„Sytuacja jest związana z przedstawionymi przez maszynistów zwolnieniami lekarskimi. Inni kolejarze nie wyrażają zgody na zmianę harmonogramu, na pracę w godzinach nadliczbowych, dlatego maszyniści, których nie ma w pracy, nie mogą być zastąpieni przez innych" - powiedział PAP Siemieński. Dodał, że taka sytuacja potrwa jeszcze do poniedziałku. "Co będzie dalej, to nie wiemy” - przyznał.
W czwartek na małopolskie tory nie wyjechało 20 pociągów Polregio.
W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie mediacyjne zarządu spółki ze związkami zawodowymi w Polregio w sprawie sporu zbiorowego. Wobec braku możliwości zawarcia porozumienia płacowego, zakończyło się ono podpisaniem protokołu rozbieżności. Według Polregio, związki zawodowe w spółce domagają się podwyżki wynagrodzeń o 700 zł z wyrównaniem od 1 grudnia 2021 r. Zarząd Polregio informuje, że podwyżka w oczekiwanej przez związki zawodowe wysokości, to roczny koszt ok. 124 mln zł. W opinii kierownictwa spółki oznaczało by to stratę finansową dla Polregio i utratę rentowności.
W czwartkowym komunikacie Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w Polregio poinformował, że 16 maja we wszystkich zakładach spółki, poza centralą, zostanie przeprowadzony strajk generalny. Wskazał, że strajk zostanie przeprowadzony "z uwagi na brak jakichkolwiek propozycji ze strony właścicieli - Agencji Rozwoju Przemysłu, Konwentu Marszałków Województw RP jak i Zarządu Polregio oraz woli negocjacji rozwiązania problemu".
Polregio to największy pasażerski przewoźnik kolejowy w Polsce. Udział firmy w rynku wynosi około 27 proc. Większościowym udziałowcem spółki jest Agencja Rozwoju Przemysłu.