- Nie w tym miejscu. Wszędzie można, ale nie tutaj. Jestem za tym, żeby to zostało samopas. Te drzewa rosły tu odkąd pamiętam. Nie podoba mi się to. Park jest fajny, ale co to za park bez drzew? - mówią mieszkańcy Krakowa.
Dzięki ostatnim pracom usunięto też zalegające tam śmieci, takie jak gruz i opony. Krakowski ZZM zachęca wszystkie zaniepokojone wycinką osoby do wizyty w siedzibie spółki. Tam przedstawiono makietę, na której pokazano jak będzie wyglądać park po ukończeniu budowy. Do wycinki na Zakrzówku miało pójść około dwustu drzew. Łącznie jest ich siedem tysięcy.
Obszar objęty opracowaniem obejmuje ok. 51 ha. Oprócz kąpieliska, przestrzeni wspinaczkowych, tras rowerowych, miejsc piknikowych oraz wybiegu dla psów w parku pojawią się także jednopiętrowe obiekty. Będzie to: Centrum Sportów Wodnych (300m2 powierzchni zabudowy), Centrum Informacji Ekologicznej (200m2 pow. zabudowy) oraz budynek z częścią restauracyjną, tarasowe pomosty widokowe, wypożyczalnia sprzętu sportowego oraz niewielkie parterowe pawilony m.in. na obsługę parkingu, toalety (30-50m2 pow. zabudowy).
W budynku Centrum Sportów Wodnych swoją przestrzeń znajdą amatorzy nurkowania i kąpieli. Na terenie małego akwenu powstaną kąpieliska – baseny różnych rozmiarów i różnej głębokości, na które mieszkańcy bardzo czekają. Natomiast w Centrum Informacji Ekologicznej będzie można poznać najrzadsze gatunki flory i fauny występujące na obszarze Zakrzówka, a także zobaczyć filmy i eksponaty przyrodnicze. Całość uzupełni wystawa fotografii związanej z Zakrzówkiem.
Najważniejsza dla całego parku jest jednak kwestia bezpieczeństwa odwiedzających. W parku pojawią się stosowne zabezpieczenia, nowe, energooszczędne oświetlenie, a także sieć uniesionych względem terenu tras z punktami obserwacyjnymi. Koncepcja przewiduje zabezpieczenie wszystkich biologicznie cennych terenów i minimalizm lub brak ingerencji w środowisko.
Inwestycja, której koszt może wynieść nawet 40 mln zł, jest zadaniem wieloletnim. Będzie realizowana etapami i powinna potrwać ok. trzy lata.
(Bartłomiej Grzankowsi/krakow.pl/rk/ko)