„Książę Pokoju” w Niepołomicach. Dwudniowy koncert uwielbienia na Błoniach
-
09:14
Romowie upamiętnili przodków zgładzonych w KL Auschwitz
-
15:05
Dieta a zdrowa skóra. Fakty, mity i to, co naprawdę działa
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 7. - Bez nich medycyna nie mogłaby istnieć