Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w Wadowicach. 60-letni mieszkaniec miasta, jadąc hulajnogą elektryczną, zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z autem. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Nikt nie został ranny. Za popełnione wykroczenia mężczyzna otrzymał mandaty na łączną kwotę 5200 złotych.
Do podobnego incydentu doszło w Zakopanem. Przy ulicy Grunwaldzkiej przypadkowe osoby zauważyły leżącego 45-latka z obrażeniami głowy, a obok niego hulajnogę elektryczną. Według policji okoliczności wskazywały, że mężczyzna przewrócił się podczas jazdy. Badanie alkomatem wykazało ponad 0,6 promila alkoholu. 45-latek nie odniósł poważniejszych obrażeń. Został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych.
Z kolei w Rajsku koło Oświęcimia policjanci zatrzymali 24-letniego mieszkańca powiatu pszczyńskiego. Mężczyzna jechał hulajnogą elektryczną ulicą Pszczyńską poza obszarem zabudowanym, gdzie dopuszczalna prędkość jest wyższa niż 30 kilometrów na godzinę. Kontrola wykazała również, że jego pojazd mógł rozwijać prędkość znacznie przekraczającą 20 kilometrów na godzinę i nie miał wymaganej blokady prędkości.
Policja przypomina o przestrzeganiu przepisów dotyczących hulajnóg elektrycznych. Funkcjonariusze podkreślają też, że alkohol pogarsza koncentrację, koordynację i zdolność oceny sytuacji na drodze, co w przypadku niechronionych uczestników ruchu może prowadzić do poważnych wypadków.