"Do dziecka należy mówić"
Historia Zielonego Domku sięga pomysłu francuskiej psychoanalityczki i pediatry Françoise Dolto, która dostrzegała, że sposób organizowania edukacji nie zawsze odpowiada potrzebom dzieci i może ograniczać ich naturalny potencjał rozwojowy. Jednym z problemów, na które zwracała uwagę, było narzucanie dzieciom określonego sposobu poznawania świata. Już bardzo małym dzieciom proponuje się naukę języków, muzyki czy rytmu, zakładając, że w ten sposób wspiera się ich rozwój. Idea, na której opiera się Zielony Domek, wychodzi z innego założenia – dziecko powinno mieć możliwość samodzielnego odkrywania świata, we własnym tempie i zgodnie z własnymi zainteresowaniami.
To jest przestrzeń wolności dla dziecka. Dla mamy też w pewnym sensie – mówi Maja Zagajewska.
Wolność nie oznacza jednak braku zasad. Chodzi raczej o stworzenie takiego środowiska, w którym dziecko nie jest nieustannie stymulowane i kierowane przez dorosłych. W Zielonym Domku dziecko samo decyduje, czym chce się bawić, jak chce się bawić i z kim chce spędzać czas. Nie ma zestawu zadań do wykonania ani oczekiwania, że podczas wizyty nauczy się konkretnej umiejętności. Szczególne znaczenie ma ograniczenie liczby bodźców. Współczesne dzieci są często otaczane dużą liczbą propozycji i oczekiwań, mają nauczyć się języka, wykonać określone zadanie, coś narysować czy zbudować. Nadmiar takich doświadczeń może prowadzić do nadmiernego pobudzenia. Konsekwencją może być później trudność z wyciszeniem się, zasypianiem czy jedzeniem, a także krzyk i bardzo intensywna zabawa. Zielony Domek ma być więc miejscem, w którym dziecko nie musi niczego osiągać. Może po prostu być i poznawać świat na własnych zasadach.
Ważnym elementem jest rozmowa z dzieckiem, także z tym najmłodszym. Inspiracją jest tu również myśl Françoise Dolto, według której warto mówić do dziecka od pierwszych chwil jego życia, a nawet jeszcze przed narodzeniem. Dziecko stopniowo poznaje głos rodzica, a komunikacja pomaga mu uczestniczyć w relacji. Małe dziecko nie zna jeszcze wszystkich słów i nie rozumie ich znaczenia tak jak dorosły, ale reaguje jednak na ton głosu, spojrzenie i fakt, że komunikat jest skierowany właśnie do niego.
Miejsce również dla rodzica
Zielony Domek jest otwarty dla dzieci od urodzenia do ukończenia 4. roku życia. Z przestrzeni mogą korzystać rodzice, ale również inni opiekunowie – nianie, babcie czy dziadkowie. Nie trzeba przy tym korzystać z porad specjalistów. Można po prostu przyjść, pobawić się z dzieckiem, odpocząć i spotkać innych ludzi.
Nikt nic nie musi. To jest miejsce odpoczynku, zabawy i nawiązywania relacji z innymi – dodaje.
To istotne, ponieważ pierwsze miesiące rodzicielstwa mogą być okresem dużego osamotnienia. Szczególnie matka po porodzie może znaleźć się nagle w zupełnie nowej rzeczywistości: zmęczona, obciążona opieką nad dzieckiem i pozbawiona codziennego kontaktu z dotychczasowym środowiskiem. Dla matki znajdującej się w trudnym stanie psychicznym samo wyjście z domu może być ogromnym wyzwaniem. Zielony Domek nie wymaga jednak od niej, by od razu opowiadała o swoich emocjach czy problemach. Może przyjść i pozostać w swojej przestrzeni. Ta możliwość stopniowego oswajania się z miejscem i ludźmi może mieć znaczenie. Zielony Domek nie zastępuje specjalistycznej pomocy potrzebnej w przypadku problemów wymagających diagnozy czy leczenia. Jego rolą jest przede wszystkim stworzenie dostępnej przestrzeni kontaktu, relacji, odpoczynku i rozmowy.
Zielony Domek znajduje się przy ul. św. Marka 21A.