Łukasz Gibała fot. Regina Korczak-Watycha
Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki pierwszej tury przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa.
- Łukasz Gibała – 36,38 proc. (93 042 głosy)
- Monika Piątkowska – 29,91 proc. (76 514 głosów)
- Michał Drewnicki – 17,50 proc. (44 772 głosy)
- Aleksandra Owca – 6,91 proc. (17 684 głosy)
- Daria Gosek-Popiołek – 4,81 proc. (12 303 głosy)
- Michał Klimek – 4,11 proc. (10 523 głosy)
- Sławomir Pietrzyk – 0,37 proc. (947 głosów)
Ponieważ żaden z kandydatów nie uzyskał ponad połowy ważnie oddanych głosów, odbędzie się druga tura wyborów. Zmierzą się w niej Łukasz Gibała i Monika Piątkowska.
Drugie głosowanie odbędzie się 11 października.
Przedterminowe wybory w Krakowie są konsekwencją majowego referendum, w którym z urzędu został odwołany prezydent Aleksander Miszalski. Do czasu wyboru jego następcy miastem zarządza Stanisław Kracik.
„Zmiana kontra kontynuacja przed drugą turą”
Wynik pierwszej tury przedterminowych wyborów w Krakowie pokazuje przede wszystkim silne oczekiwanie zmiany – oceniali w studiu Radia Kraków prof. Magdalena Mikołajczyk i prof. Radosław Marzęcki. Ich zdaniem Łukasz Gibała zyskał nie tylko dzięki własnej rozpoznawalności i spokojniejszej niż wcześniej kampanii, ale także na osłabieniu kandydatów związanych z największymi partiami.
– Krakowianie tym gestem pokazują: naprawdę oczekujemy czegoś nowego – mówiła prof. Mikołajczyk.
Prof. Marzęcki zwracał uwagę, że Gibała zwiększył poparcie w porównaniu z wyborami z 2024 roku, podczas gdy kandydaci głównego nurtu zanotowali słabsze wyniki. W przypadku Moniki Piątkowskiej dodatkowym obciążeniem mogła być – jak określił to politolog – „scheda po Aleksandrze Miszalskim” i trudność w jednoczesnym odcinaniu się od poprzedniego prezydenta oraz reprezentowaniu tego samego środowiska politycznego.
Zdaniem komentatorów druga tura może jeszcze wyraźniej rozegrać się na osi „zmiana kontra kontynuacja”. Prof. Mikołajczyk wskazywała przy tym na szerszy trend: wyborcy lokalni coraz mniej chętnie patrzą na partyjne szyldy, choć same partie coraz mocniej próbują zaznaczać obecność w samorządach.
„Może w Krakowie ukujemy nowe przysłowie: do czterech razy sztuka”
Łukasz Gibała po ogłoszeniu sondażowych wyników exit poll studzi emocje przed drugą turą wyborów w Krakowie. W rozmowie z Radiem Kraków mówi m.in. o walce o głosy wyborców innych kandydatów i krytycznie ocenia zarówno rządy KO, jak i PiS.
Różnica między Łukaszem Gibałą a Moniką Piątkowską wynosi 6,47 punktu procentowego.
Monika Piątkowska podkreślała, że wejście do drugiej tury to dopiero początek kolejnego etapu kampanii. – Dzisiaj się cieszymy, a od jutra ruszamy do ciężkiej roboty – mówiła podczas wieczoru wyborczego.
Zapowiedziała, że najbliższe dwa tygodnie chce poświęcić przede wszystkim na rozmowy z mieszkańcami Krakowa. Jak zaznaczała, spodziewa się trudnej kampanii przed drugą turą.
Michał Drewnicki ocenił swój wynik jako bardzo dobry
– Gdybym na olimpiadzie zdobył trzeci wynik, to byłbym zachwycony, a w Krakowie trzeci wynik jest bardzo dobry – mówił podczas wieczoru wyborczego. Podkreślał też, że kampania przypadła na trudny moment dla Prawa i Sprawiedliwości.
On również nie zadeklarował poparcia dla żadnego z kandydatów. – Gdy przyjdą oficjalne wyniki, to przyjdzie czas na zastanowienie, a być może rozmowy. Żadnego wariantu nie wykluczam – powiedział.
Poza drugą turą, ale nie poza polityką
Michał Klimek podziękował mieszkańcom Krakowa za oddane na niego głosy i zaznaczył, że z ostateczną oceną rezultatu chce poczekać na oficjalne dane. – To jest początek naszej walki o odzyskanie wolności w Krakowie – mówił. Kandydat przekonywał też, że nie przywiązuje dużej wagi do sondaży, które określił jako „wróżenie z fusów”. Pytany o ewentualne poparcie w drugiej turze, nie wskazał żadnego z kandydatów.
Aleksandra Owca oceniła swój wynik jako początek kolejnego etapu rozwoju partii Razem w Krakowie. Podkreślała, że kampania pozwoliła zbudować większy zespół, który ma dalej działać w mieście.
– Na pewno się nie zatrzymujemy. Bez względu na to, kto będzie prezydentem, nasza praca w Krakowie się tutaj nie kończy – mówiła.
Zapowiedziała również, że nie poprze żadnego z uczestników drugiej tury.
Daria Gosek-Popiołek przyznała, że liczyła na lepszy wynik, ale jednocześnie podkreśliła, że jest zadowolona z przebiegu kampanii. – Zrobiłam taką kampanię, jaką chciałam zrobić – mówiła. Zapowiedziała też dalszą pracę na rzecz Krakowa. – Ta praca się nie kończy – podkreśliła.
Sławomir Pietrzyk nie krył rozczarowania sondażowym wynikiem i zastrzegł, że czeka na oficjalne dane. Przed drugą turą nie wykluczył poparcia jednego z kandydatów. – Będę patrzył na programy – mówił. Jak podkreślił, szczególnie ważne będą dla niego propozycje dotyczące krakowskich seniorów.