Jak informuje reporter Radia Kraków, większość ma niegroźne potłuczenia i otarcia.
"Początkowo nikt nie uskarżał się na jakieś dolegliwości i policjanci ukarali kierującą mandatem, ale po zakończonych czynnościach policji okazało się, że sześcioro dzieci uskarża się na bóle i zostało zabranych do szpitala w Nowym Sączu na obserwację. Jeżeli okaże się, że dzieci zostały ranne w wypadku, to nie będzie to traktowane jako kolizja, a wypadek drogowy, i może zostać wszczęte dochodzenie w tej sprawie" - powiedziała PAP Zbroja-Zagórska.
(RK/ew)