Kiedy małopolscy rolnicy wychodzą na pole, nie słyszą nowych danych dotyczących koronawirusa słyszą to dźwięk wysuszonej ziemi, w której trudno jest cokolwiek zasadzić czy zasiać, a jeszcze trudniej będzie zebrać plony.
- Sytuacja jest bardzo poważna. Odkąd pamiętam tak ciężkiego roku nie było. W polu pracuje się ciężko. Mamy wrażenie bycia na pustyni. Rośliny dostały mało wilgoci we wczesnym stadium wegetacji. Będzie problem jak w najbliższym czasie deszcz się nie pojawi. Jednak nic na to nie wskazuje - przyznaje Jan Czaja, rolnik prowadzący ekologiczne gospodarstwo w Rzuchowej.
Obawy rolników potwierdzają specjaliści. Od 3 lat w Polsce obserwujemy pogłębiający się problem suszy. Mają na to wpływ także ostatnie ciepłe i suche lata i lekkie zimy. "Ta ostatnia była rekordowo ciepła. Zła sytaucja hydrologiczna jest obserwowana od stycznia. Już wtedy alarmowaliśmy o suszy. Od 15 marca do dzisiaj mamy tak duży deficyt opadów, że był tylko jeden okres opadowy w połowie kwietnia. Tak złej sytaucji hydrologicznej nie obserwowaliśmy od początku pomiarów, czyli od 100 lat" - przyznaje Grzegorz Walijewski, rzecznik Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Blisko 10 procent stacji pomiarowych w całym kraju wskazuje już suszę hydrologiczną - dodaje rzecznik Instytutu. Efekty suszy widać nie tylko w polu. W podtarnowskiej gminie Ryglice w wyżej położonych gospodarstwach zaczyna już brakować wody, bo wysychają studnie.
- Problem dotyka już około 30 procent naszych gospodarstw. Mieszkańcy wożą wodę w beczkach. Nie mają wody, studnie powysychały. Trzeba dowozić wodę zwierzętom. To się bedzie pogłębiało. Jak nie popada do końca kwietnia, te zboża jare w ogóle nie wzejdą - przyznaje burmistrz Ryglic Paweł Augustyn
Skutki suszy odczujemy wszyscy. Niższe plony to przecież wyższe ceny warzyw czy owoców. Dobrze pamiętamy wszyscy chociażby rekordowe ceny pietruszki z ubiegłego roku, kiedy sytuacja nie była tak zła jak w tym roku.
Ministerstwo rolnictwa potwierdza, że wzrost cen jest niunikniony. inister rolnictwa przyznaje, że przełom kwietnia i maja pokaże, jak duże straty może w Polsce spowodować susza.
Decydujące są oczywiście prognozy. Te jednak na razie nie przewidują poprawy. W Małopolsce niewielki deszcz spodziewany jest pod koniec tygodnia. Niestety długoterminowe prognozy aż do czerwca nie przewidują większych opadów.
Sami możemy w niewielkim stopniu walczyć z suszą. Warto na przykład zbierać deszczówkę, którą potem wykorzystamy do podlewania ogrodu. Na co dzień także w bloku trzeba pamiętać, że woda z kranu nie musi lać się cały czas.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Agnieszka Wrońska/ko)