Są ci, dzięki którym te święta możemy spędzać w ciepłej atmosferze, a lampki na choince mogą się beztrosko świecić. 24 godziny na dobę czuwają pracownicy krakowskiej elektrociepłowni. To tutaj, przy ulicy Ciepłowniczej w Nastawni Nadrzędnej, czyli swego rodzaju centrum dowodzenia, inżynierowie pilnują, by prąd i ciepło docierało tam gdzie trzeba i jak trzeba.
"Nadzorujemy i korygujemy te parametry, żeby mieszkańcom Krakowa było ciepło no i żeby każdy miał prąd. Pamiętam jedną taką Wigilię, gdzie w trakcie przekazywania zmiany była awaria. Wszyscy to zapamiętali, ponieważ ten kierowca, który chciał wyjść z pracy, nie mógł, ten, który przyszedł... sytuacja była niezręczna" - mówi Mirosław Bałaga, dyżurny inżynier ruchu w PGE Energia Ciepła w Krakowie i dodaje, że wszyscy starają się, aby w pracy można było zakosztować świątecznej atmosfery i żeby choć na moment w ten wigilijny wieczór każdy mógł spędzić choć chwilę z rodziną.
"Tradycją tutaj stało się, że koledzy, którzy przychodzą na zmianę nocną, przychodzą wcześniej i ci koledzy, którzy są na zmianie drugiej, mogą wyjść wcześniej i spędzić ten wieczór wigilijny z bliskimi" - tłumaczy Bałaga.
O to dbają też Pracownicy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, którzy starają się, abyśmy mogli wszyscy spędzać święta bezpiecznie.
"Staramy się ułożyć tak święta, żeby spędzić jak najwięcej czasu z rodziną. Jeżeli pracujemy w Wigilię, to uroczyście spędzamy pierwszy dzień świąt" - mówi Paweł Łukasiewicz, ratownik Krakowskiego Pogotowia.
Dodaje, że trzeba jednak w ten wigilijny wieczór, jak i każdy świąteczny, czuwać, żeby w razie wypadku pośpieszyć z pomocą.
"Niestety najgorsze wydarzenie, o którym mogę opowiedzieć, to śmierć jednego z członków rodziny wręcz przy stole wigilijnym, gdzie zostaliśmy wezwani do nagłego zatrzymania krążenia. Faktycznie, podczas Wigilii mężczyzna osunął się na ziemię, doznał zatrzymania krążenia i resuscytacja krążeniowo-oddechowa niestety okazała się nie udała. To była najtrudniejsze w naszej pracy, żeby powiedzieć rodzinie w święta, że członek rodziny nie żyje" - relacjonuje Łukasiewicz.
Jak jednak zauważa - wieczór wigilijny to też taki czas, gdzie tych interwencji jest mniej. I wszyscy mają nadzieję,
że tak też będzie tym razem.
"Liczymy na to, że ludzie, zasiądą bezpiecznie do wigilii i bezpiecznie na wigilię dojadą, że nie będzie się zdarzać tyle różnych rzeczy, tyle wypadków co zwykle" - mówi ratownik.
W stanie pełnej gotowości są także strażacy. Ci o dyżurze w święta wiedzą już z półrocznym wyprzedzeniem, aby móc się do tego przygotować:
"Dopiero w Boże Narodzenie czy w drugi dzień świąt spędzamy święta z rodziną. Tutaj niestety jedynie telefonicznie możemy się skontaktować, złożyć życzenia i tak połączyć się bardziej duchowo niż fizycznie" - mówi młodszy aspirant Mateusz Mazurek z krakowskiej straży pożarnej. Dodaje, że ten wigilijny wieczór starają się też spędzić wspólnie z kolegami z jednostki.
"Staramy się przygotować skromną kolację wigilijną i wspólnie w strażackiej braci przełamać się opłatkiem, odczytać Pismo Święte. Jesteśmy cały czas gotowi do wyjazdu" - tłumaczy Mazurek.
(Tomasz Bździkot/łk)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.