Wszyscy mówią zgodnie, że patrząc na te decyzje rządu, trudno mówić o luzowaniu, choć w reżimie sanitarnym wracają galerie handlowe i instytucje kultury. Pozostałe obostrzenia pozostają bez zmian: "Reguły, które dotyczą zgromadzeń publicznych, imprez i spotkań organizowanych w domach, restauracji, hoteli, stoków, infrastruktury sportowej i sytuacji związanej z przekraczaniem granicy – wszystkie te reguły pozostają bez zmian" mówił dziś minister zdrowia Adam Niedzielski. Podkreślał, że powodem takich ostrożnych działań jest niepokojąca sytuacja w Europie, zwłaszcza w sąsiadujących z Polską Czechach i na Słowacji. Kolejnym powodem jest nowa brytyjska mutacja wirusa, której dwa przypadki potwierdzono w naszym kraju.
- To czarny czwartek dla polskich przedsiębiorców i turystyki - mówi Agata Wójtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej: "Nie rozumiemy pewnych decyzji. Jesteśmy pewni, że w obostrzeniach moglibyśmy w jakiejś części uruchamiać swoje firmy. Jesteśmy na skraju bankructwa. To jest być albo nie być. To są desperackie decyzje. Decyzje dotyczące właścicieli tych firm i ich pracowników. Naprawdę jest źle."
Dodała, że porównując Polskę do innych europejskich krajów, rząd powinien zadbać o to, aby pomoc, która płynie do tutejszych przedsiębiorców, utrzymywała się na tym samym poziomie. Zdaniem Wójtowicz dotychczasowe wsparcie jest niewystarczające i źle adresowane, przez co jest nieskuteczne. Dzisiejszymi decyzjami rządu wydaje się za to nie przejmować branża fitness. "My już nie emocjonujemy się tymi konferencjami. Nasza cierpliwość się skończyła. To, że pan minister zdrowia razem z Naczelną Radą Lekarską żyją w alternatywnej rzeczywistości, w której gospodarka jest zamknięta, ok. Branża fitness i inne branże żyją w tej właściwej i od 1 lutego się otwieramy" - mówi Tomasz Napiórkowski z Polskiej Federacji Fitness. Podkreślił, że właściciele klubów nie obawiają się wizyt policji i sanepidu, bo do tej pory sądy w większości przypadków uchylały nakładane kary.
Radości z dzisiejszych postanowień nie kryje za to Michał Niezabitowski - dyrektor Muzeum Krakowa: " My otrzymywaliśmy trudną do policzenia ilość sygnałów, że was potrzebujemy. Muzealnicy, potrzebujemy muzeów! To były sygnały ze szkół, uniwersytetów, od przewodników i zwykłych mieszkańców. Człowiek potrzebuje do życia nie tylko strawy. Potrzebuje także kultury."
Zadowolenia nie kryją także właściciele galerii handlowych. Jak mówi Marek Ciszewski, właściciel krakowskiej galerii Serenada i centrum handlowego Krokus, tego rodzaju obiekty od dawna są przygotowane na powrót do pracy w reżimie sanitarnym. Dodał jednak, że przedsiębiorcy mocno liczyli na uwolnienie tej gałęzi gospodarki wcześniej, tak aby klienci mogli skorzystać z wyprzedaży, a marki mogły pozbyć się produktów z mijającej zimowej kolekcji. "W tej chwili mamy nadzieję jeszcze, że nasi najemcy odpowiedzą na to dobrymi cenami dla sklepów, bo wchodzimy w dosyć fatalny moment. W normalnym czasie luty nigdy nie był dobrym miesiącem handlowym. To był miesiąc po wyprzedażach styczniowych, przed pikiem wiosennym. Mamy nadzieję, że nasi klienci wrócą, pamiętając, że jesteśmy bardzo skrupulatni, jak chodzi o bezpieczeństwo naszych klientów.
Mówiąc o sklepach i galeriach, warto podkreślić, że od poniedziałku rząd znosi godziny dla seniorów obowiązujące dotychczas od poniedziałku do piątku między 10:00 a 12:00.
Na koniec warto dodać jeszcze, przez najbliższe dwa tygodnie nie będzie też zmian w oświacie. Stacjonarnie nadal będą uczyli się tylko uczniowie klas 1-3 szkół podstawowych. Pozostali nadal muszą korzystać z lekcji online. Jak mówił Minister Zdrowia, badania przesiewowe wśród nauczycieli to był dobry pomysł, dlatego przed decyzją o wysłaniu kolejnych klas do szkół badania zostaną powtórzone: "Stwierdziliśmy tam 2-proc. udział zakażeń i takie samo działanie podejmiemy w drugim tygodniu lutego po to właśnie, żeby podjąć decyzję opartą na realnej wiedzy, jak rozprzestrzenia się koronawirus przy funkcjonowaniu szkoły."
A przedłużone obostrzenia będą obowiązywały do 14 lutego.
Joanna Orszulak/sp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.