Jak tłumaczy burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztof Kaczmarski, głównym celem wprowadzenia opłat jest zwiększenie rotacji samochodów i zwolnienie miejsc dla osób, które przyjeżdżają do centrum, by załatwić swoje sprawy.
Wiele osób blokuje nam parkingi, wyjeżdżając do pracy lub gdzieś dalej i zostawiając samochód na cały dzień. W tym czasie mieszkańcy nie mają możliwości podjechać i załatwić swoich spraw. Opłaty mają wymusić większą rotację, tak jak dzieje się to w innych miastach
– mówi Krzysztof Kaczmarski.
Opłatami zostaną objęte między innymi parkingi przy Rynku oraz ulicach Jagiellońskiej, Bojki i Daszyńskiego, a także parking przy Urzędzie Miejskim.
Najwięcej kontrowersji podczas sesji wzbudziło wprowadzenie opłat przy ulicy Szpitalnej, w sąsiedztwie szpitala powiatowego. Część radnych chciała wyłączenia tego parkingu z nowych zasad. Burmistrz nie zgodził się jednak na tę propozycję. Przekonywał, że opłaty mają ułatwić pacjentom znalezienie wolnego miejsca.
Chcemy udrożnić parkingi i właśnie w ten sposób pomóc mieszkańcom. Jeżeli połowa parkingu jest zajęta przez cały dzień, to nie ma tam rotacji. Ktoś przyjeżdża do szpitala, krąży po ulicy Szpitalnej i nie ma gdzie zaparkować. Prosiłem służby, żeby sprawdziły, jak wygląda sytuacja w ciągu dnia. Na połowie parkingu od siódmej rano nie ma praktycznie żadnej rotacji
– mówi burmistrz.
Nowe opłaty mają zacząć obowiązywać w grudniu. System będzie obsługiwany przez zewnętrzną firmę, a w parkomatach będzie można płacić zarówno gotówką, jak i kartą.
Kierowcy, którzy będą chcieli pozostawić samochód na dłużej, będą mogli wykupić bilet dobowy za 25 złotych lub abonament na 30 dni za 190 złotych. Za brak wymaganej opłaty przewidziano dodatkową należność w wysokości 150 złotych.
Z opłat zwolnione będą osoby z niepełnosprawnościami posiadające ważną kartę parkingową, pod warunkiem pozostawienia samochodu na wyznaczonym dla nich miejscu.