Projekt wcześniej pozytywnie zaopiniowała Komisja Ochrony Środowiska i Bezpieczeństwa Publicznego.
Na terenie powiatu chrzanowskiego uchwała dopuszcza odstrzał do 350 dzików przez okres trzech lat. Jak zauważa Bartłomiej Gębala, starosta chrzanowski, to konieczne rozwiązanie, ponieważ dziki weszły już na stałe w tereny zabudowane, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców. Jednocześnie podkreśla, że nie chodzi tu o dziki bytujące w lesie, ale te stanowiące niebezpieczeństwo w przestrzeni miejskiej.
Mamy codzienne raporty, chociażby z Centrum Zarządzania Kryzysowego, w których mieszkańcy cyklicznie zgłaszają sytuacje, kiedy dzik atakuje na przykład kogoś, kto wyprowadza psa, który to pies często w obronie swojego właściciela staje wobec dzika
– mówi Gębala.
Wniosek starosty o redukcyjny odstrzał dzików trafił do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w maju ubiegłego roku. W międzyczasie starosta zabiegał u wojewody o zgodę na sfinansowanie odstrzału, jednak spotkał się z odmową. Od kilku lat samorządy nie mogą finansować takich działań z własnych środków.
Przeciwnicy odstrzału dzików uważają, że zbyt liczne populacje zamieszkałe w miastach należałoby zmniejszyć, ale innymi sposobami:
Szokująca jest rekomendacja Regionalnej Rady Ochrony Przyrody w Krakowie pozwalająca na odstrzał tych zwierząt. NIE dla zabijania dzików, TAK dla ograniczenia populacji dzików miejskich innymi sposobami
- zaznacza Piotr Mankiewicz, mieszkaniec Chrzanowa wskazując na możliwość wykorzystania innych metod mających na celu wyeliminowanie dzików z centrów miast.