Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim mieszkańcom Krakowa, którzy oddali na mnie głos. To jest początek naszej walki o odzyskanie wolności w Krakowie – mówił.
Kandydat zaznaczył, że na ostateczną ocenę swojego rezultatu chce poczekać do ogłoszenia oficjalnych wyników. Pytany, czy spodziewał się takiego rezultatu, Klimek przekonywał, że nie przywiązuje dużej wagi do badań przedwyborczych.
Ja generalnie nie zwracam uwagi na sondaże, bo raz są takie, raz takie. To jest wróżenie z fusów, a często manipulacja – powiedział.
Michał Klimek krytycznie ocenił również sposób, w jaki – jego zdaniem – media relacjonowały jego kampanię. Zarzucił im pomijanie jego kandydatury, niezapraszanie go na część debat oraz niewystarczające prezentowanie jego wypowiedzi. Są to zarzuty formułowane przez kandydata.
Michał Klimek został także zapytany, czy przed drugą turą zamierza poprzeć któregoś z kandydatów. Nie wskazał żadnego nazwiska.
Uznaję wolność mieszkańców Krakowa, wolność wyborców. Oni mają swój rozum, swoje serca i swoje sumienia. Będą wiedzieli, co zrobić – odpowiedział.
Według sondażu exit poll Ipsos w drugiej turze mają zmierzyć się Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. Głosowanie odbędzie się 11 października.