- Minionej doby na stacji pomiarowej IMGW na zakopiańskiej Równi Krupowej zanotowaliśmy także rekordową temperaturę dobową w Zakopanem, czyli 26,8 stopnia. To tyle, ile bywa zwykle w strefie zwrotnikowej – powiedział PAP kierownik zakopiańskiej stacji IMGW Paweł Parzuchowski.
W tym roku temperaturę powyżej 30 stopni Celsjusza w Zakopanem odnotowano już 27, 28 i 29 czerwca oraz 31 lipca, 1, 4, 5 i 6 sierpnia. Jak podkreślił Parzuchowski, jeszcze nigdy w historii pomiarów w Zakopanem nie odnotowano tak wielu dni upalnych, czyli z temperaturą przekraczającą 30 stopni, w jednym roku.
- W czwartek temperatura w Zakopanem przekroczyła 30 stopni i jest to ósmy dzień upalny w tym roku. To liczba bliska wszystkim dniom upalnym, jakie wystąpiły w Zakopanem w całym XX wieku – mówił PAP kierownik zakopiańskiej stacji IMGW.
W środę na stacji IMGW na Równi Krupowej maksymalna temperatura wyniosła 32,5 stopnia Celsjusza. Do absolutnego rekordu dla Zakopanego zabrakło 0,3 stopnia – wynosi on 32,8 stopnia i został ustanowiony 8 sierpnia 2013 r.
Bardzo wysokie temperatury wystąpiły także w Tatrach. Do pobicia historycznych rekordów było jednak bardzo blisko, ale ostatecznie nie zostały one przekroczone.
- Byliśmy bardzo blisko historycznego rekordu ciepła zarówno w Tatrach, jak i w samym Zakopanem, ale nie padły te rekordy, dosłownie o włos – powiedział Parzuchowski.
Na Kasprowym Wierchu maksymalna temperatura w środę wyniosła 23,2 stopnia, podczas gdy historyczny rekord to 23,4 stopnia. Do jego wyrównania zabrakło 0,2 stopnia. Na Hali Gąsienicowej zanotowano 26,4 stopnia, a rekord wynosi 26,5 stopnia. W Zakopanem temperatura sięgnęła 32,5 stopnia, przy rekordzie wynoszącym 32,8 stopnia.
Poprzednie rekordy ciepła na Kasprowym Wierchu i Hali Gąsienicowej zostały ustanowione 1 lipca 2019 r.
Według danych z poszczególnych stacji IMGW w środę bardzo ciepło było również na Hali Ornak, gdzie termometry wskazały 30,6 stopnia, nad Morskim Okiem – 27,6 stopnia, na Gubałówce – 29,5 stopnia oraz w Dolinie Pięciu Stawów Polskich – 25 stopni.
Od czwartku gorące powietrze zwrotnikowe jest wypierane znad regionu. Nad Tatrami gromadzą się chmury i spodziewane są burze. - W kolejnych dniach temperatury już znacznie spadną – powiedział Parzuchowski.